W przyszłym roku do sprzedaży trafi nowe wydanie Słów Światłości, drugiego tomu Archiwum Burzowego Światła.

Nowa wersja tekstu, który miał swoją premierę w ubiegłym roku, to wymóg sytuacji. Mianowicie, od czasu opublikowania książki Brandon Sanderson naniósł kilka istotnych zmian i poprawek. W oparciu o wpis jednego z użytkowników forum 17thshard.com możemy stwierdzić, że jest ich blisko trzydzieści.

Część dotyczy przecinków i zmian gramatycznych, które najpewniej nie zmieniają kontekstu zdania. Pozostałe mają faktyczny wpływ na fabułę lub postrzeganie scen, a przecież diabeł tkwi w szczegółach. W jednym ze wspomnień Shallan spoiler: kolor szaty zabitej matki zmienia się z białego na niebiesko-złoty. Na tle wczesnej rozmowy z Ojcem Burz jego imię – Stormfather – zostało dwukrotnie wymienione na Rider of Storms (Jeździec Burz). Gdzie indziej, podczas jednej z finałowych scen Kaladina spoiler: ostatecznie mostowy nie zabija Szetha – wstrzymuje rękę od ciosu, po czym ucina dłoń przeciwnika i pozwala mu odlecieć w burzy. Również potem relacjonuje, że go pokonał, nie zabił. Ta scena zmieniła się ogólnie, aż w kilku zdaniach. Liczba dni do nadejścia burzy zmienia się z dwunastki na jedenastkę. Podczas wymarszu Dalinar operuje czterema, zamiast trzema armiami.

wzór2

Jeśli do tej pory nie zdobyliście własnego egzemplarza tego tomu, polecamy się wstrzymać jeszcze trochę, ponieważ uaktualniona wersja pojawi się w księgarniach już w styczniu bądź lutym. Jak sądzimy, obejdzie się bez szumu i uprzedzania. Którą wersję kupujecie, możecie sprawdzić na stronie sąsiadującej z tytułową. Pierwsza zapewne wkrótce zniknie z rynku.

Przy okazji dowiedziałam się, że najpewniej styl okładek i wydań Archiwum pozostanie ten sam – pozostałymi dziełami Sandersona ma się zająć pan Broniek, jednak wydawnictwo nie planuje mu powierzać tej najobszerniej serii.

  • Obywatel_Śliwka

    Kijowo. Nie powinno się tak robić. Może jednak Sanderson za szybko pisze swoje książki.

    • Karolina

      Niby tak, a może nie. Ktoś zauważył na fanpage że być może to mu wyskoczyło kiedy już pisał trzeci tom. Tego przewidzieć nie mógł zanim zaczął pisać kolejną część.

      • Obywatel_Śliwka

        Wszystko mógł przewidzieć, bo to jego świat. Poprawki oznaczają niedopracowanie, nieprzemyślenie i za mało pracy nad tekstem. Ktoś zawalił i tyle – czy autor, redaktor, czy korekta, to bez różnicy. Wolałbym czekać i rok dłużej na książkę, która będzie dopracowana w każdym calu, niż obserwować jakieś poprawki już po wydaniu. Ale nic to, zdarza się, Brandiego nadal wielbię, teraz będzie miał nauczkę.

        • Karolina

          E tam. Rozumiem że można się złościć bo człowiek kupi sobie taką całkiem nienajtańszą książkę w dniu premiery a potem co, okazuje się że jest jakaś nowsza wersja. Ale trzeba też wziąć pod uwagę, że to jest jakieś 2000 stron druku. Potworna ilość materiału do przeczytania i poprawiania. Ja dostaję ogumienia mózgu jak poprawiam kilka stron opowiadania, które pisałam 2-3 godziny to i tak ogromny szacun, że tylko tyle trzeba było zmienić.
          Jest tego niewiele i o ile się orientuje żadna zmiana nie wpływa na fabułę tak, żeby potem czytelnicy z pierwszego i drugiego wydania się potem o coś wykłucali.
          A ja bym chyba wolała nie czekać roku na kilka przecinków : d Zwłaszcza że mamy taką stronkę, która nas poinformuje o podobnych sprawach.

  • Rafau

    No serio.. Własnie się zastanawiałem na co wydam te resztki hajsu jakie bede miał po świętach xDD

  • Rakus

    Straszna lipa z tym, przeczytałem słowa światłości prawie rok temu i teraz takie zmiany mają wejść? bezsens

    • Milena N.

      Ostatecznie tych zmian jest niewiele. Postaramy się wszystkie dla was zebrać w jednym artykule, wszystkie zmiany widoczne w polskim przekładzie.

  • Chainekken

    Ja rozumiem kosmetyczne zmiany ale nie takie w stylu: Kaladin jednak nie zabija Szetha, pozwala mu uciec xD No kur… Jeszcze nie słyszałem o takiej sytuacji u jakiegokolwiek autora, szczerze mówiąc jestem lekko zszokowany
    Edit: A jest planowane tłumaczenie rozdziału z Dalinarem? Czekamy i czekamy…

    • MN

      Jest 🙂 Staram się coś zrobić, ale terminy nie mają litości. Będzie wkrótce

    • Odpryskowy

      Nie, nie uciec – jest wyraźnie opisane że Wiązania Szetha się rozpadają, Burzowe Światło przygasa a on sam spada w burzę – to trochę co innego.

      • Chainekken

        Mówisz o pierwszej wersji? Masz rację, nie pozwolił mu uciec, bo był przekonany o tym że go zabił przecież – „Kaladin wbił Ostrze w pierś skrytobójcy u nasady szyi, przecinając kręgosłup. […] Wypuścił trupa Szetha, pozwalając, by spadł tyłem na ścianę burzy”. Chyba że mówisz o drugiej wersji (o którą mi chodziło w mojej pierwszej wypowiedzi), której na oczy nie widziałem, ale o której Milena pisze w artykule „ostatecznie mostowy nie zabija Szetha – wstrzymuje rękę od ciosu, po czym ucina dłoń przeciwnika i pozwala mu odlecieć w burzy. Również potem relacjonuje, że go pokonał, nie zabił.” Nie bardzo wiem o co ci chodzi, gdzieś popełniłem błąd w rozumowaniu?

        • Odpryskowy

          W artykule jest złe wyrażenie. Mój poprzedni komentarz koryguje artykuł.
          A co do tłumaczenia rozdziału Dalinara to zwyczajnie brakuje nam czasu – ja mam koniec semestru na głowie i zaraz sesję. Wciąż planujemy to przetłumaczyć, ale z tego co wiem to reszta redakcji też ma różne rzeczy na głowie 🙂

  • Pingback: Trzy nowe tytuły i inne newsy wydawnicze — Droga Królów - Brandon Sanderson()