Coraz lepiej znany w świecie ze swojej pracowitości Brandon Sanderson ma ambitne plany na najbliższe kilkanaście lat. Wiele, wiele kontynuacji i start przynajmniej czterech kolejnych serii – brzmi imponująco. Co się w tym zawrze?

Z dotychczas opublikowanych dzieł kontynuacji doczekają się:

  • Elantris. Wbrew pozorom, Nowa dusza cesarza nie była naszą ostatnią wizytą na Sel, w świecie bohaterów powieści Elantris. Autor planuje więcej niż jeden sequel swojej debiutanckiej książki, jednak to jeszcze stosunkowo odległe plany. Pracę nad nimi chce rozpocząć wraz z pisaniem piątego tomu Archiwum. Kontynuacje nie mają jeszcze tytułów.
  • Siewca Wojny. Podobnie jak w powyższym przypadku, Siewca miał być osobną powieścią i nic nie wskazywało na to, że ta historia będzie wymagać jeszcze jednego tomu. A jednak, pojawi się kontynuacja zatytułowana Nightblood. Ich kolej autor przewiduje po sequelach Elantris.
  • Archiwum Burzowego Światła. Dla formalności należy dodać, że autor ma przed sobą jeszcze napisanie kolejnych ośmiu tomów tego wybitnego cyklu.
  • Ostatnie Imperium. Seria, wbrew początkowym założeniom, będzie się składać z siedmiu tomów – dwóch trylogii, rozdzielonych czwartą, osobną częścią. Pierwsze trzy opublikowano, czwarty to Stop prawa, dwa kolejne – Shadows of Self i Bands of Morning w przeciągu roku trafią do księgarni tak w Stanach jak i w Polsce. Siódmy wciąż pozostaje do napisania. Jego tytuł roboczy to The Lost Metal.
  • Legion. Projekt, który zrodził się w głowie Sandersona w czasie lotu z Francji w 2011 roku osiągnął już dwa opublikowane tomy (Legion i Legion: Skin deep), a doczeka się również trzeciego. Kiedy? Tego jeszcze nie wiadomo.
  • Mściciele. Choć trzeci tom już czeka na publikację, a Brandon rzuca ostatnie spojrzenia na gotową wersję i nie poświęci im już wiele czasu, to formalnie trzeba dodać, że jeszcze pracuje nad Calamity – trzecim tomem trylogii Mścicieli, zapoczątkowanej Stalowym sercem. Trylogii na razie tylko teoretycznie, ponieważ nadal nie wiadomo, czy aby ten tom nie zamknie serii. Czas pokaże, tymczasem Polacy drugi (Firefight) i trzeci (Calamity) tom dostaną po przekładzie w przyszłym roku.
  • Rithmatist. The Azlatian, kontynuacja powieści Rithmatist zajmie naszemu autorowi kilka z najbliższych miesięcy, ponieważ zamierza ją opublikować w 2016 roku.
  • Alcatraz. Podobnie jak Legion i wspomniany wyżej Rithmatist ta seria nie doczekała się polskiego przekładu. Alcatraz Smerdy otrzyma kolejne kilkaset stron, które będą cieszyć jego fanów już jako piąty tom jego przygód. Tytuł roboczy to Alcatraz Versus the Dark Talent i a przybliżona data premiery to przyszły rok.

 

Dragonsteel

Marzenie wielbicieli Sandersona, czyli seria poświęcona przede wszystkim postaci – kluczowi do Cosmere. Ten, który był świadkiem strzaskania wszechświata, Skoczek pomiędzy światami, obserwator i uczestnik wszystkiego, co się naprawdę liczy – czyli Hoid. Wraz ze swoją niesamowitą historią.

Już pod koniec 2014 roku można było mówić o gotowych szkicach. Na ten moment obejmują dwa tomy, o tytułach The Liar of Partinel i The Lightweaver of Rens (lightweaver – tkacz światła). Głównym bohaterem ma zostać właśnie Hoid, a akcja – rozgrywać się na Yolenie, prawdopodobnie obie części umiejscowione w czasie przed strzaskaniem Adonalsium. Jednak poczekamy sobie na nią jeszcze wiele, wiele lat. Z oczywistych przyczyn ta seria może nie być w dobrej komitywie z tajemnicami Rosharu, gdzie Hoid występuje jako jeden ze stałych bohaterów. Jak przyznaje sam autor, nie przewiduje publikacji Dragonsteel wcześniej, niż będą gotowe wszystkie tomy Archiwum Burzowego Światła – obie partie po pięć części, pomiędzy którymi wystąpi dodatkowe kilka lat przerwy. Niewykluczone, że dopiero po 2044 roku.a662

Dark One

Cykl, który będzie opowiadał o “tym złym”. A ma być to chłopiec, którego uczono, że jego przeznaczeniem jest zniszczyć świat. Autor ma gotowe szkice i zaczął prace nad pierwszym tomem, prawdziwie zapalony do tego konceptu. Muszę przyznać, że to może być naprawdę świetne – zawsze intrygowała mnie kwestia czarnych charakterów, których zwykle obserwujemy jedynie oczami tych szlachetnych i mocno hamowanych moralnie postaci.

I tu jeden ogromnie ważny fakt – to jest historia z Cosmere! A więc świat “Mrocznego” będzie pokrewny światom Kaladina, Vin, Raodena i Vashera. W konsekwencji, już w przeciągu jakiś dwóch lat ta książka znajdzie się na waszej liście obowiązkowych pozycji – nie da się zrozumieć w pełni jednego cyklu z Cosmere, nie rozumiejąc wszystkich.

Jeszcze dwie allomatyczne trylogie

Autor związał się ze Scadrialem na tyle, że oprócz siedmiu tomów pierwotnej serii planuje jeszcze dwie trylogie, jedna osadzona w jakichś latach ’80,’90, gdzie jednostka specjalna ma ścigać Zrodzonego seryjnego mordercę. Następna już w klimacie science-fiction, czyli technologia napędzana allomacją.

Pozostałe dwie

Bez tytułów i bez szczegółów. Jak przyznaje Brandon, ma plany jeszcze co do dwóch kolejnych serii osadzonych w Cosmere, jednak tymi chce się zająć dopiero, kiedy zamknie kwestie kilku innych cyklów, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę że w pewnym momencie pisałby kilkanaście serii na raz.

Brzmi ambitnie, prawda? Niektórzy powiedzieliby – niewykonalne. Ponad dwadzieścia tytułów na najbliższe kilkanaście lat. Biorąc pod uwagę, że inni fantaści potrzebują na nieco mniej obszerne książki po 2-4 lata, istotnie, to może brzmieć niewiarygodnie. Jednak Sanderson dał się już poznać jako tytan pracy rozmiłowany w swoim zawodzie. Najwięcej mówi fakt, że przeciągu ostatnich 10 lat napisał około 33 książki.

Czego będziecie wyczekiwać najbardziej?