Nie tak dawno temu wyobrażałam sobie, jak wielkie pole do popisu będzie miał ten, kto zdecyduje się na przeniesienie twórczości Sandersona z chropowatych kart książek na gładki, srebrny ekran kina. Okazuje się, że nie są to jedynie czcze marzenia.

Jak donoszą zachodnie media, Sanderson zainteresował 20th Century Fox swoją twórczością, a konkretnie pierwszym tomem serii „Mściciele”, Stalowe Serce. Jedna z największych i najpłodniejszych zachodnich wytwórni, której filmami (X-men, Omen) i serialami (Simpsonowie, Z Archiwum X, Kości) z pewnością wielokrotnie się zachwycaliśmy, podjęła pierwsze czynności w celu adaptacji książki. Scenariuszem ma zająć się Carter Blanchard, a produkcją Shawn Levy (Giganci ze Stali, filmy z serii Noc w muzeum).

Fabuła Mścicieli świetnie wpisuje się w aktualną modę na superbohaterów, a z drugiej strony może być czymś świeżym na tle dziesiątek filmów, które mogły znudzić każdego kinomana określonymi schematami. Tu superbohater nie ratuje mieszkańców miasta, a je terroryzuje i to wraz z szeregiem drobnych zmian w utartej konwencji może zaowocować sukcesem kasowym.

Jedno jest pewne – jeśli dojdzie do realizacji projektu, Sandersonowska twórczość już dwa, trzy lata trafi do kin na całym świecie, z jedną z najlepszych możliwych dystrybucji, jakie tylko mogła otrzymać na starcie kinowej kariery.

Steelheart nie jest jednak jedynym „udanym” dziełem, biorąc pod uwagę zachwyt wytwórni. Jak wiadomo, prawa do Z mgły zrodzonego zostały sprzedane w 2010 roku małej, można by rzec raczkującej wytwórni Paloppa Pictures. Studio to nie doczekało się dużego dorobku, więc może to właśnie Mistborn stanie się kamieniem milowym owej firmy. Projekt „Mistborn” jest jednak w toku od wielu lat i nie zanosi się, abyśmy szybko kupowali bilety do kina. W 2012 roku Brandon donosił, że dostaje pierwsze szkice i jest bardzo nimi podekscytowany. Od tamtej pory nie słyszeliśmy żadnych nowych, znaczących wieści.

Można jednak zauważyć, że Platige Image odpowiedzialne za nadchodzącą, nową ekranizację Wiedźmina nie ma na koncie jak dotąd żadnego filmu, a tym jednym pierwszym zamierzają z hukiem podbić światowy rynek. Chociaż to porównanie nas nie uspokaja – projekt Wiedźmin jest już w dalszych fazach – to dorobek wytwórni jeszcze niczego nie przesądza.

Z kolei fani są zmuszeni do udziału w wielkiej próbie cierpliwości. Nienasyceni mogą zajrzeć na youtube, gdzie mamy do czynienia z kilkoma całkiem efektownymi trailerami filmu w wersji fanmade.

Historia zna przypadki, kiedy sukces jednego udanego filmu rzutował na całą twórczość autora. Wystarczy spojrzeć na dorobek takich pisarzy jak Stephen King, którego książki ekranizowane były jedna po drugiej. Pozostaje nam trzymać kciuki za rozpoczęte projekty, a być może i w przypadku Sandersona zrealizuje się ten szczęśliwy scenariusz :D.

  • Tk

    Ekranizacja robiona przez gigantyczną wytwórnię, to dopiero coś. Nie mogę się doczekać adaptacji abś – kinowej, bo serialowe przeciągają i robią z arcydzieła ostatnie g_wno.
    Wiola? Kim jesteś, Wiolu? Myślałam że tu jest jeden redaktor 😉

    • http://drogakrolow.pl Wiola

      Nie jest jeden 🙂 Ale stoję bardziej za stroną techniczną, ewentualnie po cichu pomagam uzupełniać zakładki. Poza tym publikowałam już na łamach strony jeden artykuł 🙂

      A co do tematu, to 20th Century Fox w roli machinerii, która wcieli w życie dzieło Sandersona to chyba najlepsza możliwa opcja. Wiadomo, że za filmami SF stoi bardzo dużo pieniędzy, a taki gigant jak Fox chyba nie ma co narzekać na ich brak ;D

      • Tomaszu

        O własnie uswiadomiłaś mi że jeśli ta wytwórnia sie obłowi jak norka na sandersonie będzie pierwsza chętna do ekranizacji Archiwum. Bombowo

        • http://drogakrolow.pl Wiola

          Milena tworzy właśnie o tym artykuł, tj. o możliwościach na ekranizację ABŚ. Więc jej rozważania w tym temacie powinny się pojawić niedługo 😀

  • OoO

    Szkoda, że pierwsza bd akurat ta seria która nie jest cosmere

  • Bart

    Szczerze mówiąc, to mam nadzieję, że ABŚ nie doczeka się ekranizacji. Obawiam się, że jest to dzieło zbyt długie na film i byłoby maksymalnie skracane i spłaszczone, żeby Ci co nie czytali zrozumieli i jednocześnie żeby wytwórnia osiągnęła sukces kasowy. Ewentualnie na serial, ale biorąc pod uwagę ABŚ, to musiałaby się za to zabrać wytwórnia z potężnym kapitałem, żeby nie raziły efekty specjalne. Poza tym, to trochę obawiam się, że gdyby zabrałby się za to ktoś nieodpowiedni, to latający świetliści mogliby trochę wyglądać jak postacie w Dragon Ballu (którego byłem fanem w dzieciństwie, ale moim zdaniem tutaj by to nie pasowało). Wolałbym, żeby ABŚ zostało ukończone w swoim czasie, ale żeby trzymało poziom, taki jaki jest w Drodze Królów i Słowach Światłości.

    • MN

      Ale! Długo nad tym myślałam i doszłam do wniosku, że istnieje jedno rozwiązanie, które ma spore szanse się sprawdzić. O czym napiszę wkrótce 🙂

  • Pingback: Da się czy się nie da, czyli kilka słów o ekranizacji Archiwum Burzowego Światła — Droga Królów - Brandon Sanderson()

  • Pingback: Powstanie ekranizacja Drogi Królów i Z Mgły Zrodzonego – Droga Królów – Brandon Sanderson()