Wydawnictwo MAG ogłosiło na swoim forum plany wydawnicze dotyczące Dawcy Przysięgi.

Stało się to, czego czytelnicy Archiwum Burzowego Światła obawiali się najbardziej – trzeci tom cyklu, Dawca Przysięgi, zostanie wydany w dwóch tomach, z dwumiesięcznym odstępem czasowym pomiędzy nimi, przy czym pierwszy z nich ukaże się w listopadzie. Wydawnictwo tak tłumaczy swoją decyzję:

 

„Sanderson będzie w 2 tomach. Jeden ukaże się w listopadzie. Drugi w styczniu. Nie dzielimy z żądzy kasy, ale po prostu doszliśmy ze Słowami światłości do kresu możliwości technicznych. Było wiadomo, że w przypadku, gdy kolejny tom okaże się dłuższy, trzeba będzie dzielić… I jest, o całe 25%”

By poznać zakończenie 3. części Archiwum polscy czytelnicy najprawdopodobniej będą musieli poczekać o dwa miesiące dłużej niż czytelnicy zza Oceanu, gdzie premiera zaplanowana jest na 14 listopada 2017r. 

Podzielenie polskiej edycji na dwa tomy otwiera nowe możliwości na wydanie w twardych okładkach, które wcześniej było niemożliwe ze względu na rozmiar książek – tym razem jednak jeden tom Dawcy Przysięgi będzie objętościowo zbliżony do Z Mgły Zrodzonego. Wciąż są to jedynie domysły a na więcej informacji z pewnością przyjdzie jeszcze trochę poczekać. Na tę chwilę wiemy tylko, że edycja całego Archiwum (szczególnie poprzednich części) w twardych oprawach może pojawić się najwcześniej w okresie oczekiwania na 4. tom cyklu.

Co sądzicie na ten temat? Cieszy was wydanie niemal równoległe z amerykańskim, czy wolelibyście poczekać i w zamian dostać Dawcę Przysięgi w całości?

  • SPQR

    A w Ameryce jak rozwiązują kwestię pojemności 3. części? Też dzielą na 2?

    • Klaudia

      Z tego, co do tej pory wiadomo, to raczej na 100% będzie to jeden tom.

    • Kanrei

      Sanderson obstaje przy tym aby wydanie było jedno tomowe ponieważ ze względów fabularnych nie chce dzielić „Dawcy przysięgi”
      Mają próbować różnych rzeczy od zmniejszenia marginesów, przez mniejszą czcionkę po cieńszy papier.

      Gdyby musieli wydać w dwóch tomach, to mają wydać oba jednocześnie jako wydanie zbiorcze.

  • Wojciech Szweda

    Czyli, że…. o połowę większa kasa i okładka niepasująca do niczego, a ja mam sie pewnie cieszyć, że w ogóle będzie? :’/

  • Złocisty

    Ale cena na pół zapewne nie będzie podzielona

  • Kuba Szewa

    w XXI w. brak możliwości technicznych… dobre żarty – wydają chyba na Białorusi… w USA bankowo bedzie jeden tom… jak zwykle cebularze zwietrzyli sposób aby zarobić. Podzielić, zakończyć jakimś cliffhanger_em… dno… myślałem, że to wydawnictwo akurat jest inne ale życie weryfikuje wszystko… ostatnio zamówiłem u nich w sklepie 7 książek – czekam już miesiąc ale co mi tam – niech leżą u nich na koncie – nigdy więcej zaczynam korzystać z tutejszej biblioteki 🙂

    • LibertyPrime

      Ale wiesz, że język polski i jest bardziej obszerniejszy od angielskiego? Ja tam wolę czytać wygodniej rozbite na dwie części niż się siłowac z rozlatującą kilogramową cegłą

      • Jarek

        Zwłaszcza jak się dodaje niepotrzebne słowa;)
        „bardziej obszerniejszy” zamiast „obszerniejszy”

        • Rafał Kaliński

          Gra o tron – 4. tom, 1061 stron po angielsku. Po polsku 2 części, łącznie 984 strony.

  • Jednooki

    Żenada… jak to będzie wyglądać na mojej półce. Nienawidzę braku estetyki.
    Chciałbym aby te przyszłe dziesięć tomów wyglądało tak elegancko jak Malazańska księga poległych.

    Tak wgl ktoś wie dlaczego nie zrobią dodruku Ogrodów księżyca i Czarnego pryzmatu???

    • Mateusz Parzysz

      Czarny Pryzmat – reedycja będzie 11 kwietnia. Ogrody Księżyca – w przeciągu dwóch lat powinni zacząć wydawać nowe wersje (wydawnictwo i fani żywią taką nadzieję).

      • Jednooki

        O dzięki za info. 😀

    • mgd

      Tak już przy okazji jak poruszony został temat Eriksona, niech wydawnictwo lepiej wyda kolejny tom Kharkanas, bo nic nie słychać o tym. Miło byłoby gdyby wydali też pozostałe książki ze świata Malazu. Ktoś coś wie?

      • Jednooki

        Niestety o Fall of light nic nie słychać od kilku dobrych miesięcy. Miał się pojawić w grudniu 2016 ale nie ma 🙁

  • Ing

    Też bym wolał całość, zwłaszcza że na czytniku nie ma znaczenia grubość a tak na ogół czytam. Argument że będzie za gruba, chyba lekko przesadzony jeśli słowa światłości mają 960 stron i jeśli dawca ma być o 25% większy to wyjdzie jakieś 1200 stron – słowa światłości miały prawie tyle samo (1181 stron) i się dało… Na pocieszenie wychodzi na to że dostaniemy ją bardzo szybko, po czekaniu 3 lat na wydanie ostatniego tomu koła czasu przez zysk i całego ich krętactwa z przesuwaniem to naprawdę robi wrażenie.

    • Mateusz Suchar

      Ale w wypowiedzi jest info, że Dawca jest 25% dłuższy od Słów, o Drodze nic nie ma :sss

      • Ing

        Mój błąd – chodziło mi oczywiście o „Pamięć światłości” – ostatni tom koła czasu, swoją drogą Sanderson ma za dużo tej światłości… 😛

  • Kiri

    Wydania anglojęzyczne najczęściej nie są dzielone na pół, ponieważ papier jest zdecydowanie cieńszy od naszego i czcionka jest mniejsza. Dlatego też wiele grubaśnych książek, które u nas wydano w 2 tomach, tam mieści się w jednym wielkości wydania kieszonkowego. Osobiście uważam, że nasi wydawcy powinni jednak przychylniejszym okiem spoglądać na ten książkowy minimalizm. Na mojej półce zmieściłoby się wtedy 2 razy więcej książek, a jeśli to dobrze rozegrać to może nawet jeszcze więcej.

  • Filip Orzechowski

    czy w takim razie e-book wyjdzie też w 2 tomach czy od razu będzie cały?

    • Bolsson

      No niestety, też w dwóch. Powód jest prosty – kasa, misiu, kasa!!! Wydawnictwo MAG dołączyło do niechlubnych zwyczajów Fabryki Słów.

      • Chainekken

        W takim razie ludzie z ebookiem musieliby czekać do przetłumaczenia drugiego tomu. Wtedy też by narzekali 😉 Bolsson twój komentarz nie ma nawet odrobiny sensu

        • Bolsson

          Sorry, ale to Ty piszesz bzdury. Idąc Twoim tokiem rozumowania najlepiej każdy przetłumaczony rozdział publikować w formie książki i tydzień później jako e-booka.

          • http://drogakrolow.pl/ Odpryskowy

            Nie wiem, czego nie rozumiesz. Podział Dawcy Przysięgi na dwie części jest faktem.

            Jedna została wydana. Druga jest wciąż tłumaczona i ma wyjść w kwietniu.

            Jak więc widzisz wydanie od razu całości przetłumaczonej książki już teraz?

          • Marcin Bałazy

            Druga część dopiero w kwietniu??
            Miała być w styczniu..

          • Bolsson

            Proste – wydać po przetłumaczeniu całości. A nie po kawałku. Wyszło by później, ale i tak czekamy.

          • Obligator

            Widzę, że z czytaniem ze zrozumieniem u ciebie słabo.

            Pytanie padło, czy ebook będzie w całości czy też dzielony. Ty coś tam wybełkotałeś, że to przez pazerność MAGa, a przecież to oczywiste, że skoro tłumaczenie trwa, to na niedzielony ebook trzeba by czekać aż do wydania drugiej części Dawcy.

            Jak wytłumaczył @chainekken:disqus , wtedy z kolei byłoby marudzenie, że na ebooka trzeba czekać, podczas gdy wersja papierowa już wyszła.

            Na co ty głupio odpowiadasz, że przecież można poczekać aż będzie całość i wtedy wydać ebooka…

          • Chainekken

            Bolsson, a czytałeś może dlaczego wydawnictwo podzieliło książkę na dwie części? Jak nie, to zerknij wyżej, bo właśnie o tym jest ten artykuł. Potem przeczytaj sobie jeszcze raz to co napisałem ci ja i Odpryskowy. Jeśli dalej nie rozumiesz dlaczego będą 2 tomy i 2 ebooki to chyba jesteś chorym od powietrza człowiekiem z nizin. A na to nie ma lekarstwa! 😉 Pozdrawiam i wesołych świąt!

  • anemusek

    Cóż. Wielu czytelników wybierze eBooki i jak w 99% przypadków tej formy w Polsce będą to wersje pirackie. Chciwy traci dwa razy, a bezsensowne tłumaczenia mogli sobie odpuścić albo przynajmniej zatrudnić jakiegoś autora do ich opracowania.
    Jeśli chodzi o mnie to w jednym tomie bym kupił, a tak kupię wersje angielską.

    • Mateusz Suchar

      A co jeśli te BEZSENSOWNE TŁUMACZENIA to rzeczywiście prawda?

    • http://drogakrolow.pl/ Odpryskowy

      nawet w TORze się zastanawiali nad dzieleniem na dwa tomy, a w USA mają nieco bardziej rozwinięty rynek czytelniczy niż w Polsce (choćby ze względu na samą tylko liczbę ludności).

    • alder24

      1000 stronicowa książka jest już nieporęczną cegłą, a dodaj do tego kolejne 250 stron. Wtedy to już jest jak jakieś pudełko. Podzielenie książki na dwa tomy sprawi, że będzie to o wiele wygodniejsze do czytania. Niestety nie będzie to już tak ładnie wyglądać na półce. Mam nadzieję, że grafik jakoś o tym pomyśli. Ja z pewnością kupię oba tomu w dniu premiery.

    • Edek

      1200 stron w miękkiej oprawie? Życze powodzenia.

    • Fred Polonowski

      Nieprawda, ze 99% ebookow to sa wersje pirackie. Powtarzasz bzdure sprzed 10 lat, gdzie rynek ebookow praktycznie nie istnial. Dzisiaj jest zupelnie inaczej. Wydawnictwa co prawda traktuja ebooki po macoszemu, ale i tak ich udzial w rynku wzrasta. Wiekszosc moich znajomych czyta juz teraz tylko na czytnikach i wszyscy je legalnie kupujemy. Jest co najmniej 15 ksiegarni internetowych sprzedajacych ebooki.

      W przypadku ebooka nie ma znaczenia czy ksiazka ma 250 czy 1250 stron 🙂

  • Pingback: Aktualności wydawnicze – Droga Królów – Brandon Sanderson()

  • Pingback: Przedpremiera 32 rozdziałów „Dawcy Przysięgi” – Droga Królów – Brandon Sanderson()

  • Fred Polonowski

    Mam nadzieje, ze ebooka wydadza w tym samym czasie.
    NIE MOGE SIE DOCZEKAC !!!!!

  • PIotr

    Może mi ktoś powiedzieć dlaczego z planowanego stycznia nagle jest maj? Pół roku będą tłumaczyć 600 stron?!

    • Santa’s Little Helper (☞゚ヮ゚)☞

      Nie wiem co stoi za tą decyzją, ale jeśli sądzisz, że tłumaczenie to takie hop-siup, to się grubo mylisz.

    • Cawilial

      W tłumaczeniach powieściowych ekwiwalencja nie musi być tak dokładna jak w wypadku tłumaczeń technicznych czy sądowych [1]. Toteż przetłumaczenie jednej strony trwa zwykle tyle co jej przeczytanie, zastanowienie się i napisanie, czyli w sumie około godziny. 600 stron to mniej więcej 600-1200 godzin. Pani Studniarek pracuje od wczesnego rana do prawie ósmej po południu [2], ale nie męczmy jej zbytnio i dajmy 8 godzin. Będzie to więc trwało max 150 dni roboczych, czyli 4-7 miesięcy. Premiera w USA to 14 listopada. Gdyby tłumaczenie trwać miało od tego czasu, trzeba byłoby czekać co najmniej do marca. Tłumacz zwykle dostaje książkę wcześniej, a korekta trwa w trakcie tłumaczenia i dlatego Mag na początku podawało termin styczniowy.

      Czemu więc się przedłuża?
      Piszą, że to trudności techniczne. Na pewno nie braknie im materiałów, więc rzecz się rozbija o korektę i fotoskład. To są zadania, które wciąż wymagają zatrudniania ludzi i pewnie długo tak będzie. Jak wydawnictwo nabierze zamówień terminowych, to zatrudnia do nich ludzi w pierwszej kolejności, a odkłada pewniaki na później, bo i tak schodzą na pniu.
      Czyli owszem, chodzi o kasę. Mag pochłonął więcej zamówień, niż ma stałych pracowników do ich obsługi i teraz będzie wszystko powolutku trawił.

      Powiadają, że w maju będzie? Może. Szerokie i głębokie. Może być nawet pod koniec letnich wakacji, jeśli nie później.
      __________
      [1] Więcej na ten temat: https://goo.gl/BPhHdL w google books
      [2] http://stl.org.pl/baza-wiedzy/tlumacze-o-sobie/anna-studniarek/

  • Cawilial

    Ciekawe, czy kolejne wydania Drogi i Słów też zostaną podzielone na dwa tomy i wydane w twardych okładkach o formacie ujednoliconym z innymi sandersonianami?

    Ładnie by to wyglądało na półce. No i czytałoby się też łatwiej.