Cytaty: Słowa Światłości

Charakterystycznym dla serii jest stosowanie cytatu na wstępie każdego, nie posiadającego charakteru retrospekcji/interludium cytatu – dla każdej części inna tematyka. Poniżej zawarto wszystkie z drugiego tomu.

 

Z dziennika Navani (część 1: Rozpalone)

Jeśli mam być całkowicie szczera, to, co wydarzyło się przez te ostatnie dwa
miesiące, spoczywa na mnie. Śmierć, zniszczenie, strata i ból to mój ciężar. Powinnam
była to przewidzieć. I powstrzymać.

Z osobistego dziennika Navani Kholin, Jeseses roku 1174.

Naszą pierwszą wskazówką byli Parshendi. Wiele tygodni przed tym, jak porzucili
zbieranie serc klejnotów, ich wzorzec walki się zmienił. Po walce pozostawali na
płaskowyżach, jakby na coś czekali.

Z osobistego dziennika Navani Kholin, Jeseses roku 1174.

Żołnierze donosili, że z daleka obserwuje ich niepokojąca liczba zwiadowców
Parshendich. Później zauważyliśmy nowy wzorzec– nocami przenikali w pobliże obozów,
a następnie szybko się wycofywali. Mogę jedynie przypuszczać, że nasi wrogowie już
wtedy przygotowywali strategię zakończenia tej wojny.

Z osobistego dziennika Navani Kholin, Jeseses roku 1174.

Następna wskazówka pojawiła się na murach. Nie zignorowałam tego znaku, ale nie
pojęłam też w pełni jego implikacji.

Z dziennika Navani Kholin, Jeseses roku 1174.

Znak na murach zapowiadał niebezpieczeństwo większe nawet niż sam termin.
Przepowiadanie przyszłości jest od Pustkowców.

Z dziennika Navani Kholin, Jeseses 1174.

Nigdy nie pomyśleliśmy, że wśród naszych niewolników mogli się ukrywać szpiedzy
Parshendich. To również powinnam była spostrzec.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesan 1174.

Nie byłam gotowa na smutek, który przyniosła strata– jak niespodziewany deszcz–
spadający z jasnego nieba i uderzający we mnie. Śmierć Gavilara przed laty była
przytłaczająca, ale to… to mnie niemal zmiażdżyło.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesach roku 1174.

Nie traktuję swojego smutku jako usprawiedliwienia, ale jako wyjaśnienie. Ludzie
zachowują się dziwnie, kiedy doświadczyli nagłej straty. Choć od dawna nie widziałam
Jasnah, jej strata była niespodziewana. Jak wielu, zakładałam, że jest nieśmiertelna.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesach roku 1174.

Chciałabym myśleć, że gdyby nie przytłaczał mnie smutek, wcześniej dostrzegłabym
zbliżające się niebezpieczeństwo. Jeśli jednak mam być całkowicie szczera, nie jestem
pewna, czy cokolwiek dałoby się zrobić.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesach roku 1174.

Ale, co łatwo zrozumieć, skupiliśmy się na Sadeasie. Jego zdrada była wciąż świeża,
a ja widziałam jej oznaki każdego dnia, gdy mijałam puste koszary i płaczące wdowy.
Wiedzieliśmy, że Sadeas nie spocznie z dumą na laurach. Czekaliśmy na ciąg dalszy.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesach roku 1174.

Niestety, tak bardzo skupiliśmy się na spiskach Sadeasa, że nie zwróciliśmy uwagi na
zmiany w sposobie przeprowadzania ataków przez naszych wrogów, morderców mojego
męża, prawdziwe niebezpieczeństwo. Chciałabym wiedzieć, co wywołało ich nagłą,
niewyjaśnioną przemianę.

Z dziennika Navani Kholin, Jesesach 1174.

Pieśni słuchaczy (część 2: Nadejście wiatrów)

Wojnoformę do bitwy i walki się nosi,
Do bogów należy, by zabijać dana,
Nieznana, niewidzialna, lecz korzyść przynosi,
Przychodzi do tego, kto wolę posiada.

~15. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy.

Paroforma łagodna, by miłość swą dzielić,
Ona radość i życie nam daje,
Troskę prawdziwą trzeba więc okazać
I współczucie dla innych w sercu swym odnaleźć.

~5. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Pracoforma przynosi opiekę i siłę.
Z nią usłyszysz szept sprenów w swym uchu.
Formy tej szukaj pierwszej, by sekret odkryła
I by odnaleźć znów wolność od strachu.

~19. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Zwinnoforma subtelne ma wyczucie
Tę formę wielu bogowie nadali,
choć i wielu zmiażdżyli po buncie.
Ta forma precyzję i obfitość chwali.

   ~27. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Tępoforma straszliwa, myśli utracenie,
Spośród wszystkich najniższa, rozumu jej brak.
By ją odnaleźć, nie myślcie o cenie,
Ona was odnajdzie i przyniesie żal.

   ~Ostatnia zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Uczonoforma cierpliwość i myśl okazuje,
Lecz jej ambicji należy się strzec.
Choć nauka i pilność wiele obiecuje,
Utrata niewinności ceną może być.

   ~69. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Sztukoformy szukamy dla barwy i piękna.
Tęsknotę czujemy za jej pieśniami.
Choć często niezrozumiała, taka jest prawda,
Przyzywa spreny naszymi losami.

   ~90. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Medytacjoforma to pokój, tak mówią.
Forma nauki i pocieszenia.
Jednak gdy bogowie jej używają,
Jest formą kłamstw i spustoszenia.

   ~33. zwrotka Pieśni wyliczenia słuchaczy

Burzoforma, jak mówią, sprowadza,
I burze, i wichry, i deszcze.
Jej mocy się strzeżcie, jej mocy się strzeżcie.
Choć jej nadejście bogom noc przynosi,
Krwawego sprena przynęca.
Strzeżcie się końca, strzeżcie się końca.

   ~4. zwrotka Pieśni wiatrów słuchaczy

Nocoforma przepowie los, który nadchodzi,
Formą cieni jest, myślą, która przewidzi.
Gdy bogowie odeszli, nocoforma szeptała.
Nowa burza nadejdzie i będzie się srożyć.
Nowa burza szaleje, by nowy świat stworzyć.
Nowa burza to droga, nocoforma słuchała

   ~17. zwrotka Pieśni tajemnic słuchaczy

Rozkładoforma niszczy snów naszych duszę.
Tej formy od bogów unikać wciąż musisz.
Nie szukaj dotyku, nie wzywaj i odrzuć.
Patrz, gdzie palce stawiasz, gdzie ostrożnie kroczysz,
Wśród wzgórz i gdy w rzece swoje stopy moczysz.
Zachowaj swe strachy, by formie się oprzeć.

   ~27. zwrotka Pieśni tajemnic słuchaczy

Dymoforma, by ukryć i wśród ludzi chodzić.
Potężna to forma, jak i ludzkie Moce.
Ponownie ją trzeba sprowadzić.
Choć przez bogów wykuta,
Niestworzonego ręką uczyniona.
Moc to na równi przyjazna i wroga.

   ~127 . zwrotka Pieśni historii słuchaczy

Lud nasz wciąż obwiniają
Za kraj ten utracony.
Miasto, co tam wyrastało,
Sięgało aż do wschodu.
Ale klan nasz poznał prawdziwe jej przyczyny.
Nie nasi to bogowie strzaskali te równiny.

   ~55. zwrotka Pieśni wojen słuchaczy

Sprenów nas zdrada tutaj sprowadziła,
Co Moce swoje ludziom przekazali.
Lecz nie tym, którzy ich najlepiej znali.
Nie dziw, żeśmy się od nich wtedy odwrócili
I z bogami nasze dni wszystkie spędzali
A oni glinę z nas swą uczynili.

   ~40. zwrotka Pieśni tajemnic słuchaczy

Sztukoforma dla barwy, której nie znamy.
Jej pieśni bardzo pragniemy.
Na razie pieśni te wystarczyć muszą;
Przyciągnąć musimy stworzeniospreny.

   ~279. zwrotka Pieśni powtórzenia słuchaczy

Powiadają, że ciepło było w tej krainie,
Gdzie Pustkowcy w nasze pieśni weszli.
Do domów myśmy wzięli ich niewinnie,
A oni domy w swoje przemienili.
Ale powoli tak się działo,
Przez lata będziemy mówić, że tak być musiało.

   ~12. zwrotka Pieśni historii słuchaczy

Dymoforma, co między ludźmi ukryć się pozwala.
Niczym sprenów Moce, forma potężna jak fala.
Czy ważymy się przybrać ją znowu? Szpieguje.
Dziełem bogów ta forma, i jej się boimy,
Niestworzonego dotyku przekleństwo dźwigamy.
Z cienia stworzona, śmierci bliska. Ona kłamie.

   ~51. zwrotka Pieśni tajemnic słuchaczy

Spreny nas zdradziły, często tak czujemy.
Bowiem nasze umysły są zbyt bliskie dla nich.
To daje nam formy, ale właśnie wtedy
Więcej żądają najbystrzejsze spreny.
Dać im nie możemy, co im ludzie dają
My jesteśmy bulionem, oni mięso mają.

    ~9. zwrotka Pieśni sprenów słuchaczy

Lecz nie jest przecież niemożliwym cudem,
By złączyć ich i nasze Moce razem.
Obiecane zostało, uczynić możemy,
Ale czy skutki tego pojmujemy?
Stąd nie pytamy, czy zechcą nas przyjąć,
Lecz czy ponownie mieć je się ważymy.

   ~10. zwrotka Pieśni sprenów słuchaczy

Nasi bogowie zrodzili się z duszy odłamków
Tego, który na zawsze zapanować pragnie.
A jego złość zniszczy wszystko, co zagarnie.
To jego spreny, jego dar i cena,
Lecz nocoforma o życiu w przyszłości opowie,
Czempion wyzwany. Na to i on musi się zgodzić.

   ~Ostatnia zwrotka Pieśni tajemnic słuchaczy

Słowa światłości (część 3: Zabójcze)

Oni również, kiedy ustalili zasady działania każdej z więzi, nadali jej nazwę więzi
Nahel, ze względu na jej wpływ na dusze tych, których pochwyciła w swoim uścisku;
w opisie zaś każda łączyła się z tymi siłami, które rządzą samym Rosharem, dziesięcioma
Mocami, wymienianymi w kolejności, po dwie dla każdego zakonu. Pod tym względem
można więc stwierdzić, że każdy z zakonów z konieczności dzielił jedną Moc z każdym
z sąsiadów.

„Słowa światłości”, rozdział 8, strona 6

A kiedy mówili o nich zwyczajni ludzie, Wyzwalacze twierdzili, że są błędnie oceniani
ze względu na straszliwą naturę ich mocy. Gdy zaś kontaktowali się z innymi, zawsze
stanowczo utrzymywali, że inne określenia, zwłaszcza „Pyłowcy”, często słyszane
w mowie potocznej, są niedopuszczalne, szczególnie ze względu na podobieństwo do
słowa „Pustkowcy”. W odniesieniu do niego okazywali również wielki gniew
i uprzedzenie, choć dla wielu nie było wielkiej różnicy między tymi dwoma
zgromadzeniami.

„Słowa światłości”, rozdział 17, strona 11

Każdemu zakonowi przypisano więc patrona, w zgodzie z naturą i temperamentem
Herolda, który został owym patronem, a nie istniał przykład bardziej typowy niż
Strażnicy Skał, którzy podążali za Talenelat’Elinem, Kamiennym Ścięgnem, Heroldem
Wojny: uważali, że ich obowiązkiem jest bycie uosobieniem zdecydowania, siły
i niezawodności. Niestety, mniej się przejmowali swym nieroztropnym uporem, nawet
jeśli udowodniono im, że się mylą.

„Słowa światłości”, rozdział 13, strona 1

A gdy Wiatrowi byli w taki sposób zajęci, wydarzyło się to, o czym wcześniej tu
wspominano – a mianowicie odkrycie pewnej niegodziwej, a znaczącej sprawy, choć, czy
chodziło tu o łotrostwa pośród zwolenników Świetlistych, czy pochodzenia zewnętrznego,
Avena nie wspomina.

„Słowa światłości”, rozdział 38, strona 6

Nie da się zaprzeczyć, że zareagowali natychmiast i z wielką konsternacją, gdyż ci
właśnie najszybciej się zaparli i porzucili przysięgi. Nie używano wówczas określenia
Odstępstwo, ale stało się on popularną nazwą tego wydarzenia.

„Słowa światłości”, rozdział 38, strona 6

Ów akt wielkiej nikczemności wykraczał poza bezczelność, którą dotychczas
przypisywano zakonom– ponieważ trwały wówczas szczególnie nasilone walki, wielu
przypisywało ten czyn przyrodzonej skłonności do zdrady; a gdy się wycofali, około
dwóch tysięcy zaatakowało ich i zniszczyło wielu ich członków. To jednakże uczyniło tylko
dziewięciu z dziesięciu, gdyż jeden powiedział, że nie porzuci broni i nie ucieknie, lecz
planował wielki podstęp kosztem pozostałych dziewięciu.

„Słowa światłości”, rozdział 38, strona 20

Co się zaś tyczy Ishi’Elina, odegrał najważniejszą rolę przy ich narodzinach.
Doskonale rozumiał implikacje podarowania ludziom Mocy i narzucił im organizację–
ponieważ mieli zbyt wielką moc, powiedział im, że zniszczy wszystkich i każdego
z osobna, o ile nie zobowiążą się do przestrzegania praw i zasad.

„Słowa światłości”, rozdział 2, strona 4

I tak oto uciszono niepokoje w toparchii Revv, kiedy po tym, jak przestali
prześladować głosy wewnętrznego sprzeciwu, Nalan’Elin w końcu zgodził się przyjąć
Niebiańskich, którzy nazwali go swoim panem, choć wcześniej odrzucał ich propozycje
i we własnym najlepszym interesie odmówił poparcia dla tego, co postrzegał jako pogoń
za próżnością i irytację. To był ostatni z Heroldów, który został takim patronem.

„Słowa światłości”, rozdział 5, strona 17

Co zaś się tyczy Kowali Więzi, było ich tylko trzech, a liczba ta nie była dla nich
rzadka, nie próbowali też jej zwiększyć, gdyż w czasach Madasy tylko jeden z nich bez
ustanku towarzyszył Urithiru i jego tronom. Ich sprena uważano za wyjątkowego,
a przekonywanie ich, by dorównali liczbą innym zakonom, postrzegano jako wywrotowe.

„Słowa światłości”, rozdział 16, strona 14

Kiedy Simol usłyszał o przybyciu Tancerzy Krawędzi, opanowała go ukryta
konsternacja i groza, co jest częste w takich wypadkach. Choć nie byli najbardziej
wymagającym z zakonów, ich pełne wdzięku, zwinne ruchy ukrywały groźbę, która była
w owych czasach dobrze znana; ponadto byli najbardziej elokwentnymi
i wyrafinowanymi ze Świetlistych.

„Słowa światłości”, rozdział 20, strona 12

Jednakże zakonów nie zniechęciła tak wielka porażka, gdyż Tkacze Światła zapewnili
wsparcie duchowe; te wspaniałe twory tak ich zachęciły, że zdecydowali się na drugie
natarcie.

„Słowa światłości, rozdział 21, strona 10

Owi Tkacze Światła nie przypadkiem gromadzili w swych szeregach wielu, którzy
zajmowali się sztukami, to jest pisarzy, artystów, muzyków, malarzy, rzeźbiarzy. Biorąc
pod uwagę ogólne usposobienie zakonu, opowieści o ich dziwnych i różnorakich
zdolnościach mnemonicznych mogą być przesadzone.

„Słowa światłości”, rozdział 21, strona 10

Jeśli więc wśród Świetlistych istniały nieoszlifowane klejnoty, byli nimi Kształtujący,
gdyż, choć śmiali, byli również nieobliczalni, a Invia pisze o nich: „kapryśni, frustrujący,
zmienni”, jakby uważając za rzecz oczywistą, że inni się zgodzą. Mógł to być
nieprzychylny punkt widzenia, typowy dla Invii, zakon ten bowiem był podobno
najbardziej zróżnicowany w usposobieniu, pomijając ogólne umiłowanie przygody,
nowości i dziwactw

„Słowa światłości, rozdział 7, strona 1

Krótko mówiąc, jeśli ktokolwiek uważa Kazilaha za niewinnego, musi spojrzeć na
fakty i zaprzeczyć im w całości; powiedzenie, że Świetlistym brakowało prawości, skoro
skazali na śmierć jednego z własnych szeregów, takiego, który wyraźnie bratał się
z niezdrowymi elementami, wskazuje na niezmiernie gnuśne rozumowanie; gdyż złowrogi
wpływ wroga wymagał czujności przy każdej okazji, w czasach wojny i w czasach pokoju.

„Słowa światłości”, rozdział 32, strona 17

Widzący Prawdę byli zaś najbardziej tajemniczy z natury, gdyż na ich zakon składali
się wyłącznie ci, którzy nigdy nie mówili ani nie pisali o tym, co robią, co stanowi źródło
frustracji dla tych, którzy spoglądali na ich tajemniczość z zewnątrz. Nie byli naturalnie
skłonni do wyjaśnień, a w przypadku niezgody Corberona ich milczenie nie było oznaką
nadmiaru pogardy, lecz raczej nadmiaru taktu.

„Słowa światłości”, rozdział 17, strona 6

Co się zaś tyczy innych zakonów, które gorzej radziły sobie z odwiedzaniem dalekiej
krainy sprenów, Przenosicieli charakteryzowała ogromna szczodrobliwość, gdyż
pomagali innym w odwiedzinach i kontaktach. Nigdy jednak nie zrezygnowali ze swej roli
jako podstawowych łączników z wielkimi spośród sprenów; Tkacze Światła i Kształtujący
również mieli z nimi pokrewieństwo, choć nie byli prawdziwymi mistrzami w tej
dziedzinie.

„Słowa światłości”, rozdział 6, strona 2

Przybyło również szesnaścioro z zakonu Wiatrowych, a wraz z nimi znaczna liczba
giermków, a gdy znaleźli się w miejscu, gdzie Niebiańscy oddzielali niewinnych od
winnych, nastąpiła wielka dyskusja.

„Słowa światłości”, rozdział 28, strona 3

Wielkie umiejętności Niebiańskich w tej kwestii wydawały się niemal boską
zdolnością, której nie zapewniała żadna określona Moc ani spren, jednakże,
w jakikolwiek sposób zakon do niej doszedł, była prawdziwa, co przyznawali nawet ich
rywale.

„Słowa światłości, rozdział 28, strona 3

Dalej podążyły dwadzieścia trzy kohorty, które pochodziły z wojsk króla
Makabakamu, bo choć więź między ludźmi a sprenami była czasem niewyjaśniona, dzięki
przysięgom zdolność związanych sprenów do pojawiania się w naszym świecie zamiast
w swoim stawała się coraz większa

„Słowa światłości”, rozdział 35, strona 9

Malchin sobie nie poradził, bo choć nikt nie dorównywał mu w sztukach walki, nie
nadawał się do Tkaczy Światła. Pragnął, by jego przysięgi były podstawowe
i bezpośrednie, a na ile możemy to pojąć, ich spreny były liberalne w definicjach
dotyczących tej kwestii; proces wymagał wypowiadania prawd, by osiągnąć poziom
samoświadomości niedostępny dla Malchina.

„Słowa światłości”, rozdział 12, strona 12

A oto Melishi udał się do namiotu i postanowił następnego dnia zniszczyć
Pustkowców, ale tej nocy narodził się inny plan, związany z niezwykłymi zdolnościami
Kowali Więzi. W pośpiechu nie opisał dokładnie tego procesu; wiązał się on z samą
naturą Heroldów i ich boskimi obowiązkami, atrybutem, do którego mogli się odnieść
jedynie Kowale Więzi.

„Słowa światłości”, rozdział 30, strona 18

List (część 4: Nadejście)

~ Zaadresuję ten list do „starego przyjaciela”, gdyż nie mam pojęcia, jakim imieniem posługujesz się obecnie.

~ Przestałeś już wiązać nadzieję z klejnotem, który okazał się martwy? I nie ukrywasz się już pod imieniem dawnego mistrza?Powiedziano mi, że w obecnym wcieleniu przybrałeś imię związane z cechą, którą uważasz za swoją cnotę.

~ Jak sądzę, przypomina to trochę skunksa, który nadał sobie imię na cześć swego smrodu.

~ I popatrz tylko, co przez Ciebie napisałem. Zawsze wydobywałeś ze mnie to, co najbardziej skrajne, stary przyjacielu. A jednak wciąż nazywam cię przyjacielem, nawet jeśli mnie nużysz.

~ Tak, czuję rozczarowanie. Stale, jak to ująłeś.

~ Czy zniszczenia, do jakich doprowadziliśmy, nie wystarczą? Światy, po których teraz kroczysz, niosą ślady dotknięcia i planu Adonalsium. Nasze ingerencje przynosiły dotychczas jedynie cierpienie.

~ Moja ścieżka została wybrana bardzo starannie. Tak, zgadzam się ze wszystkim, co napisałeś o Raysem, łącznie z ogromnym niebezpieczeństwem, jakie stanowi.

~ Wydaje mi się jednak, że wszystko ma swój cel, a jeśli my– jak dzieci– zaczniemy kręcić się po warsztacie, ryzykujemy, że zamiast rozwiązać problem, jeszcze go zaognimy.

~ Rayse jest uwięziony. Nie może opuścić układu, który teraz zamieszkuje.  Z tego względu jego niszczycielski potencjał jest ograniczony.

~ Niezależnie od tego, czy taki był zamiar Tanavasta, minęły całe milenia, a Rayse nie odebrał życia kolejnemu z szesnaściorga. Choć opłakuję wielki ból, który zadał Rayse, to najlepszy rezultat, na jaki moglibyśmy liczyć.

~ On dźwiga ciężar Boskiej nienawiści, oddzielonej od cnót, które nadawały jej kontekst. Jest takim, jakim go uczyniliśmy, stary przyjacielu. I takim, jakim, niestety, sam pragnął się stać.

~ Przypuszczam, że obecnie jest bardziej siłą niż jednostką, nawet jeśli upierasz się, że jest inaczej. Ta siła została uwięziona i osiągnięto równowagę.

~ Ty jednakowoż nigdy nie przynosiłeś równowagi. Ciągniesz za sobą chaos jak trup wleczony za jedną nogę przez śniegi. Proszę, wysłuchaj moich błagań. Opuść to miejsce i podobnie jak ja złóż przysięgę nieingerencji.

~ Od naszej powściągliwości może zależeć los samego cosmere.

Fragmenty Diagramu (część 5: Wiatry rozpalone)

Oni przybędą nie powstrzymasz ich przysiąg szukaj tych którzy przeżyli choć nie powinni wzorzec będzie twoją wskazówką.

^ Z Diagramu, koda w dolnym rogu od strony północno-zachodniej, akapit 3

Jednym z niebezpieczeństw wynikających z użycia tak potężnej broni jest potencjalne pobudzenie tych badających więź Nahel. Należy unikać umieszczania tych jednostek w trudnych sytuacjach, jeśli nie akceptuje się konsekwencji w postaci Napełnienia.

^ Z Diagramu, deska podłogowa nr 27; akapit 6

AchalezostałypozostawioneTowynikaoczywiścieznaturywięziAlegdziegdziegdziegdzieWyruszyćOczywisteObjawieniejakukłucieSąuShinówMusimyjednoznaleźćCzymożemyużyćKłamcyCzymożemywykućbroń

^ Z Diagramu, deska podłogowa nr 17, akapit 2., co druga litera zaczynając od pierwszej

P: Do jakiego ideału musimy dążyć? O: Do podstawowej kwestii przeżycia,osłonięcia nasienia ludzkości przed nadchodzącą burzą.
P: Jaką cenę musimy ponieść? O: Cena jest bez znaczenia. Ludzkość musi przetrwać. Na naszych barkach spoczywa los całego gatunku, a w porównaniu z nim wszelkie inne kwestie są pyłem.

^ Z Diagramu, Katechizm na tyle obrazu przedstawiającego kwiaty, akapit 1

Musisz zostać królem. Wszystkiego.

^ Z Diagramu, Zasady nauczania, tylna strona wezgłowia, akapit 1

Niestworzeni to dewiacja, dar, zagadka, której rozwiązanie może nie być warte twojego czasu. Nie możesz przestać o nich myśleć. Są fascynujący. Wielu jest bezmyślnych. Jak spreny ludzkich uczuć, tylko o wiele bardziej paskudne. Wierzę jednak, że kilku może myśleć.

^ Z Diagramu, księga drugiej szuflady biurka, akapit 14

Jest jeden, którego będziesz obserwować. Choć wszyscy mają pewien związek z przewidywaniem przyszłości, Moelach jest jednym z najpotężniejszych w tym aspekcie. Jego dotyk wsącza się w duszę, kiedy odrywa się od ciała, a jego przejawom nadaje moc sama iskra śmierci. Ale nie, to dygresja. Odstępstwo. Władza królewska. Musimy omówić władzę królewską.

^ Z Diagramu, księga drugiej szuflady biurka, akapit 14

Oczywiście są głupcami Spustoszenie nie potrzebuje zachęty Może spaść gdzie zechce i to zrobi a znaki czytelnie wskazują że spreny przewidują iż wkrótce to zrobi. Starożytny od Kamienia musi w końcu osłabnąć Cud że od jego woli zależał pokój i dobrobyt świata przez ponad cztery tysiąclecia.

^ Z Diagramu, księga drugiego okrążenia sklepienia, wzór 1

316249151644251644102030625085251254016314162016141675610259261125424940421040420155101134410441702540104215166155104243306113234613015103168513085610634171540125212.
Nieoficjalna wersja poprawiona:
318249151844251844101930625085251273918314181918141875610259261125424939421039341915510113441044161253931042151861551042433061132346130151031885130485610634161539127212.

^ Z Diagramu, księga drugiego okrążenia sklepienia, wzór 15
Wersja odszyfrowana

Ale kim jest wędrowiec, swobodny pionek, ten, który nie ma sensu? Widzę przebłysk jego implikacji, gdy świat otwiera się przede mną. Cofam się. Niemożliwe. A jednak?

^ Z Diagramu, psalm cudów na zachodniej ścianie, akapit 8 / (Uwaga Adrotagii – czy to może dotyczyć Mraize’a?)

Jedno jest z pewnością zdrajcą pozostałych.

^ Z Diagramu, księga drugiej szuflady biurka, akapit 27

Chaos w Alethkarze jest, rzecz jasna, nieunikniony. Obserwuj uważnie i nie pozwalaj, by władza w królestwie się umocniła. Czarny Cierń może zostać sojusznikiem lub naszym największym wrogiem, zależnie od tego, czy wybierze ścieżkę wodza, czy nie. Gdyby wydawał się skłonny negocjować pokój, sprawnie się go pozbądź. Zagrożenie konkurencją jest zbyt wielkie.

^ Z Diagramu, pisma na lampie przy łóżku, akapit 4 / (Trzecie tłumaczenie Adrotagii z oryginalnych hieroglifów)

1173090605 1173090801 1173090901 1173091001 1173091004 11731001051173100205 1173100401 1173100603 1173100804

^ Z Diagramu, koda na północnej ścianie, okolice parapetu, akapit 2. / (Wydaje się, że to ciąg dat, choć ich znaczenie jest jak na razie nieznane)

MusibyćodpowiedźJakajestodpowiedźPowstrzymaćParshendichJednoznichTaktobrakującyelementPopchnąćAlethichbyichzniszczylitużprzedtymjaktenzdobędziemocTostworzymost

^ Z Diagramu, deska podłogowa nr 17, akapit 2., co druga litera zaczynając od drugiej