Jakiś czas temu usłyszeliśmy, że podczas trasy promującej Shadows of Self  będzie odczytywany fragment kolejnego tomu Archiwum. Długo jednak kazano nam czekać na jego treść.

Jak się szybko okazało, trasa 6. tomu Ostatniego Imperium stanowiła pretekst do odczytu świeżego fragmentu z oczekującego na premierę trzeciego tomu Archiwum. Jednak dopiero na jej finał jest nam dane poznać zapis tego rozdziału Dawcy Przysięgi – bo tak też ma się nazywać 3. tom tej monumentalnej serii. Kilka godzin temu został opublikowany na łamach tor.com.

Poprzednie opublikowane urywki to pierwszy POV Kaladina z Dawcy i moment z przeszłości Jasnah Kholin. Oba w tłumaczeniu możecie przeczytać tutaj i tutaj.

Tym razem otrzymujemy fragment Dalinara, z którym w oryginale możecie się zapoznać tutaj. Podobnie jak w wypadku Jasnah to flashback, dziejący się blisko trzydzieści lat przed przybyciem Kaladina na Strzaskane Równiny. Oczekujcie tłumaczenia w najbliższych dniach.

  • Reshi

    Super!!1! Szkoda tylko że to pewnie ostatni przed premierą za jakiś rok. Jak my wytrzymamy? 😛

    • Ola Mola

      Jej właśnie, skończyłam miesiąc temu drugi tom, a do tej pory mi mocno w głowie siedzi. Nie mogę się doczekać kolejnego przekładu 🙂

      • Sergiusz Goliński

        Mam tak samo 🙂

  • Ktoś

    Kiedy będą wyniki co do Bohatera Wieków ?

    • Ja

      Przyłączam się do pytania.

      • Sergiusz Goliński

        Także przyłączam się do pytania

        • Jula

          Yup, i jeszcze ja ; )

          • https://hrosskar.blogspot.com Hrosskar

            Milena unika odpowiedzi na grupie Burzowi Archiwiści, więc nie wiem o co chodzi z tym konkursem.

          • Ja

            To jest po prostu brak szacunku dla uczestników i tyle. Totalna olewka, nawet nie raczą odpowiedzieć na komentarze. Zgłoszen było raptem kilkanascie, wiec niewiele do ogarniecia, wystarczy poświęcic chwilę. Był czas, zeby napisac notke o 3 tomie ABŚ, a nie bylo czasu, żeby przeczytac kilkanascie niedlugich komentarzy i napisać posta z wynikami. Każdy z uczestnikow wysilil sie z napisaniem zgloszenia konkursowego, a tu taki wał.

            A Wydawnictwo Mag powinno następnym razem zastanowić sie nad wspolpracą z innymi portalami, gdzie bardziej szanuje sie odbiorców. No chyba, że to wydawnictwo robi problemy z przekazaniem nagrod…ale w tej sytuacji tak czy owak tworcy strony powinni poinformowac o sytuacji. Co za niesmak.

          • Milena N.

            Brak szacunku? Niesmak? Ojej, jakie to przykre, że trzeba czekać aż kilka dni (!) na to żeby się dowiedzieć, czy dostaniesz coś za darmo, czy nie. Niektóre znacznie większe serwisy od naszego poświęcają nie kilka dni, a kilka tygodni lub nawet miesięcy na rozstrzygnięcie. Z nazwy nie będę wymieniać, ale rekordzista roztrzygał konkurs przez trzy miesiące.
            Polecam, abyś kiedyś sam założył jakąś stronę i zmierzył się z problemami a przede wszystkim bezpodstawnymi ocenami osób trzecich, jakich nastręcza to zajęcie.
            Poprzednim razem wydawnictwo nie sprawiło żadnych problemów, jednak tym razem paczka z nagrodami nie dociera od ponad dwóch tygodni. Ponadto, poprzednim razem jeden z uczestników otrzymał egzemplarz wadliwy – z przedrukiem, które zwykle nie trafiają w ogóle do obiegu, w efekcie musiałam się zająć dodatkowo rozwiązaniem tej kwestii. Z tych powodów chciałam poczekać, aż dotrą nagrody i będę mogła się upewnić co do ich ilości i stanu.
            Ponadto, wbrew temu co mówi Hrosskar, wyjaśniałam tę kwestię na grupie Burzowi Archiwiści.

          • Ja

            Mileno, widze, ze nie rozumiesz. Nie obchodzi mnie czy wyniki będą teraz czy za miesiąc. Chodzi mi o Wasze podejscie do sprawy. Skoro tak sytuacja wyglada to dlaczego o tym nie napisalas wczesniej? Tylko olewasz grzeczne komentarze i prosby o informację. Bo to właśnie o informacje chodziło. Nie lubię kiedy ktoś mnie olewa, kiedy grzecznie go o coś proszę (np.: „(..)Napiszcie chociaz, kiedy mozemy sie ich spodziewac, bo
            takie ciagle sprawdzanie jest meczace.”).
            Wystarczył jednak ostry komentarz i już się uaktywniłaś – nie można było wcześniej? Musiałaś czekać aż ludzie zaczną się wkurzać i podejrzewać, że konkurs to ściema? Wystarczyłaby jedna, zwykła odpowiedź na pytanie i po kłopocie. Przemyśl to.

          • Milena N.

            Jak mam odpowiedzieć, kiedy nie wiem, co mogę odpowiedzieć? Miałabym odpowiadać „niewiem niewiem niewiem”? Jeśli taka odpowiedź by cię uszczęśliwiła, to zapamiętam to na przyszłość. Ponadto, strona ma bardziej oficjalny charakter niż grupa, gdzie rzeczywiście mogłeś otrzymać odpowiedź na swoje pytanie – jedyną odpowiedź, jaką wówczas znałam, mianowicie „nie wiem”, i wytłumaczenie sytuacji.
            Poza tym, nie uznaję twojej metody – obraźliwej prowokacji – jako środka wymuszania odpowiedzi. To nawet nie jest szczerość, bo kryjesz się, zamiast skorzystać z konta czy nazwy, pod którą wystawiłeś zgłoszenie konkursowe. T o budzi niesmak.

          • https://hrosskar.blogspot.com Hrosskar

            Wystarczyło opisać sytuację, tutaj chociaż oficjalnie i byłoby po problemie. Każdy widziałby to i pytania by się skończyły. Bo powód jest racjonalny i nie mam nic do niego – zdarza się, że przesyłka z wydawnictwa się opóźnia. Ok, strona jest oficjalna to wystarczyłby komentarz i tyle. Bo powiedz jak wygląda teraz strona z takimi komentarzami pod kilkoma wpisami? No budzi zastrzeżenia jakby nie patrzeć.

          • Ja

            Napisz szczerze, czy gdybys wiedziala, z ktorego konta jest ta wypowiedz czy wtedy moje zgloszenie ocenilabys sprawiedliwie, bez emocji? Wątpię. A tak przegrana wynika z tego, że treść wypowiedzi nie wytrzymała konkurencji, a nie z bycia skreślonym już na starcie. I nie, to nie była prowokacja, to było po prostu zwyczajne wkurzenie.
            Poza tym, co jest złego w słowach „nie wiem”? Gdybyś napisała to co teraz, że oczekujesz na przesyłkę, że jesteś w kontakcie z wydawnictwem, to nie byłoby całej tej sprawy. Nie należę do grupy na facebooku, więc tlumaczenie, że tam było info do mnie nie przemawia.
            Doceniam Wasz wkład w tworzenie tej strony, pewnie bede tu jeszcze zaglądać. Przykro mi, że tak się sprawy potoczyły, mogło to wyglądać zupełnie inaczej.

          • Milena N.

            I już wiem, z kim pisałam, chociaż tyle. Napiszę. Pewnie kolejne wtrącenie o profesjonaliźmie od osoby, która prowadzi tylko dwie stosunkowo niewielkie strony będzie nadużyciem, ale muszę się odwołać do tego pojęcia ponownie. Zasadniczą kwestią jest, czy ufasz w profesjonalizm mój i redakcji jako całości. A jeśli nie, to zadaj sobie pytanie, czy naprawdę na twój udział w konkursie – i w ogóle przebywanie tutaj – wpływa cokolwiek poza twoją własną wolną wolą. Nie jesteśmy instytucją społeczną, za którą płaciłbyś podatki, nawet opłacanie internetu to twoja prywatna sprawa. Nikt cię do niczego nie zmuszał, nie zostałeś też oszukany, ponieważ w ogłoszeniu o konkursie nie podano terminu ogłoszenia wyników. Nie ufasz to nie maczaj w tym palców, tak jak nie podajesz numeru telefonu na „darmowe doładowania”, chociaż i tu ciężko porównywać, bo w przeciwieństwie do takiej sytuacji w najgorszym razie nie straciłbyś niczego. Lekcja życia.
            I tak, nadal oceniłabym obiektywnie. Tworząc stronę czułam misję, do której nie kalkuluje się podobna dziecinada i obrażanie się. Rozmawiałam z tobą ze stopy prywatnej, czego nie mieszam do spraw redakcyjnych, tak jak nigdy tego nie robiłam na westeros, gdzie również należę do redaktorów i twórców treści.
            Czy doceniasz, nie wiem. Wiem, że jest kilka osób, które ceni sobie tę przestrzeń strony z pewnością, i te milczały, zachowując ewentualne złośliwości dla siebie.
            Możesz przynależeć do grupy, możesz nie przynależeć. Tak samo jak mógłbyś nie wejść na podstronę o komunikatach, gdyby taka istniała, i mógłbyś nie wejść.
            Tyle ode mnie.

          • https://hrosskar.blogspot.com Hrosskar

            Wyjaśniłaś dlaczego co i jak, ale sama mówiłaś o wynikach, które będą prawdopodobnie we wtorek mimo wszystko – bo co innego gdybyś powiedziała jak dotrą i umieściła informację o tym na tej stronie.
            Jednakże było to wyjaśnione na grupie, gdzie nie każdy jest i nie wszyscy mają facebooka. W dodatku zostało to niejako przeze mnie wymuszone, ponieważ napisałem do Ciebie wiadomość i nic. Wcześniej normalnie odbierałaś je ode mnie, gdy kontaktowałem się w sprawie tłumaczenia. Moim zdaniem dużej części osób chodziło o te kilka słów wyjaśnienia, jakie pojawiły się w poście z wynikami.

    • Impatient

      Rozumiem, że tak długie oczekiwanie na wyniki ma sprawić, że emocje sięgną zenitu? 😉

    • Ktoś

      Czy ktoś odpowie na to pytanie wkońcu ?

  • dzikamarta

    Jejejej bardzo się cieszę. Liczę na tłumaczenie w przyszłym tygodniu : ) Dzięki że piszecie

  • szabla91

    czy planowane jest tłumaczenie?

  • Cawilial

    Tymczasem minęło pół roku, a tłumaczenia trzeciego fragmentu jak nie ma, tak nie ma…

  • alder24

    Czy jest jeszcze planowane to tłumaczenie? A może jest już ono gdzieś w internecie?