Pierwsza premiera Sandersona na ten rok to okazja dla Was – na uzupełnienie domowej biblioteczki poprzez wygranie nowego wydania Stopu prawa.

Od dziś jest szeroko dostępna reedycja ostatniej książki, która w Polsce ukazała się jeszcze przed boomem na tego autora. Stop prawa to czwarta część Ostatniego Imperium i zarazem nowy początek dla Scadriala, czyli świata Vin i Kelsiera, po finale trzeciego tomu. Sanderson zaprezentował w niej nową rzeczywistość po wszystkich zmianach, które zaistniały na przestrzeni kilkuset lat od chwili, kiedy poznajemy bohaterów Z mgły zrodzonego.

Nowe wydanie zostało wzbogacone o wszelkie poprawki w kontekście tłumaczenia i wizji autora, a także cieszy oko grafikami Dominika Brońka i wyjątkowo solidną oprawą.

Jak zawsze, mamy dla Was pięć egzemplarzy. Aby otrzymać jeden z nich, należy odpowiedzieć na pytanie:

Którego bohatera ze Scadrialu chciał/a/byś zobaczyć w wybranym innym świecie Sandersona?

Wybór uzasadnijcie, podejście do tematu jest dowolne – od scen pisanych po małe rozprawki. Wasze zgłoszenia prosimy zamieszczać w komentarzu pod artykułem, z dopiskiem w postaci adresu e-mail, poprzez który będziemy się kontaktować ze zwycięzcą. Konkurs zakończy się w przyszły czwartek (21.01.16), natomiast wyniki poznacie przed upływem trzech dni od jego zamknięcia.

Sponsorem nagród jest

mag

  • Michał Borysewicz

    Oczywiście, że Kelsiera! W Rosharze taki człowiek-skaa świetnie by się odnalazł. Jego silna wola, charyzma oraz świetne umiejętności dowodzenia i planowania sprawiłyby, że nie byłby zwykłym, szarym aktorem w teatrze zdarzeń jakim są Strzaskane Równiny. Nie bez znaczenia są też jego allomantyczne zdolności, przypominają mi one umiejętności Kaladina i innych Świetlistych, pomimo to Kelsier nie byłby chłopcem do bicia ze względu na świetne wykorzystywanie zdolności w praktyce. Myślę, że jego pojawienie się na Strzaskanych Równinach dużo by namieszało w tamtejszych wydarzeniach a razem z Kaladinem stanowiliby niepokonany duet, niezłomny duchem i potężny ciałem.

  • ailvara

    Kelsiera w Rosharze! …żeby pożył jeszcze przez miliard stron albo i dłużej ^^ ailvara@gmail.com

  • Yevoni

    Nie wyobrażam sobie bycia fanką twórczości Pana Sandersona bez błądzenia pomiędzy jego światami z próbą odpowiedzenia sobie na pytanie „co by było gdyby?”. Z chwilą kiedy zobaczyłam pytanie miałam już gotową odpowiedź, gdyż moja wyobraźnia już parę razy pomieszała światy i postaci w nich mieszkające.

    Jasnym jest, że możemy spotkać kilka postaci występujących w każdym świecie. Idealnym przykładem byłby tu przede wszystkim o stary dobry Hoid.

    Jeśli jednak mam wskazać postać, która miała by być rzucona do innego świata to chciała bym zobaczyć Kelsiera radzącego sobie pośród Epików. W głównej mierze dlatego żeby go znowu zobaczyć! Myślę też, że byłby idealnym kandydatem na Mściciela. Jego zdolności przywódcze, umiejętność planowania i wpasowania się z niemal w każdą sytuację czyniły by go godnym następcą Profesora.

    Dodatkowo w grę wchodzi jego Allomancja. Ukrywał by ją czy wręcz przeciwnie wykorzystywał w walce przeciwko złu? Nie sądzę jednak, że mógłby przejść na tą gorszą stronę. Kelsier jest dla mnie zbyt pozytywnym bohaterem żebym go tak perfidnie oskarżała o spaczenie. Sama walka ze Stalowym Sercem mogła by wyglądać ciekawie. Powiedzcie sami miasto przemienione w metal to raj dla Zrodzonego z Mgły! Bitwa mogła by skończyć się dość szybko bo przecież Kelsier nie bał się Imperatora a co dopiero „jakiegoś tam” Epika.

    Zdecydowanie Kelsier mógłby namieszać w drużynie i świecie Davida.
    To jego wybrałam na swojego kandydata.

    jacheira@wp.pl

  • Alchemik

    Którego bohatera chciałbym zobaczyć? Odpowiedź wydaje się trudna bo jest pełno ciekawych postaci do wyboru. Żeby jednak nie było za prosto to nie chciałbym przenosić ze Scadriala żadnego Zrodzonego z Mgły czy Mglistego. Jeśli utrudniać komuś życie to przenieśmy Elenda Venture do Rosharu! (Od razu zaznaczam, że rozpatruje tu młodego Elenda z 1 tomu trylogii)
    Nasz zaczytany w książkach młody szlachcic na pewno idealnie dogadał by się z Renarinem ale co poza tym? Książek czytać mu nie wolno, zajmować polityką w taki sposób nie wypada. Bardziej tu przystoi wymachiwać mieczem niż siedzieć z nosem wbitym pomiędzy kartki. Na dodatek wszystkiego nadchodzi wielka wojna, Spustoszenie!
    Ciekaw jestem co by chłopak zrobił i z kim się sprzymierzył. A może mielibyśmy tam drugiego przywódcę na miarę Dalinara… Nie, jego to nawet i Elend nie przebije.
    Mail: lunatyk88@interia.pl

  • Kserkses

    Może nie będę oryginalny ale chętnie zobaczył bym Vin przemierzającą Strzaskane Równiny czy mieszkającą w Alethkarze. Z jej punktu widzenia niewiele by się pewnie zmieniło. Jest Skaa, czyli w Rosharze była by Ciemnooką i to jeszcze z jakiegoś niskiego nahnu. Znając jednak jej determinację i spryt idealnie poradziła by sobie w tym Burzowym świecie. Jej moce Allomancji idealnie odpowiadały by mocą Świetlistych a w sumie zamiast burzowego światła mogła by i spalać metale. W końcu Zwinka moc swoją czerpała z jedzenia.

  • Razher

    Którego z bohaterów chciałbym zobaczyć? 😀 oczywiście, że Kelsiera, który dla mnie jest niezwykle charyzmatyczną postacią!
    Chciałbym
    zobaczyć go w świecie Epiców, gdzie moim zdaniem od razu stanął by na
    czele Mścicieli! 😀 Świat rządzony przez epicków, gdzie wielkim
    imperatorem byłby tu Stalowe
    Serce, a miasto jest zniszczone (zamienione w metal) poniekąd
    przypomina Scadrial. Kelsier posiada ogromne umiejętności przywódcze, co
    w połączeniu z dobrze zaplanowaną akcją staje się zabójczym
    połączeniem. Skoro jest dobry jak to mówię – w robieniu przewrotów
    (obalaniu władców) to prostym zadaniem było by dla niego obalenie
    Stalowego Serca.
    Kelsier mógłby urzeczywistnić marzenia wielu ludzi
    ze świata Davida, gdyż wielu uznałoby Kelsiera za pierwszego dobrego
    epicka – tak długo przecież wyczekiwanego, niczym proroka.

    witexik@wp.pl

  • Pit23

    Najbardziej chciałbym zobaczyć Kelsiera w Roshar. Dlaczego?

    Kelsier zawsze dawał nadzieje i uczył cieszyć się z każdej chwili jaka jest. Dzięki temu miałby wielki wpływ chociażby na Kaladina. Dogadaliby się, i każda chwila zwątpienia u Kaladina zaraz byłaby wsparta przez Kelsiera. W końcu Vin dzięki niemu bardzo dużo zdziałała i uwierzyła w siebie, dzięki czemu pokonała Zniszczenie 🙂 A to mogłoby mieć wielki wpływ na dalsze losy Roshar’u.

    Dodatkiem do tego wszystkiego byłaby fascynująca kłótnia pomiędzy Kelsierem a Adolinem. Już widzę jak młody dziedzic Dalinara próbuje coś wyperswadować odnośnie planów ataku/działania, a tu „zonk”, Kelsier cięta riposta i lepszy, agresywniejszy, z większym polotem, pełen ryzyka plan.

    Zawziętość, upór, wola walki oraz heroizm Kelsiera, przydałyby się również w/w Dalinarowi. Czytając ABŚ przechodziły mnie dreszcze w opisach wojny/walki prowadzonych przez Kholina. Dodając do tego Kelsiera, który byłby jak bębny pobudzające do walki, kolejne walki zjeżyły by mi włosy na 100%.

    Jednakże największą wisienką na torcie byłaby kooperacja Kelsiera z Trefnisiem. Prostota trafiona w 10. Nie oszukujmy się, w Ostatnim Imperium Kelsier nie miał zbytnio możliwości do popisania się wysublimowanymi żartami. Wraz z compadre Trefnisiem stworzyliby najlepsze kabarety w Roshar.

    Mail:s.l.i.m.s@wp.pl

  • Nezus

    Witam!
    Ja będę oryginalny, nie będę się rozpisywał bo i nie ma sensu! Chciałbym zobaczyć Sazeda w naszym ukochanym Rosharze! Haha, wydaje się zabawne i głupie nieprawdaż? Ale tam cholernie potrzeba takiego mądrego człowieka! Samemu Dalinarowi ciężko jest ogarnąć wszystkich, aby zrozumieli o co toczy się gra do tego on sam często jest zagubiony i bardzo by był wdzięczny z jakiejś rady. To właśnie mógłby zapewnić nam nasz mądry lokaj(?). Myślę, że Sazed mógłby wiele namieszać w świecie burzowego światła i na prawdę wiele bym dał, aby to zobaczyć! Mądrości, historia, nauka przechowywane od wieków byłby by strasznie pomocne dla tych zadufanych w sobie szlachciców a do tego mógłby walczyć dla ciemnookich tak jak dla skaa w swoim świecie. Jeszcze raz zobaczyłbym w akcji tego świetnego, BOSKIEGO bohatera 😉

    gawronpawel04@gmail.com

  • Lady Dragon

    Gdy tylko przeczytałam to konkursowe pytanie, momentalnie przyszła mi do głowy najbardziej absurdalna rzecz pod słońcem. Stwierdziłam – no nie, trzeba wybrać kogoś innego, racjonalnego i pięknego… A potem pomyślałam sobie, hmm, no a niby dlaczego nie? Dlatego właśnie wybrałam TenSoona.
    Jestem pewna, że taka elastyczna i żywotna istota w ciekawy sposób dostosowała by się do świata Rosharu. Już go widzę, jak rozpływa się w trzęsącą się galaretę i chowa w dziurach i załamaniach skał, aby przetrwać arcyburzę. Łatwo leczyłby ewentualne rany, a nawet jakby wiatr go porwał to pewnie plasnąłby gdzieś z mlaśnięciem i potem popełzł dalej. Taka urocza kandra ze smakiem mogłaby skonsumować napotkane zwłoki jakiegoś skorupowca. W końcu na kim nie zrobił by wrażenia ‚oswojony’ białogrzbiet? Ciało TenSoona mogło by się otwierać i przechowywać kule, które napełnione burzowym światłem sprawiałyby, że kandra świeciłaby różnokolorowym światłem. Kto wie, może dałoby się używać kandry właśnie do tego – aby bezpiecznie napełniać kule podczas burzy – jako osobistego strażnika.
    Swoją drogą, ciekawa jestem jak zareagowało by ciało kandry na uderzenie mieczem odprysku?
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • Odpryskowy

      Ostrze Odprysku cięło by ciało kandry dokładnie tak samo, jak wszystko inne 🙂

      • Lady Dragon

        No właśnie jakoś trudno mi to sobie wyobrazić. Jakby ktoś jej zabił, powiedzmy nogę, to czy mogłaby ją odtworzyć zmieniając się w galaretkę? Przeciętą kość mogłaby usunąć, o ile ostrze przetnie kość, kwestia czy będzie traktowana jako część ciała. W końcu to nie kość kandry, tylko pożyczona 🙂 A jakby cięto kandre w bezpostaciowej galaretce, to czy tylko kawałek by umarł, czy od razu cała albo czy może potraktowana by była jako np. kamień i ostrze nic jej by nie zrobiło. No i w końcu kandry potrafią fantastycznie regenerować ciało, czy umiałaby naprawić szkody po ostrzu? Takie to mi filozofie przychodzą do głowy w poniedziałek rano 😛

        • Odpryskowy

          Rzecz w tym, że Ostrza Odprysku to nie są zwyczajnie hiperostre miecze (polecam artykuł o uzbrojeniu na Rosharze) – Ostrze Odprysku tnie na wszystkich trzech płaszczyznach istnienia – tnie aspekt fizyczny, kognitywny i duchowy.
          W przypadku zetknięcia z żywą tkanką Ostrze „rozmazuje się” i nie czyni szkód fizycznych, jednak to co żywe staje się martwe, zatem przypuszczam że tną Aspekt Duchowy i zapewne Kognitywny (choć ponieważ taka rana może być wyleczona Burzowym Światłem albo za pomocą sięgania do złotomyśli, to sądzę że nie do końca są odcięte).

          Kandra mają coś w rodzaju rozproszonego systemu nerwowego i nie posiadają mózgu, więc jeśli by przeciąć część ciała, to zapewne została by normalnie ta część zabita. (Jednak kandra mają wysokie zdolności regeneracyjne, więc zapewne mogą tę część odrzucić, zjeść trochę mięsa i zregenerować tę część).
          Kość z kolei zapewne została by przecięta tak jak cięte zostają przedmioty nieożywione (czyli jak kamień na przykład), bo nie są częścią kandra i są martwe. Osobiście jestem ciekaw co z kośćmi Pierwszej Generacji – w końcu to były ich kości…

          • Lady Dragon

            Kandry są dla mnie fascynujące. Niby takie obrzydliwe, prymitywne stworzenia, a tyle możliwości. W sumie fajnie by było zadać takie pytanie Sandersonowi. Ciekawa jestem co by powiedział 😀 pewnie już z dziwniejszymi pytaniami miał do czynienia 😛

          • Odpryskowy

            Czas zacząć robić listę pytań, bo możliwe że za rok przyjedzie do Polski 😀 A co do dziwnych pytań, to wierz mi, to jest całkiem zwyczajne pytanie. Przykład dziwnego pytania:
            „Czy za pomocą Hemalurgii można stworzyć Inkwizotora z kota?”

          • Lady Dragon

            Wcale nie takie głupie to pytanie. Mi czasami się wydaje, że mojego kota ktoś przerobił na inkwizytora. Totalny świr z morderczym zacięciem 😀
            A Sanderson jak przyjedzie, to pewnie tylko do Warszawy i guzik go zobaczę. Chyba, że jak papież zrobi turnee po Polsce haha

  • Kikon Wielki

    W trylogii „Ostatnie Imperium” pokochałem niemalże wszystkich bohaterów. Ale
    który z nich mógłby ukazać się w Rosharze? Jest to ciężkie pytanie dla mnie
    jako wielbiciela obu serii: „Archiwum” i „Ostatniego Imperium”. Więc po namyśle
    postanowiłem wybrać Marsha. Oczywiście, Marsha z zakończenia „Z Mgły
    Zrodzonej”.

    Teraz pewnie zastanawiacie się, dlaczego akurat wybrałem brata Kelsiera? Otóż Marsh
    swoim zachowaniem stanowczo wyróżniał się w akcji powieści. Nie lubił
    Ocalałego, ale pomógł mu pokonać Ostatniego Imperatora oraz poduczył Vin w
    użytkowaniu brązu.

    Świat Rosharu jest ogromny i rozmaity, więc teoretycznie taki Stalowy Inkwizytor,
    Zrodzony z Mgły nie powinien przy ostroskorupach i świetlistych robić wielkiego
    wrażenia, ale z pewnością zaszokowałby wielu ludzi, którzy uważaliby taką
    mroczną postać z kolcami w ciele (oczach) za pustkowca, co przynosi zagładę.

    Na szczęście Marsh jest dobry i szlachetny, więc gdyby trafił na Strzaskane
    Równiny zapewne zaprzyjaźniłby się raczej z Dalinarem niż z Kaladinem, gdyż ten
    ostatni moim zdaniem za mocno przypomina Kelsiera.

    Marsh dzięki swojej Allomancji byłby nieoceniony w walce z Parshendi lub ewentualnie
    z innymi wrogami. Mógłby uratować życie wielu ludziom.

    Ciekawi mnie także, jakie relacje nawiązałby Marsh z innymi bohaterami powieści. Na
    przykład z Jasnah, Shallan, Renarinem czy Adolinem. Pewnie nieznaczące, gdyż
    jest osobą skrytą, ale co mogłoby się dziać w tym świecie z jego udziałem, jest
    niezwykle interesujące i pozostawia mi powód do dalszych rozmyślań. 🙂

    Email: kikon200@gmail.com

  • Daniel

    Nie wiem! Nie będę ściemniał. Nie znam książek Sandersona. Ale jestem wielkim fanem fantastyki i bardzo chciałbym móc poznać świat Sandersona. A wtedy mógłbym napisać rozprawkę nawet na 50 stron na pytanie konkursowe. vandaniel89@gmail.com

  • Groten

    Ja najbardziej chciałabym zobaczyć Tindwyl w Rosharze. Jako kobieta-uczona obdarzona dodatkowo zdolnością feruchemii, która umożliwia jej spamiętanie ogromnych ilości informacji świetnie zaklimatyzowała by się w przeznaczonym wyłącznie dla kobiet świecie nauki. Myślę, że byłaby idealną partnerką do badań naukowych i rozważań teologicznych dla Jasny lub Navani. Nie można też zapomnieć o lekcjach „bycia królem”, których mogłaby udzielić Elhokarowi, podobnych do tych, których udzieliła Elendowi.:)

    polhrub@interia.pl

  • Gabriel Goliński

    Bohaterów z „Ostatniego Imperium”
    jest naprawdę wiele. Każdy jest inny i oryginalny na swój sposób. Większość
    osób chciałaby w Rosharze zobaczyć jakieś dobre charaktery, a ja postanowiłem
    wybrać Ostatniego Imperatora.

    Według mnie ten straszliwy
    przywódca pasowałby idealnie w serii „Archiwum burzowego światła”, ponieważ
    nadawałby większej grozy całemu charakterowi książki. Mógłby on zawrzeć sojusz
    z Parshendimi, aby wspólnie spróbować podbić Alethkar, a następnie cały Roshar.
    Gdyby Ostatni Imperator był obecny w „Drodze Królów” i „Słowach Światłości”, moglibyśmy
    myśleć, że Kaladin jest jakimś Alomantą, który spala całkiem nowe metale, o
    których nie mieliśmy pojęcia. Mogłoby się okazać, że Sadeas jest szpiegiem i
    sługą Ostatniego Imperatora, ale niezbyt lubianym przez swojego pana.

    Byłaby to interesująca odmiana w „Archiwum
    Burzowego Światła” i bardziej zaciekawiała czytelników. Idealnie pasowałoby to,
    żeby pojawił się w książce jakiś potężny czarny charakter, którego do tej pory nie
    było w całej serii.

    Email: gwiazdaprzewodniagabriel@wp.pl

  • Aleksandra

    Gdybym wiedziała to bym napisała, ale nie miałam jeszcze styczności z tą książką. Chętnie bym się dowiedziała i wtedy mogłabym wydać opinię. W tym roku realizuję swoje postanowienie o przeczytaniu jeszcze większej ilości książek niż w zeszłym roku. Tu i tak nie wygram, bo nie znam odpowiedzi, ale już znalazłam, że na jednej księgarni internetowej do kupienia wszystkie tomy z tego cyklu… już wiem o co poproszę rodzinę na urodziny 🙂 bo czytając opisy to cały cykl jest w moim ulubionym gatunku- fantastyka to coś co odkryłam dopiero jakieś 3 lata temu i ciężko mi się od tamtego czasu skusić na inny gatunek.

    23.lola.92@gmail .com

  • Mysa102030

    ja najbardziej chcialabym zobaczyc moją ulubioną żeńską bohaterke – Vin w Rosharze:D
    Jako pół-skaa, złodziejka (kradziejka), która posiadła moc Zrodzonego jest niemalże siostrą bliźniaczką (nie obdażonej) Shallan Davar. 😀
    Już wybrażam sobie jak te dwie bohaterki razem rozwiązują zagadkę starożytnych historii, rozgromiają wrogów i wspólnie przemierzają Roshar w poszukiwaniu odpowiedzi 🙂
    Obie dziewczyny są niesamowite! 😀

    mysa102030@o2.pl

  • Piotrek

    Tindwyl w Rosharze

  • Michał K

    Jak dla mnie, niesamowitym przeniesieniem byłby Zane na Rosharze. W przeciwieństwie do niemal wszystkich głównych bohaterów nie jest jednym z tych, którzy mają barwy swojej serii i w innym z tych odmiennych światów wyglądaliby jak czerwona sukienka na pogrzebie. Nie pasowaliby. Zane jest bardziej uniwersalny i być może to trochę niedoceniany charakter. Czemu Roshar? Naprawdę chciałbym zobaczyć, jak jako wysoko postawiony jasnooki rozgrywa swoją politykę na Strzaskanych Równinach. Inteligentny, szybki, gwałtowny, nuta szaleństwa nie pozwoliła by mu być do końca przewidywalnym. Ze swoim talentem i potęgą w postaci mocy Zrodzonego, która w tym świecie jest nikomu nie znana, byłby kimś kto bardzo urozmaiciłby nudną, zastałą scenę polityczną. Kto wie, może nawet byłby dla Dalinara takim kimś jak Sadeas dla Gavilara. Uwolniony od Straffa Zane miałby ogromny potencjał. W dodatku mógłby być świetnym czarnym charakterem. Nie mówię że zaraz by gwałcił czy obdzierał ze skóry ale może nie byłby taki jak umoralizowani bohaterowie Archiwum (co jest ok bo tworzy klimat uniwersum ale przyznacie że za jakiś czas może będzie nudzić).
    Więc mój wybór: Zane na Rosharze.
    Mój adres e-mail to: michalkomar@gmail.com
    Pozdrawiam 😉

  • . _ . _ . _ . _ .

    W sumie, czemu nie Straff na Naltisie? Myślę że to świetny pomysł. Ten facet dopiero by im pokazał mores i co to jest polityka. Poukładałby świat i usprawnił rządy Hallandren, potrafiłby pogodzić sprawy odrodzonych bóstw tak żeby się nie czuły wykorzystane/zagrożone, i jednocześnie swoją władzę niemal absolutną, pozostawiając Króla-Boga w roli praktycznie rzecz biorąc tylko religijnego pionka. Straff byłby dorosłym gościem w tym czasami niedorosłym świecie.
    greviuosnick@wp.pl

  • Ania

    Jedna uwaga przed zgłoszeniem. Potraciłam hasła do moich maili, nie wiem co się dzieje ale nie wiem kiedy je odzyskam więc nie podaje adresu e-mail. Jak coś to napiszę do was na facebooku, z imienia i nazwiska: Anna Morawska. Z góry dziękuję za przyjęcie zgłoszenia bez maila 🙂
    Z postaci ze Scadrialu chętnie przeniosła bym Vin na Roshar. Mój wybór może i jest oczywisty ale najbardziej mi się podoba wizja tej ogromnie dynamicznej, niewielkiej, potężnej istotki w surowym i wielkim świecie. Dzięki swoim umiejętnościom, allomacji i prędkości uczenia się mogłaby się stać bardzo groźnym zawodnikiem, rywalem dla na przykład Szeth’a. Wystarczyłoby dać jej Ostrze Honoru a byłaby właściwie najsilniejszym rywalem lub sojusznikiem Alethkaru. Co więcej, ostatecznie nic nie zabrania jakiemuś sprenowi związać się z nią – jako Świetlista byłaby jeszcze potężnejsza niż z OH bo wiązanie wymaga mniej Burzowego Światła. Vin jest wierna swoim przekonaniom. Dzięki swojemu wyglądowi mogłaby się podawać zarówno za Vedenkę jak i Alethyjkę, co pewnie ułatwiło by jej szpiegowanie na wschodnich dworach. Wszystko skłania się ku temu, że mogłaby bardzo wiele zmienić w układzie sił zaleznie od tego do kogo by przystała. Jako również osobowość mogłaby zainteresować jakiegoś króla albo ważną osobę i wdać się z nim w romans, co jeszcze podkręciło by jej waleczny wątek. Jestem też ciekawa tego, jakie decyzje by podjęła i czyje przekonania uznała za słuszne: Dalinara, Sadeasa, Nina, Taravangiana? Mostowych czy szlachetnie urodzonych? Chyba najlepszym wyborem jest postać, która mocno zamieszała w świecie a jednocześnie nie będzie za bardzo odstawać. Vin się do takich zalicza.

  • Pingback: Wyniki konkursu - "Stop prawa" — Droga Królów - Brandon Sanderson()