W oczekiwaniu na nadchodzącego Dawcę Przysięgi publikujemy rozdział usunięty ze Słów Światłości. Jest to jedno z Interludiów.

Brandon z okazji Prima Aprilis opublikował na swojej stronie usunięty fragment. Tutaj można przeczytać w oryginale.

***

Jestem patykiem.

Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem.

Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem.

Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem.

Jestem patykiem? Jestem patykiem.

Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem. Jestem patykiem.

Jestem patykiem.

Jestem patykiem.

Jestem patykiem.

Jak Wam się podoba?

  • Złocisty

    Jesteś patykiem?

    • Patyk

      Jestem Patykiem.

      • Patyk

        TO JA JESTEM PATYKIEM. Wy mozecie być tyolko Patykiem

  • 2Edgydancer

    Jestem patykiem.

  • alder24

    Czytając „Słowa Światłości” wielokrotnie miałem dziwne wrażenie, że czegoś mi brakuje. Że coś przegapiłem, albo że coś nie zostało dopowiedziane. To niemiłe wrażenie pogłębiało się wraz z postępem akcji i najbardziej uwidoczniło się w ostatnich stronach książki. Aż do tej pory nie byłem w stanie w pełni zrozumieć zakończenia, ale po przeczytaniu tego krótkiego, usuniętego niestety rozdziału, wszystko stało się jasne. Jak to jest możliwe, że ten króciutki rozdział, zajmujący niecałą stronę, jest tak naprawdę kluczem do zrozumienia nie tylko do wydarzeń odbywających się na Rosharze, ale też całego Cosmere?
    Przyjrzymy się może co sprawiło, że ten rozdział jest taki wyjątkowy. Spójrzmy na pierwsze zdanie, które zaczyna ten rozdział: „Jestem patykiem”. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło że to proste stwierdzenie, wręcz fakt, nic nie znaczący w stosunku do ogromu ilości słów zawartej w powieści. Nic bardzie mylnego! To proste stwierdzenie przekazuje nam multum ukrytych informacji. Nie tylko poznajemy imię głównego bohatera tego rozdziału, poznajemy też jego wygląd zewnętrzny, jego charakter, a nawet myśli, obawy, nadzieje i motywacje którymi się kieruje. Tak naprawdę to zdanie to jedna z najkrótszych prezentacji postaci w dziełach literackich z którymi miałem przyjemność się zetknąć. Po przeczytaniu tego prostego zdania, czułem się jakbym znał tę osobę od narodzin, nagle stała się mi bliższa od brata, wręcz czułem, że znam ją lepiej od samego siebie. Nikt inny nie potrafi stworzyć takiej więzi między bohaterem a czytelnikiem jak Brandon Sanderson. Ale przejdźmy dalej, bowiem następne akapity są jeszcze ważniejsze.
    Koleiny akapit bowiem wrzuca nas od razu w wir akcji. Nie przejmuje się powolnym rozwojem akcji, bowiem ona już jest w decydującym momencie nie tylko dla tego rozdziału, ale też dla całej serii „Archiwum Burzowego Światła”. Wreszcie jesteśmy w stanie dostrzec skalę konfliktu, który odbywa się nie tylko w materialnej części Rosharu, ale też właśnie w Cieniomorzu i jak możemy się domyślać również w duchowej krainie. Zostaliśmy wręcz powaleni ogromem przygotowań i działań podjętych przez Odium. Widzimy wreszcie boską Nienawiść w pełnym działaniu, która wpływa na umysły innych na Rosharze. Parshendi są w całości opleceni przez krwisto czerwone macki Nienawiści, a wiele innych stworzeń powoli zatraca się pod jego naporem. Teraz, kiedy Odium jest tak blisko uwolnienia się z wiezienia, wykorzystuje całą swoją mocy. W obliczu takiej potęgi, wydaje się że wszystko jest stracone, że Roshar musi upaść, a potem upadną również inne światy wraz z Odpryskami. Przyszłość rysuje się w czarnych barwach, wydaje się że nie czeka nas nic prócz nienawiści. I wtedy do akcji wkracza nasz mały, niepozorny bohater.
    Dzięki sile swojej woli i niezwykłej determinacji, udaje mu się na przeciwstawić Odium i na chwilę zatrzymać jego niecne działanie. Sam bóg jest bardzo zaskoczony tak silnym oporem ze strony tak prostej osoby i już po chwili postanawia rzucić ogrom swej mocy przeciwko tak wątłej istocie. Ale ta istota wie, że od jego oporu zależą losy światów. Wie, że nie może zawieść. Tutaj widzimy, że tak naprawdę prawdziwe starcie odbywa się między tą dwójką i tak naprawdę ani Kaladin, ani Dalinar, ani też Hoid, ani nawet żaden z Heroldów nigdy nie byli ważniejsi od naszego bohatera. Starcie przechodzi do decydującej fazy. Mimo ogromu siły, której przeciwstawia się nasz główny bohater, nie ustępuje. Jednakże zaczyna słabnąć. Jeszcze do nie dawna była to wyrównana walka, ale teraz widzimy że boskość, niezależnie od jego formy, jest nie do zatrzymania.
    Wtedy nasz bohater upada.
    Tutaj pozwolę sobie na cytat, aby pokazać wam jak ważny jest to moment: „Jestem patykiem?” Zwróćmy uwagę na to w jak niewiarygodny sposób zostało to przedstawione, z prawdziwym kunsztem wielkiego artysty. Z tego prostego zdania wylewa się ogrom emocji. Groza, strach i żal. To nie są tylko puste słowa na białej kartce. To nie są tylko emocje odczuwane przez naszego bohatera. To są emocje targające sercem czytelnika. W tym to właśnie momencie, miałem łzy w oczach. Z wielkim trudem zmusiłem siebie do przeczytania tego rozdziału do końca.
    A wtedy nasz bohater znajduje punkt oparcia. Znalazł go… w samym sobie. W tym ostatecznym, desperackim akcie, korzystając ze tego oparcia, udaje mu się zadać ostatnie uderzenie. I nagle, z przygaszającego płomienia świecy, nasz bohater rozbłysnął z siłą tysięcy gwiazd. Atak w sposób zupełny zachwiał dotychczasowym balansem stron konfliktu. W jednym momencie widzieliśmy niepowstrzymaną Nienawiść, a w następnym tylko kulejący, osłabiony i uciekający aspekt boskości. Macki Odium, oplatające stworzenia Rosharu, ginęły w płomieniach, zwijały się i czerniały. Czy to możliwe, aby Odium ostatecznie zostało powstrzymane? Nasz osłabiony bohater, w ostatnich 3 zdaniach, szybko rozwiewa nasze nadzieje. Stwierdza, że to dopiero początek wielkiej wojny i że następnego ataku Odium może już nie zdołać powstrzymać. Wie że potrzebuje pomocy i postanawia wyruszyć, aby ją odnaleźć. Sprowadzi pomoc w postaci ludzi. I od tego momentu rozpoczyna się prawdziwa akcja „Archiwum Burzowego Światła”. Zupełnie nowa przygoda. Jakże ważna obietnica, od spełnienia której zależą losy całego Cosmere.
    Na koniec chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na to jak wiele straciliśmy na tłumaczeniu. Spójrzmy bowiem na tekst w oryginale: „I am a stick.”. Jak widzimy fragment ten składa się z czterech wyrazów, a jego polski odpowiednik, „Jestem patykiem.”, już niestety tylko z dwóch. Dostaliśmy niestety niemalże w połowie okrojony tekst i prawdziwą głębie tego rozdziały jesteśmy w stanie wyciągnąć dopiero po przeczytaniu oryginału. Niech więc to będzie zachęta aby uczyć się języków obcych. Kto wie ile jeszcze sekretów utraciliśmy w procesie tłumaczenia.

    • Midius

      10 linia od góry. Brakuje literki w „bardziej” :).

    • Gal Anonim

      867 słów. Ten komentarz ma 867 słów…

      • alder24

        Wiem, to trochę mało, niestety w chwili gdy pisałem ten komentarz spieszyłem się, więc nie rozwinąłem pewnych ważnych aspektów poruszonych w tym rozdziale. No ale cóż, odkrycie ich pozostawiam już w waszych rękach, w końcu zawsze jest kolejna tajemnica 😉

        • Kanrei

          No mi wyraźnie brakowało wspomnienia o odniesieniach do filozofii, religii czy psychologii.
          Walka z Odium jest niewątpliwie ważna ale też równie ważne jest co Patyk pozwala nam odkryć o sobie i nas samych.

          Ale być może tak jak piszesz, każdy powinien tą podróż odbyć samodzielnie odkrywając kolejne tajemnice.

    • Złocisty

      Co do tłumaczenia zawsze mogli tak „Ja jestem patykiem”. Wtedy tracilibyśmy jedynie 1/4 oryginalnego przekazu.

      • Kanrei

        „a” używa się właśnie do niekonkretnych określeń, więc „Jestem patykiem” jest bardziej poprawnym tłumaczeniem niż „Jestem tym patykiem”.

        Jednocześnie w tłumaczeniu utracone jest przesłanie że bohater nie mówi konkretnie o sobie, ale uosabia nas wszystkich.
        Jest patykiem, ale też jednym z wielu patyków.
        Mamy jednocześnie zdecydowane określenie samego siebie, pozwalające mu stawić czoła wszystkiemu co rzuca przeciw niemu życie, połączone jednocześnie ze skromnością i akceptacją tego kim jest.
        Patyk nie wątpi w siebie, jest tu i teraz. Akceptuje że jest jednostką ale też częścią czegoś większego i nie daje się zmienić ani pod wpływem przekupstwa ani obietnic.

        To właśnie ta akceptacja tego kim się jest czyni tą postać tak niezwykłą moim zdaniem.

        • Złocisty

          To moja pomyłka 😀

    • http://www.koloczasu.pl Lady Dragon

      Panie Alder24, jakaż szkoda że dopiero teraz przeczytałam ten komentarz 😛 Wszelako mam nadzieję, iż zgłosił Pan ten tekst do konkursu na stronie.Owa dogłębna analiza, moim zdaniem zasługuje przynajmniej na wyróżnienie <3

      • alder24

        Hmm z konkursami na tej stronie jest taki problem, że zazwyczaj ogłaszacie je w momencie gdy ja już zdążę pożreć świeżo wydane książki 😛 Zostawiam je dla innych, którzy może jeszcze nie mają tych książek i częściej mają wenę twórczą niż ja 😉

        • http://www.koloczasu.pl Lady Dragon

          Jak wygrasz, chociaż książkę już masz, to zawsze możesz zrobić komuś prezent.
          A co do terminów, to spowodowane jest to zapewne tym, że czekają aż książki będą dostępne u nich. Bo może się przytrafić, że konkurs rozwiązany, a nagród brak 😛

    • Yevoni

      Czytam i płacze… cóż za chwytająca za serca recenzja. Panie Adler24, wyciągnął Pan z tego fragmentu całą esencje i podał ją Pan czytelnikowi niemal na tacy. Dziękuję!

  • Mateusz “Matix” Noworolnik

    przetłumaczylibyście srreszczenia słów światłości, oraz drogi królów 😛