Mimo iż do premiery szóstego tomu Archiwum jeszcze wiele, wiele lat, wielu wielbicieli serii z pewnością ciekawi, kto obejmie we „władanie” kolejne tomy. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że będą to najprawdopodobniej postaci kluczowe dla serii. Albo czy ich ulubieńcy z interludiów jeszcze powrócą? Sanderson uchyla rąbka tajemnicy.

Jak mogliście przeczytać w zakładce O serii, Archiwum Burzowego Światła jest planowane jako 10-tomowa seria w partiach po pięć, a każda poświęcona szczególnie jednemu z bohaterów. Pierwszy tom dzierżył Kaladin, kolejny Shallan. Nadchodzący będzie poświęcony Dalinarowi (klik), wbrew początkowym założeniom o tym, że bohaterem tak drugiego jak i trzeciego tomu miał być początkowo Szeth – o jego skomplikowanej kwestii możecie przeczytać tutaj. W czwartym tomie brylować ma Eshonai. Na piąty już powinien zagościć Szeth, wraz ze swoją przeszłością.

A co dalej?

Jak już kiedyś wyjaśniał, Brandon po premierze piątego tomu zamierza wziąć sobie poważny urlop od Rosharu, kilka lat przerwy by potem powrócić do serii z nowym podejściem, świeżym spojrzeniem i dystansem. Ten czas poświęci pisaniu kilku sequelów, m.in. Elantris i Siewcy Wojny. Potem wraca do prac nad interesującym nas cyklem.

Tymczasem nieco ponad tydzień temu odpowiedział w serwisie reddit na dwa wysoce interesujące pytania jednej z czytelniczek:

Jedna rzecz, która mnie dezorientuje, to kto będzie głównym POV’em* w drugiej turze pięciu tomów?

BS: To może ulec zmianie. Ale pięcioro planowanych bohaterów to Jasnah, Renarin, Zwinka, Taln i Ash. Ale, raz jeszcze, nie obiecuję, że te postaci przeżyją. Prawdopodobnie dostaniecie przynajmniej jedną retrospekcję postaci, która umarła w poprzednim tomie,  a potem poprzez kolejne retrospekcje zobaczycie czego doświadczyła przed swoją śmiercią.

A co z postaciami, które obecnie uwielbiamy? Wszyscy odejdą w drugiej partii?

BS: Nie, będą w pobliżu. Ale druga partia będzie się rozgrywać lata później i ich role mogą się zmienić.

a744
© BotanicaXu

Cóż, to powinno nam podpowiedzieć przeżycie przynajmniej kilku z głównych postaci. Szczególnie interesujący wydaje się pomysł, że bohater będzie głównym dopiero po swojej śmierci – i sądzę, że ten pomysł nie musi wcale czekać aż do szóstego tomu z realizacją. W końcu porzucona 1/4 szkicu tomu o Szeth’cie pokazuje, że Brandon nie potrzebuje iść z żelazną wolą wcześniej ustaloną ścieżką.

Jasnah, Renarin, Zwinka. Trzy postaci, które już zdobyły umiłowanie wśród wielu wielbicielu Archiwum. Szczególnym przypadkiem jest Zwinka [w oryg. Lift], która zaskarbiła sobie sympatię odbiorców już jednym rozdziałem. Biorąc pod uwagę, że będzie główną bohaterką „lata później”, warto uwzględnić fakt, że aktualnie ma 13 lat. Wyraźnie rozpoczyna również swoją przygodę jako Świetlista, Tancerka Krawędzi, podróżując w towarzystwie swojego sprena o imieniu Wyndle.

a743
© BotanicaXu

Przedostatnim z tomów ma zająć się Taln – to wysoce obiecujące, że otrzymamy historię jednego z Heroldów. Kim natomiast jest Ash? Takiej postaci nie odnajdujemy nigdzie dotąd, a co ciekawe, samo słowo „ash” w ojczystym języku Brandona oznacza „popiół”, co kojarzymy przede wszystkim z Ostatnim Imperium. Jeśli jednak sugerować się inną wypowiedzią Brandona, Ash to skrót od imienia Shallash – Herold Piękna. Ta z kolei pojawia się najprawdopodobniej już w pierwszym tomie, w osobie mistrzyni Baxila, która zajmuje się niszczeniem posągów tej Herold w świątyniach całego Rosharu.

Rysn

Informacja może wydawać się mocno spoilerogenna, ale Brandon zaznaczał, że brak jakiejś postaci w tym kanonie wcale nie oznacza, że jest nieważna czy nie odegra wielkiej roli – po prostu wcale nie musi mieć dość ciekawej przeszłości, by poświęcać jej tak znaczną część książki. Ostatecznie więc brak w tym gronie takich postaci jak Elhokar, Adolin czy Moash nie znaczy nic szczególnego. Z kolei Sanderson potwierdził powrót Rysn jako postaci stałej. O naszych podejrzeniach co do jej Świetlistości mogliście przeczytać tutaj.

 Jak Wam się podobają te informacje?

*POV – z ang. Poinf Of View – punkt widzenia

  • Alicja

    Pytanie tylko, co będzie tym przełamaniem dwóch serii? Bitwa z Odium? 😮
    Bardzo mnie cieszy stałe miejsce Rysn i Zwinki, ogólnie cała piątka jest bardzo w porządku chociaż heroldowie nie wydają się tak interesujący jak powinni. Chociaż nie, Talenel może mieć niezłą historię. Natomiast historie JAsnah już w dużej mierze znamy i pewnie jeszcze jej będzie sporo przez trzy tomy przed 6.
    Renarin mój faworyt, no i bardzo ciekawie będzie zobaczyć Kaladina po latach… może już z nową rodziną? 😉 Mam nadzieje że on nadal będzie povem aż do końca.

    • Masło

      O tak, rodzinka to by było takie urocze ^^ i jeszcze do życiorysu Kaladina

  • kas

    Renarin! Yes! Yes! Yes! :)))

  • Jezal

    Genialna strona 🙂 Czekam aż będzie w całości pro- cała twórczość sandersona, świetna robota, tylko oprawa graficzna troszkę uboga, ale liczy się przede wszystkim treść. Życzę wytrwałości i dzięki że jesteście 🙂

  • Chainekken

    Ash to skrót od Shallash. W Słowach światłości był nawet taki fragment, kiedy ktoś zaklął – na oczy Ash! Btw chciałem podziękować za stronę, mega dużo ciekawych informacji, mogłem odświeżyć swoją wiedzę i poprzypominac sobie ważne kwestie 🙂

  • Chainekken

    Chciałbym się jeszcze podzielić swoimi przemyśleniami, jestem dopiero na 600 stronie Słów światłości, przede mną jeszcze jakieś 400 stron, więc to co powiem może być już nieaktualne, albo zawierać rzeczywiste spoilery następnych tomów, tak tylko chciałem uprzedzić w razie gdybym się zbłaźnił :P. A więc…
    W rozdziale poświęconym Zwince Herold Sprawiedliwości mówi, że to właśnie korzystanie z wiązań oraz mocy świetlistych sprowadza na świat Spustoszenia. Z kolei na samym początku Drogi Królów jeden z Heroldów wysnuwa tezę, jakoby odrzucenie przysięgi oraz rozwiązanie zakonów ma zatrzymać pojawianie się Spustoszeń. Dlatego sami odeszli, a zostawili jedynie Herolda Wojny (myślę że zrobili to na wszelki wypadek, gdyby teza okazała się nieprawdziwa). Następnie sprawa Parshmenów. Wielokrotnie wspominali, że zabili Gavilara (starego króla) dlatego, że chciał sprowadzić ich bogów, co ogłosił sam na uczcie. Sanderson nie wyjaśnił jeszcze, jak Gavilar chciał tego dokonać, oraz czy chciał to zrobić z premedytacją, czy „niechcący”. Ja uważam, że zafascynowany Drogą Królów Gavilar chciał, podobnie jak teraz Dalinar, odtworzyć Zakony Świetlistych, co właśnie spowodowałoby kolejne Spustoszenie. Parshmeni musieli go wobec tego powstrzymać. Zatem nie są oni Pustkowcami – są nimi ich bogowie, których się boją. Tyle udało mi się wysnuć z tych 600 stron, poprawcie mnie proszę jeśli gdzieś się pomyliłem, może pozostałe 400 stron pokaże mi że się pomyliłem :P. Nie ukrywam też, że liczę na dyskusję z waszej strony. Pozdrawiam!

    • Anne

      Jej, chętnie bym podyskutowała, ale nie chcę zabierać ci frajdy z czytania finału SŚ, gdzie masz spory kawałek tego tematu 😉 Ale niestety przypomniałeś mi, jak cudownie było odkrywać ten świat i taką natychmiastową potrzebę podzielenia się kimś swoim odczuciem z serii „wow, ale to zajebiste” albo „kurcze właśnie odkryłam nową nitkę tajemnicy!”. Zostało ci 400 stron, nowe dostaniesz najwcześniej za rok, nie psuj sobie zabawy :p

      • Chainekken

        To jest najgorsze w świetnych książkach – chcesz jak najszybciej dotrzeć do końca, a potem żałujesz że tak się spieszyłaś :D. Mam nadzieję że po skończeniu Słów będzie nam dane podyskutować o swoich przemyśleniach 😛

        • Anne

          Wiesz strona jeszcze nie jest tak popularna jak by mogła, dlatego jak będziesz szukał dyskusji może lepiej uderz na którąś z grup na facebooku, odnośniki są w polu menu, od „czytelnicy”. Bo tutaj pewnie wiele osób nie zauważy, chyba że dasz pod świeżym postem. 😉 Ja Słowa czytałam jakieś 4 dni, ale było mi straaaaasznie przykro, kiedy dotarłam do ostatniej strony :d