Polscy sandersonofile od środy mogą cieszyć się pierwszym wydaniem Żałobnych opasek, szóstego tomu Z Mgły Zrodzonego i trzeciego kwadrylogii Waxa i Wayne’a. Wszystkich, którym nie po drodze było z księgarnią, budżetem lub znają osobę, której chcieliby podarować egzemplarz, zapraszamy do udziału w naszym konkursie!

Jak zawsze, mamy dla Was pięć egzemplarzy świeżo wydanej książki i zadanie w formie pytania otwartego:

Który bohater Cosmere jest lub mógłby być najlepszym władcą?

Pamiętajcie, każda odpowiedź jest prawidłowa, jeśli tylko macie dobre argumenty 🙂 Czas przeznaczony na zamieszczenie zgłoszenia w komentarzu upłynie 7 maja o godzinie 23:59, natomiast listę zwycięzców poznacie najpóźniej wieczorem 9 maja. Nie zapomnijcie o dodaniu adresu e-mail, poprzez który ustalimy adres do wysyłki.

Życzymy powodzenia!

Sponsorem nagród jest:

mag

  • Grzegorz Stanisław Reiwer

    Jasne, że Sazed. 🙂

  • Jarecki

    Pytanie o tyle trudne, iż zależy w jakim momencie miałby objąć władze, i jakimi środkami by dysponował, postawie jednak ku zdziwieniu pewnie większości na czarny charakter, a mianowicie pana Garnitura. Z retrospekcji Waxa, jak i z jego postępowań uważam że przy moralnej pomocy, świetnie by sobie poradził w roli władcy, knować potrafi, ma określone spojrzenie na władze, mogło by się udać.

  • Andrzej Strzelecki

    Myślę, że najlepszym władcą byłby Dalinar.
    [SPOILER z „SŁOWA ŚWIATŁOŚCI”]

    Nie bez powodu został świetlistym z zakonu Kowali Więzi. Uosabia wszystkie wartości dobrego władcy – mądrość, męstwo, waleczność, honor, rozwaga. W pewnym sensie jest już władcą, poniekąd to On otrzymał zadanie zjednoczenia ludzi przeciwko wspólnemu wrogowi.

  • Krzysztof Hofman

    Jeśli chodzi o mnie to zostanę przy dosyć oczywistym wyborze czyli postawiłbym na Elenda. Jest on mi najbliższy jeśli chodzi o wartości jakie prezentuje i podejmowane przez niego decyzje. Może i był trochę naiwny i za bardzo ufał ludziom. Mimo to zawsze na pierwszym miejscu stało dobro jego poddanych i mogli się oni czuć bezpiecznie i co najważniejsze wolni.

    krz.hofman@interia.pl

  • viteria

    [Możliwe SPOILERY z „Archiwum Burzowego Światła”]

    Najlepszy władca. Jaka jest definicja najlepszego władcy? Czy to osoba dobra dla innych jak Kaladin? Osoba bezwzględna i silna jak Ostatni Imperator? Uczony aspirujący (mniej lub bardziej udolnie) do władania jak Elend Venture? Czy może „złoty środek”, boska moc w równowadze czyli Harmonia?
    Moim zdaniem żadne z powyższych.
    Dla mnie, najlepszym władcą mogłaby być Jasnah Kholin. Kobieta silna i władcza – ale niepozbawiona uczuć, więzów międzyludzkich (na przykład ratując otrutą Shallan). Jest uczoną, piekielnie inteligentną kobietą, byłaby w stanie zarządzać całym krajem – ale nie boi się także zdecydowanych czynów, wykraczających poza to, co znajdzie w księgach (na przykład gdy rozprawia się z bandytami podczas spaceru z Shallan). Jasnah to Mocowiązca – jest silna i opanowana, potrafi obronić siebie i innych. Była w stanie przeżyć nawet atak skrytobójców – gdy wszyscy myśleli już, że w końcu została pokonana. Córka Navani to indywidualistka – nie obawia się zdecydowanych poglądów – nawet jeśli te sprowadzają na nią niechęć vorińskiego kościoła. Nie jest więc podatna na manipulacje, co jest bardzo istotne w przypadku władania. I wreszcie – Jasnah Kholin to swego rodzaju równowaga – ale nie mocy – jest to równowaga w człowieku. Człowieku wyjątkowym – bo obdarzonym wyjątkowymi mocami – ale jednak człowieku. A „władza” to termin wymyślony przez ludzi. Bycie władcą to domena ludzi, nie bogów.

  • viteria

    [Możliwe SPOILERY z „Archiwum Burzowego Światła”]

    Najlepszy władca. Jaka jest definicja najlepszego władcy? Czy to osoba dobra dla innych jak Kaladin? Osoba bezwzględna i silna jak Ostatni Imperator? Uczony aspirujący (mniej lub bardziej udolnie) do władania jak Elend Venture? Czy może „złoty środek”, boska moc w równowadze czyli Harmonia?

    Moim zdaniem żadne z powyższych.

    Dla mnie, najlepszym władcą mogłaby być Jasnah Kholin. Kobieta silna i władcza – ale niepozbawiona uczuć, więzów międzyludzkich (na przykład ratując otrutą Shallan). Jest uczoną, piekielnie inteligentną kobietą, byłaby w stanie zarządzać całym krajem – ale nie boi się także zdecydowanych czynów, wykraczających poza to, co znajdzie w księgach (na przykład gdy rozprawia się z bandytami podczas spaceru z Shallan). Jasnah to Mocowiązca – jest silna i opanowana, potrafi obronić siebie i innych. Była w stanie przeżyć nawet atak skrytobójców – gdy wszyscy myśleli już, że w końcu została pokonana. Córka Navani to indywidualistka – nie obawia się zdecydowanych poglądów – nawet jeśli te sprowadzają na nią niechęć vorińskiego kościoła. Nie jest więc podatna na manipulacje, co jest bardzo istotne w przypadku władania. I wreszcie – Jasnah Kholin to swego rodzaju równowaga – ale nie mocy – jest to równowaga w człowieku. Człowieku wyjątkowym – bo obdarzonym wyjątkowymi mocami – ale jednak człowieku. A „władza” to termin wymyślony przez ludzi. Bycie władcą to domena ludzi, nie bogów.

    tyelcanare@hotmail.com

  • Beata

    Nie mam żadnych wątpliwości i wybór pada na jedynego bohatera, który mógłby posłużyć jako wzór dla władców rządzących w powieściach, legendach i rzeczywistości.
    Dalinar Kholin.
    Dla kogoś kto czytał z umiłowaniem obie części Archiwum Burzowego Światła to imię i nazwisko wystarczy. Dla tych, którzy mają wątpliwości przypomnę kilka cech, które stawiają tego bohatera na piedestale.
    Opanowanie. To bardzo ważna cecha dla człowieka, który musi kierować innymi ludźmi. Działanie pod wpływem silnych emocji, impulsywne zazwyczaj prowadzi do podejmowania błędnych decyzji. Z tą cechą wiążą się inne: rozwaga, samodyscyplina, cierpliowość, samokontrola. Dalinar doskonale sobie z tym radzi.
    Odwaga. Odwaga na polu bitwy, odwaga w obronie swoich przekonań, odwaga w obronie drugiego człowieka. Odwaga Dalinara nie opuszcza.
    Stanowczość i pewność siebie. Nie wyobrażam sobie dobrego przywódcy, który nie potrafi przekonać do swoich racji.
    Uczciwość i honor. Człowiek, który postępuje uczciwie i honorowo wzbudza szacunek. Mając szacunek zyskuje posłuch i uznanie. Honor to właściwie credo Dalinara.
    Wyśmienity strateg. Dalinar posiada niezwykłą umiejętność przewidywania ruchów przeciwnika na polu bitwy a co więcej, potrafi obrócić niekorzystne okoliczności przeciwko wrogowi.
    Praworządność i sprawiedliwość. Dobry władca przestrzega prawa i jest uczciwy.
    No i wreszcie: dojrzałość. Właściwie wszystkie cechy, które wcześniej wymieniałam i które Dalinar Kholin posiada, sprawiają, że jest człowiekiem ukształtowanym umysłowo i emocjonalnie. Oczywiście nie bez znaczenia jest tutaj jego wiek. Właśnie dzięki doświadczeniom całego swojego dotychczasowego życia jest człowiekiem dojrzałym i mądrym.
    W dobie obecnego „kryzysu” władzy życzyłabym sobie takiego przywódcy dla naszego kraju…

    Beatrissb@gmail.com

  • Pit23

    Długo myślałem, który bohater mógłby być najlepszym władcą Cosmere. Przyznam, że byłem bardziej nastawiony na wybór oryginalny, aby odbiegać od reszty uczestników. Wygrał jednak rozsądek i wybór poprzez pryzmat „Kogo chciałbym jako władcę, aby rządził mną i moim państwem?”.

    Pierwsza myśl Kaladin ulubiona postać i dobry kandydat. Jednakże po dłuższym zastanowieniu brakowało mi czegoś w nim, a raczej posiadał negatywną cechę. Podejrzliwość do wszystkich z wyższej półki. Owszem uzasadnione obawy, ale nie dla kogoś kto miałby być władcą.

    Dalinar Kholin był drugą opcją. Mądry, dojrzały, próbował jednoczyć nie dzielić. Przypominając sobie jego całą postać, cechy, wydarzenia z nim związane, odebrałem go trochę jako „strachliwego” co do podjęcia pewnych decyzji. Pomimo, iż zmienił się od początku historii, to i tak pozostawia posmak pewnego niezdecydowania (i zapewne w dalszych częściach będzie to wracać).

    Kandydatem numer trzy, którego wybrałby Lord Farquuad zapewne, była Jasnah Kholin. Bardzo mądra, zdecydowana, kobieta z jajami. Jednakże jej władczość i podejście do ludzi (przykład Shallan na początku nauki) nie wróżyłaby pokoju, ani dojścia do konsensusu. Są różni władcy na świecie, a w takich przypadkach trzeba mieć „wyważone” podejście do ludzi.

    Zirytowany prostym pytaniem na konkurs a brakiem oczywistej odpowiedzi, postawiłem sobie za cel poszukanie, u bohaterów Cosmere, cech jakich wymagałbym od władcy, czyli mądrość, dobry strateg, uczciwość, poświęcony dla ludzi, godny zaufania, dobroduszny, wciąż doskonalący się. Jak grom z jasnego nieba spadł na mnie Elend Venture. Poważnie? Niezbyt oryginalny wybór. Jedna z postaci, które nie sprawiły bym pałał do nich sympatią w I tomie „Z mgły zrodzony”. W dodatku jeszcze trochę za młody. Mały impas, ale… w końcu pragnę wizualnie dobrego władcę czy jednak takiego, za którym skoczyłbym w ogień? Dotarło coś do mnie i tym spróbuje was przekonać:
    Po 1: spójrzcie na jego metamorfozę. Od I tomu do III zrobił ogromne postępy. Z osoby teoretycznej w praktyczną zmieniał się bardzo szybko.
    Po 2: pomimo nacisków ze strony rady, czyli rzekomo „mądrzejszych ludzi”, nie porzucił to w co i kogo wierzył… w swoich podwładnych i ideę sprawiedliwych rządów.
    Po 3: nie zastał się po objęciu tronu i w dalszym ciągu się edukował.
    Po 4: szukał najlepszego pokojowego rozwiązania. A gdy nie było to możliwe potrafił postawić na drastyczny wybór „mniejszego zła”.
    Po 5: powiew świeżości i młodego polotu myślenia.
    Po 6 i najważniejsze, czuło się od niego tą dobroduszność.

    Często w rzeczywistości zadajemy sobie pytanie dotyczące rządów w naszym kraju, czy nie warto czasami postawić na młode osoby, które wniosą coś nowego i dobrego? Po tym zdaniu nie miałem więcej pytań i według mnie najlepszym kandydatem jest Elend Venture.

    s.l.i.m.s@wp.pl

  • Witek

    Bardzo ciężkie pytanie 🙂 Długo nad tym myślałem.
    Moim zdaniem najlepszym władcą jest bez wątpienia (jak już wcześniejsze osoby zauważyły) Dalinar Kholin! 😀 Dlaczego? Po pierwsze, podoba mi się jego postępowanie…chyba jako jedyny kierował się „kodeksem”, honorem i czystym dobrem państwa…co nawet w naszym świecie jest niespotykane 🙂 Nie jest zachłanny władzy co w moich oczach już ustawia go na pierwszym miejscu (nie dąży do panowania dla władzy i majątku lecz dla dobra ogółu). Takiego władcy potrzebuje państwo!
    Po drugie jest dojrzały i doświadczony…tylko taki władca jest w stanie panować dobrze i z rozwagą. Tylko jego obchodzi los mostowych ginących w oddziałach Sadeasa. Śmierć niewinnych nie jest mu obojętna.
    Po trzecie wydaję mi się, że gdyby został królem, a Navani Kholin stanęłaby przy jego boku…to Dalinar zostałby największym władcą Alethkaru – swoją droga Navani też jest dobrą kandydatką na władczynię 🙂
    Ostatnim argumentem, który przemawia za tym, iż Dalinar jest najlepszym władcą jest jego stosunek do wojny…jest dobrym wojownikiem, zabija niezliczonych wrogów…ale jako jedyny pamięta o tym, ze ta wojna jest prowadzona żeby pomścić/wyjaśnić śmierć króla, a nie dla pozyskiwania serc klejnotów i bogaceniu się na śmierci zastępów żołnierzy.

    Pozdrawiam… witexik@wp.pl

  • Kawa

    A mnie zastanawia jakim władcą byłby Skała – mostowy Rogożerca 🙂 Niekoniecznie władcą imperium czy królestwa 😀 ale jakiegoś malutkiego państwa 😀
    – Mógłby okazać się dobrym zarządcą 😀 Ma innego podejście do całej sytuacji w jakiej był most czwarty 😀 Wielki, twardy chłop z gór, a jednak bardzo uczuciowy – rozkleja się jak dostaje brzytwę od towarzyszy. Jego życzliwość i dobra potrawka złączyła most czwarty :))

    – narodowa potrawą byłyby Skorupy w pomarańczach albo Muszle po Kharbrantyjsku 😀

    – podoba mi się tradycja rozwiązywania sporów przez Rogożerców tzw. ” alil’tiki’ ” – pojedynkowanie się poprzez wypicie jak największej ilości piwa 😀 ten który może śpiewać po wypiciu największej ilości piwa zostaje zwycięzcą – a poza tym wkrótce wszyscy są tak pijani, że zapominają o co chodziło w sporze 😀

    Ale wy nie zrozumiecie tego – ludzie z nizin chorzy od powietrza 😀

    razher333@gmail.com

  • Michał Borysewicz

    Hoid, mogłoby się wydawać że skoczek pomiędzy światami nie jest odpowiednią postacią, gdyż zapewne sprawy które zaprzątają mu głowę są o wiele większego kalibru niż losy jakiegoś pomniejszego królestwa. Weźmy jednak pod uwagę sytuację w której Hoid zostaje władcą, jego wiedza i doświadczenie są ciężkie do zmierzenia jakąkolwiek miarą, a w sytuacjach w których mieliśmy z nim do czynienia miał zazwyczaj jakiś określony cel, który z biegiem czasu był osiągany. (np, jako informator Kelsiera dołożył małą cegiełkę do obalenia Ostatniego Imperatora, gdyby nie było mu to na rękę – nie dopuściłby do tego.) Gdyby więc wziął w swe ręce losy królestwa w którym bym mieszkał, byłbym spokojny o jego los. Hoid to postać której mógłbym zaufać. Oczywiście, jedynie pod warunkiem, że sam chciałby zająć się takim przyziemnym dla niego stanowiskiem.
    michal9bb@gmail.com

  • Yevoni

    Od razu mogę odpowiedzieć, że ideałem władcy byłby SAZED.
    Nasz terrisański lokaj ma wszystkie przymioty potrzebne królowi. Inteligentny, oczytany, współczujący, pomocny. To zalety każdego człowieka, którego określamy mianem „dobry”. Oprócz tego, Sazed jest jeszcze buntownikiem, który na pewno nie pozwolił by oddać swoich podopiecznych pod władzę innego choć sam od wszczynania wojen wolał by dyplomację. Terrisanina cechuje również spokój oraz chłodne podchodzenie do wszystkich aspektów. Każda sprawa postawiona przed jego sąd była by na pewno sprawiedliwie osądzona.
    Czasami Sazed wydaje się być niepewny w swoich decyzjach. Wątpliwości są częścią ludzkiej natury ale
    gdyby on był władcą posiadał by zapewne jeden z najważniejszych atutów: Tindwyl! Kobietę, która była by jego ostoją, służyła radą i zapewne rozwiewała wszelkie wątpliwości. Cierpliwa królowa nieszczędząca kąśliwych uwag odnośnie zachowania.
    Z tą parą na tronie poddani mogli by czuć się spokojni i bezpieczni.

    jacheira@wp.pl

  • Kserkses

    Nie sądziłem, że tak wielu czytelników wybierze Dalinara na swojego

    faworyta. Owszem może i ma przymioty szlachetnego człowieka ale sam boi

    się sięgnąć po władzę, co moim zdaniem go wyklucza.

    Mój wybór idealnego władcy pewnie wszystkich zaskoczy ale stawiam na

    Straffa Venture.

    Człowiek, który od zawsze kierował potężnym rodem, zna się na

    wszystkich politycznych gierkach i umie wywieźć w pole przeciwników

    byłby władcą idealnym. Może przez jego charakter nie byłby uważany za

    poczciwego dobrego króla ale kto teraz nie narzeka na władzę?

    Straff nie boi się rządzić, ma charyzmę, temperament i pewność

    siebie, o których Tindwyl tak często mówiła jego synowi. Nie zawahał

    by się również kiedy ktoś zagrażał by jego państwu.

    Może i rządził by twardą ręką ale jak wiadomo, rozproszenie władzy i

    powierzenie jej grupie ludzi czasami nie wychodzi na dobre.

    • Beata

      Będę bronić Dalinara 🙂
      Czy Dalinar boi się sięgnąć po władzę? Myślę, że on doskonale zdaje sobie sprawę, że… już posiada ogromną władzę. Nie jest królem, ponieważ królem jest syn Gavilara, Elhokar. A to jego bratanek. Dalinar złożył przysięgę, że będzie chronił króla. Dalinar zawsze dotrzymuje danego słowa. 🙂

  • Dredd

    „Czarny Cierń” po pierwsze Dalinar rządzi sam z siebie, zachowuje się jak król gdy rozporządza swoimi ludźmi synami żołnierzami. Potrafi walczyć i staje w pierwszym rzędzie przed oddziałami czy może być coś lepszego niż król wojownik. Prawdziwy rycerz kierujący się kodeksem, choćby rozdział w którym ratuje drużynę mostowych z Kaladinem na czele. A jeżeli ktoś w obronie życia potrafi oddać najpotężniejsza broń na świecie ( no przynajmniej znana mu)w obronie najgorszych nie ludzi ( bo kim byli mostowi) . Ideał króla chronił by każdego (nie bez zasługi była tu śmierć brata ) a czy król nie powinien dbać o każdego swojego podwładnego

  • Jakub Malczak

    Który bohater Cosmere jest lub mógłby być najlepszym władcą?

    To pytanie, choć proste, daje duże możliwości. Moglibyśmy wybrać bohatera w jakiś sposób już władającego, jak na przykład Dalinar Kholin czy król-bóg z „siewcy wojny”. Mieli by oni doświadczenie oraz potrzebną edukację do by sprawnie zarządzać państwem (choć w drugim przypadku nie było by to takie pewne) nie wspominając już o ich charakterach wręcz idealnie wpasowujących się do wytartego wzoru idealnego króla.

    Lecz gdyby popatrzeć na to trochę inaczej moglibyśmy uznać że „światoskoczek” (swoją drogą ciekawa nazwa), Hiod mógłby sprawić się o niebo lepiej, z wiedzą jak działa świat. Mógłby się też tą wiedzą podzielić, z ludem i jeszcze bardziej ją rozwinąć.

    Skłaniam się jednak do stwierdzenia, że nawet najlepszy władca, słuchający poddanych nie może ich do końca zrozumieć. Żadna osoba nie patrząca na życie od strony prostego człowieka nie powinna decydować o jego życiu czy śmierci. Od razu przychodzi nam na myśl nasz ulubiony mostowy Klaladin. Osoba surowa, sprawiedliwa, doświadczona przez życie ale wciąż brodząca w przod. Ceniąca życie nawet swoich wrogów, lecz w razie potrzeby działająca pewnie.

    Gdybym miał możliwość posadzenia na tronie kogo bym zechciał. Ustanowił bym radę osób reprezentujących te trzy nie tyle cechy co osobowości. Uzupełniali by się swoistą mądrością, którą każdy z nich posiada. Z połączenia doświadczenia we władaniu, wiedzy o świecie i zrozumienia ludu powinna wyrosnąć mieszanka najlepszego systemu władzy jaki mogę sobie wyobrazić.

    Niestety pytanie określa jasno możliwość wybrania tylko jednego władcy. Sądzę że najbliżej wszystkich tych zalet z całego Cosmere jest nie kto inny jak sławetny „siewca wojny”. W ciągu swego całego długiego życia był on królem, bogiem, naukowcem, wojownikiem, zabójcą, bezbarwnym, żył w slumsach i pałacach. Wie ile błędów popełnił i stara się je odpokutować. Uważam że najlepszym kandydatem na Władce jest właśnie on.

    jackob.malczak@gmail.com

  • Lady Dragon

    Nie miałam dostępu do internetu przez parę dni i prawie przepuściłam konkurs 😛 Ale oczywiście już to nadrabiam.
    Sporo się nad tym zastanawiałam, bo w książkach Brandona jest wiele osób które doskonale się nadają na władców, postanowiłam więc wybrać po prostu tego którego lubię najbardziej, czyli Kaladina.
    Zdaję sobie sprawę, że Kaladin ma swoje słabsze strony i dziwne zachowania, ale jest osobą zdyscyplinowaną i pełną współczucia. Przeszedł przez piekło, ale dzięki temu poznał wszystkie blaski i cienie życia. Zna realia zarówno bogatych jak i biednych i potrafi się postawić w każdej sytuacji. Moim zdaniem przede wszystkim próbował by zakończyć niesprawiedliwość klasową i ułatwić życie tym którym ciężej w życiu. Oczywiście musiałby otrzymać kilka lekcji z kindersztuby i umiejętności zachowania się w towarzystwie, ale dla niego to przecież żaden problem. Zresztą gdybym miała wybierać, to takiego właśnie króla chciałabym mieć.

  • Sergiusz Goliński

    Z góry przepraszam za błędy ortograficzne: pisałem na komórce.

    Dobry władca powinien dbać o stabilną gospodarkę państwa, prawo i porządek. Pierwszą osobą przychodzącą mi na myśl jest Dalinar Kholin, lecz nie jest to moim zdaniem dobry wybór. Ojciec Adolina jest honorową i uporządkowaną osobą, ale jest żołnierzem, a nie politykiem.
    Najlepszym wyborem, wbrew pozorom, jest Straff Venture. Choć jest trochę okrutny, ale jest stanowczy. Ignorancje do proletariatu ma wbitą do głowy od dziecka, przez Ostatniego Imperatora. Straff jest typem osiemnastowiecznego władcy absolutnego. Państwo po kryzysie (śmierć Imperatora) potrzebuje właśnie takiej silnej ręki. Czas na rządy demokratyczne Elenda nadejdzie później wraz z postępem technologi i świadomości społecznej. Władza stara ustabilizowała państwo i nastąpiłaby industrializacja. Taką władze mógłby sprawować w całym kosmere. Miało by to pewnie kształt Imperium Rzymskiego. Na podstawie przytoczonych argumentów śmiem twierdzić, że Straff byłby najlepszym władcą.
    Pozdrawiam, Sg
    Email: kikon200@gmail.com
    Lub fb: Sergiusz Goliński

  • Baka

    Według mnie najlepszym władcą mógłby być Kelsier.

    Posiada cechy które uważam , że powinien mieć każdy rządzący przede wszystkim posiada wizję , dzięki której stworzył plan obalenia Ostatniego Imperatora , a następnie go zrealizował wraz ze swoją szajką. Nie sprawia mu trudności zarządzanie ludźmi , a także wydobywanie z nich tego co najlepsze. Kiedy trzeba potrafi być bezlitosny , ale potrafi także słuchać opinii innych i wykorzystywać je do swoich planów np: podczas narad w sklepie Clubsa. Jest charyzmatyczny co ukazywał podczas rekrutacji przekonując skaa ,aby dołączyli do rebelii i pomogli obalić Ostatnie Imperium , a także dobrym aktorem dzięki czemu siał zamęt wśród szlachty. Nie ujawniał swoich prawdziwych zamiarów aż do samego końca.Dodawał pewności siebie osobom w swoim otoczeniu i nie dałby sobą manipulować.
    Właśnie dlatego sądzę , że Kelsier byłby najlepszym władcą.

    bartek20-1997-97@o2.pl

  • szabla91

    Na pytanie kto jest najlepszym władcą w Cosmere może być tylko jedna odpowiedź: Książe Raoden
    Bohater z „Elantris” które miałem już przyjemność przeczytać jest władcą tak idealnym, że wręcz nierealnym.
    Od zawsze zdobywał szacunek ważnych i poważnych ludzi z którymi nie bał się „spiskować” przeciwko swojemu ojcu-królowi który sprawował rządy na dość wypaczonych zasadach. Akcja powieści od razu pokazuje nam tragizm sytuacji bohatera – gdy został dotknięty Shaod, zesłany przez ojca do miejsca potępienia, a następnie uświadomiony przez Galladona o tym, w jak paskudne miejsce trafił i że nie ma z tego praktycznie żadnego ratunku, że każdy dzień będzie coraz większą udręką i w końcu się załamie i właściwie będzie cierpiał całą wieczność. Pomimo tego Raoden postanowił działać, zdobywał szacunek w cywilizowany sposób w tym nieludzkim miejscu do którego trafił(pomijając fakt, że dokonywało się to tak łatwo że aż naiwnie, ale ten mankament można przypisać temu że jest to wczesna twórczość mistrza Sandersona). Na kartach książki widzimy w jaki sposób potrafi organizować ludzi, zabezpieczając enklawę w której funkcjonują, wykorzystuje wszystkie dostępne zasoby by ułatwić życie i nade wszystko planuje jak naprawić skazę która zawładnęła światem. Wraz ze swoją przyszłą-niedoszłą-byłą-obecną(nawet Facebook by zgłupiał z ich statusem związku:) ) żoną tworzy parę władców idealnych, przy której nawet Dalinar wypada blado.
    Podsumowując: jeżeli miałbym wybrać czyim poddanym chciałbym zostać to zdecydowanie byłby to Raoden. Nie dość że hojny to jeszcze uzdrowić by potrafił no i potrafi się szybko przetransportować na duże odległości więc nie byłoby problemów z podtrzymywaniem morale wśród poddanych:)

    szabla91@o2.pl

  • Jon Targ

    Nie ma sensu typować bohaterów, których wytypowali inni, skoro jest jeszcze niejeden świetny kandydat. Dlatego pominę Straffa czy Elenda, przejdę do innego faworyta.
    Dla mnie wspaniałym władcą byłby Lirin.
    Jest wielki. Odpowiedzialny, mądry, odebrał bardzo konkretne wykształcenie pomimo swojej pozycji społecznej, co w połączeniu z mądrością i rozsądkiem daje bardzo dobrą głowę 🙂 Ma dobre serce. Wiedziałby jak rządzić ludźmi i zadbać o ich dobro. Przy tym nie jest zbyt wrażliwy i potrafi zrobić to co konieczne kiedy służy to dla dobra ogółu. Jest wielki bo wie, gdzie leży granica pomiędzy złem robionym la wyższego dobra – jak pozbycie się chorej kończyny – a złem niekoniecznym, kiedy kończynę można leczyć, zamiast usuwać ją i przyszywać tam inną, przeznaczoną czemu innemu. Umiał też nauczyć tego swojego syna. Wie jak postępować z wyżej urodzonymi, skoro tak dobrze dogadywał się z Wistiowem i prawie załatwił ślub z jego córką piątego dahnu, będąc samemu 7-8 stopni społecznych niżej! Nie przyznaje się też do kradzieży kul, co dowodzi temu że wie co robić, żeby chronić siebie i swoich kiedy tylko on może im zapewnić byt.
    Umiarkowany idealista może być doskonałym królem, a jeśli ma też inne przymioty, to najlepszy kandydat.
    Dzięki za przyjęcie, dobrego wieczoru 🙂
    adamqmar@wp.pl

  • kirke

    Zdecydowanie Teft. Sam nie jest typem bohatera, a władca nie powinien taki być. Tacy szybcy giną, a przede wszystkim to nie są elastyczni. Władca musi dostrzegać prawdę, sam wybierać sobie herosów, którzy go reprezentują i są gotowi zginąć za to w co wierzą. Teft umie też dowodzić, jest mądry a przy tym wszystkim ma sumienie i postępuje dobrze.

    klisza4fto@gmail.com

  • Ing

    Wielu jest ciekawych kandydatów ale ja uważam że najlepszy jest Vasher

    Uważam że dobry władca wcale nie musi być honorowy, dla mnie najważniejsze jest dobro ludzi któremu przewodzi a czasami „honor” wiąże zbytnio ręce (uważam że lepiej zapobiegać niż reagować) swoją drogą z honorem jest jak z dobrem i złem jest to bardzo subiektywne, dla jednych dane działanie jest dobre i honorowe dla innych nie.

    Dla mnie podobnie myślącą postacią jest Vasher, jak kogoś trzeba zabić – zabija (nie bawi się w procesy, wyroki i egzekucje), posiada ogromną moc ale jest wstanie z niej zrezygnować dla dobra ludzi (nie tylko własnego kraju), po zejściu ze świecznika nadal czuwa nad królestwem. Dla mnie Vasher jest takim mało efektowym z własnego wyboru „człowiekiem” od roboty (co nie znaczy że kiedy trzeba może pokazać swoje drugie ja), nie przejmuje się konwenansami i po prostu działa najlepiej jak potrafi bez zbytniego rozczulania się a co najważniejsze wierzy w ludzi i nie poddaje się stereotypom.

    Uważam że kilku podanych przez was kandydatów nie nadaje się na władców:

    – Kaladin – nie stabilny emocjonalnie, nie potrafiący odrzucić własnych przykrych doświadczeń (uważam że w przyszłych tomach będzie podobnie reagował tylko na trochę innej płaszczyźnie)

    – Jasnah – trochę się tu zgadzam z Kharabranthu – zbytnia inteligencja nie wpływa dobrze na poddanych, pomimo że ją naprawdę lubię trochę mi przypomina kalkulator, takich ludzi się szanuje, słucha rad ale nie pójdzie się za nimi w ogień.