Trzeci tom

Trzeci tom początkowo miał nosić tytuł Stones Unhallowed (tłum. Nieuświęcony kamień, nawiązanie do kultury Shinów), jednak w październiku 2013 roku podczas Q&A Brandon powiadomił o zmianie tytułu roboczego na Skybreaker (tłum. Niebiański/ska). Jeden z asystentów, Peter Ahlstrom zawiadomił później, że pewnie i tak ostateczny tytuł będzie inny, co potwierdził komunikat autora z dnia 29.05.15, że nie wybrał jeszcze oficjalnego tytułu i waha się między kilkoma, włączając w to pierwszy z nich. Ostatnią decyzją, ogłoszoną 16.06.15 jest Oathbringer (Dawca Przysięgi – tak nazywa się również miecz Dalinara).

Prace ruszyły w pierwszej połowie czerwca ’15r. Autor przewiduje 8-10 miesięcy na pisanie, i publikację na drugą połowę 2017 roku. Według najnowszych informacji Dawca Przysięgi w oryginale ukaże się drukiem w listopadzie.

Wbrew początkowym założeniom, to będzie księga skupiająca się na postaci Dalinara – ujrzymy retrospekcje tego bohatera z czasów na 30 lat przed rozpoczęciem akcji Drogi Królów. Natomiast nie poznamy przeszłości Szeth’a – autor podtrzyma konwencję o skupianiu się tylko na jednym bohaterze, a temat Shina, podobnie jak w przypadku Słów Światłości, zostaje przesunięty na kolejną część. Dane nam będzie również zapoznać się z kolejną relacją z wydarzeń otwierających Drogę Królów – według autora najpewniej będzie to Eshonai.

 

Uwaga, dalszy fragment notatki będzie zawierać spojlery z drugiego tomu!

Główne wątki przewidywane przez fanów na część trzecią to:

  • Wizyta Kaladina w Palenisku, rozliczenie z Laral, wizyta w Kholinarze
  • Szkolenie Szeth’a w Shinovarze
  • Przeszłość Dalinara
  • Ataki Pustkowców
  • Odkrywanie Urithiru
  • Rozwijające się uczucie między Shallan i Kaladinem
  • Pojawianie się nowych Świetlistych

Dotąd zostały udostępnione cztery fragmenty – odczytywane podczas publicznych wystąpień i publikowane w formie pisemnej. To prolog z perspektywy Eshonai (klik), rozdziały Kaladina (klik) i Dalinara (klik), a także flashback Jasnah (klik), który prawdopodobnie nie znajdzie się w Oathbringerze.

  • Pingback: [Tłumaczenie] Opublikowane z 3. tomu #1 | Droga Królów()

  • 13thSON

    A nie przypadkiem – Rozwijające się uczucie między Shallan i ADOLINEM ?

    • Donna

      No wydaje mi się że między Adolinem i Shallan już nie ma się co rozwijać ;)) A z Kalem już owszem.

    • Milena Niewęgłowska

      Celowo figurują tam takie imiona, jakie są 😉 Ze strony Adolina już się rozwinęło wszystko, ze strony Shallan raczej się nic nie rozwinie, a ona podczas dwóch akapitów rozmyślań podczas wyjazdu z obozu Dalinara dała pierwszą oznakę zakochania względem K.

  • Lady Dragon

    Hmm, no nie wiem jak to jest z tym zakochiwaniem. Moim zdaniem Shallan będzie się trzymać Adolina jak mech kamienia. Kal i Shallan mają zbyt silne i niezależne osobowości żeby być razem szczęśliwymi, tak myślę.
    A co do przewidywanych wątków, to brakuje mi tutaj jeszcze właśnie Adolina. To taka fantastyczna postać, jestem pewna, że Brandon ma dla niego szczególną rolę. Mam dla niego swoją teorię 🙂

    • Bart

      A podzielisz się swoją teorią?

      Moim zdaniem Adolin przez długi czas nie zostanie świetlistym i będzie chodził rozgoryczony tym, że ON największy wojownik i najlepszy szermierz NIE został świetlistym, podczas gdy wszyscy z jego najbliższego otoczenia zostali, włączając jego słabowitego brata Renarina. Ale co się dalej wydarzy to właśnie nie mam pomysłu, ale pewnie dlatego to nie ja to piszę.

      • http://drogakrolow.pl Wiola

        Wiele osób uważa, że Adolin zejdzie na nieco mroczniejszą drogę. Zwłaszcza po SPOILER SPOILER zamordowaniu Sadeasa. Jednak to było coś, co musiało zostać zrobione z punktu widzenia fabuły i wg mnie Adolin jest usprawiedliwiony 😀

      • Lady Dragon

        No wreszcie zauważyłam, że ktoś do mnie coś napisał. Dwa miesiące :P.
        Moim zdaniem trochę się mylisz w stosunku do Adolina, bo to Kaladin chodzi i użala się nad sobą. Aż czasami chce mi się wrzasnąć, żeby wreszcie przestał biadolić jak stara baba 😀
        Niżej potencjalne SPOILERY.
        Co do samego Adolina, to rzeczywiście ma szanse zejść na nieco mroczniejszą drogę. Jednak jakiś specjalnych wyrzutów sumienia się po nim nie spodziewam. Moja teoria jest taka, że w końcu wyjdzie na jaw kto zamordował Sadeasa. Może przyczyni się do tego Renarin, będzie się zadręczał tą wiedzą nie chcąc zdradzić brata. Może Adolin widząc cierpienie brata sam się ojcu przyzna. W każdym razie cała sprawa się rypnie. Oczywiście Dalinar nie będzie mógł zachować tego w sekrecie. Już widzę jego dramat, gdy będzie musiał wydać swojego pierworodnego syna tym padlinożercom, arcyksięciom. Odbędzie się pokazowy proces, a jak wiemy za zamordowanie arcyksięcia karą jest śmierć. Oczywiście Dalinarowi, może przy pomocy Navani, ostatecznie uda się przepchnąć, zamiast kary śmierci – wygnanie. Co dla wychowanego w cieplarnianych warunkach Adolina pewnie będzie gorsze niż śmierć. Na swoim wygnaniu wreszcie zobaczy jak wygląda prawdziwe życie, zupełnie odmienne od tego które znał. Nasz Adolin wreszcie stanie się prawdziwym mężczyzną. Podejrzewam, że po drodze przypląta się do niego jakiś spren. Jeśli miałabym wybierać coś dla niego, to wybrałabym zakon Dustbringers. Tak ten najlepiej pasuje. Potem pewnie wróci do Urithuru już jako świetlisty. Nie wiem Barcie jak Ci leży moja teoria, ale dla mnie jest super haha.

        • M.

          No jest super, jest jest ;D Chyba że po drodze zrekrutuje Adolina jakaś organizacja, Duchokrwiści, Niebiańscy czy ktoś tam. Ciekawie jest również zauważyć, że
          SPOILERY Z FINAŁU SŚ
          Odpryski to martwe spreny idei, a więc każde z nich musiało reprezentować członka konkretnego Zakonu Świetlistych. Skoro poprzez bicie serca właściciela troszkę wracają do życia, może dają również Odpryskowemu nieco mocy związanej z zakonem sprena. Adolin zawsze rozmawia ze swoim mieczem przed walką, jakie umiejętności daje mu ostrze?

          • Lady Dragon

            Ciekawy zamysł, jednak nic takiego nie mogę sobie skojarzyć, za mało jeszcze wiemy. Widać raczej, że już bardziej zbroje zmieniały odpryskowych i dawały im różne moce.
            Jest również możliwość, że Adolin w ogóle nie zostanie świetlistym. Przecież nigdzie nie jest to zagwarantowane. Żeby zostać świetlistym trzeba mieć specjalne talenty, tutaj samo otrzymanie ostrza od matki nie wystarczy. Wtedy zgodzę się, że całkiem możliwe, że przyłączy się do jakiejś organizacji.
            Inna rzecz, która już od dawna mnie zastanawia… Renarin nie był w stanie nosić ostrza odprysku, bo słyszał krzyk, tak samo Kaladin, ale np. Dalinar nosząc Dawcę Przysięgi, a też został świetlistym, już nie miał tego problemu… Dlaczego? Coś mi umknęło? Adolin też nosi swój miecz i nic nie słyszy. Czy to dlatego, że nie może być świetlistym, albo czy coś się musi dopiero w nim zmienić? Może musi przeżyć jakąś życiową traumę i pocierpieć trochę? Wtedy pasowałoby do mojej teorii 😉

          • Kanrei

            „Inna rzecz, która już od dawna mnie zastanawia… Renarin nie był w
            stanie nosić ostrza odprysku, bo słyszał krzyk, tak samo Kaladin, ale
            np. Dalinar nosząc Dawcę Przysięgi, a też został świetlistym, już nie
            miał tego problemu… Dlaczego? Coś mi umknęło? Adolin też nosi swój
            miecz i nic nie słyszy. Czy to dlatego, że nie może być świetlistym,
            albo czy coś się musi dopiero w nim zmienić? Może musi przeżyć jakąś
            życiową traumę i pocierpieć trochę? Wtedy pasowałoby do mojej teorii ;)”

            Renarin oraz Kaladin obaj nawiązali już wtedy więź ze sprenem. Jednym z objawów jest właśnie to że słyszy się krzyki agonii martwego Ostrza.
            Dalinar takiej więzi nie miał, podobnie jak Adolin.
            Nie oznacza to że Adolin nie może zostać Świetlistym tylko że nadal nie pojawił się spren z którym mógłby nawiązać więź – powody mogą być rózne, jak wiemy spreny dopiero zaczynają nawiązywac więzi z ludzmi, niektóre z własnego wyboru inne nie, może to wynikać też z tego że Adolin nie został jeszcze Złamany, czyli jak pisałaś nie przeżył wystarczającej traumy.

          • Odpryskowy

            Dalinar powiedział, że Ostrze wydaje mu się niewłaściwe. Być może krzyk martwego sprena słyszy się dopiero po wypowiedzeniu któregoś Ideału – Kaladin po raz pierwszy dotyka Ostrza po wypowiedzeniu Drugiego Ideału, o Renarinie wiemy niewiele.

            Oczywiście Dalinar miał pewną więź z Ojcem Burz – już w „Drodze Królów” był proto-Świetlistym, dlatego też miał problemy z Dreszczem – Świetliści go nie czują, bo wywołuje go jeden z Niestworzonych. Jednak nie słyszał jeszcze wtedy krzyków Ostrza.
            W Słowach Światłości, po tym ja wyciągnął Ostrze na Amarama, powiedział że Ostrze wydaje mu się jakieś niewłaściwe.
            Dopiero gdy w Urithiru zaprzysiągł Pierwszy i Drugi Ideał, zaczął słyszeć krzyki Ostrza.

          • Kanrei

            Mało precyzyjnie się wyraziłem, myśląc o więzi miałem na myśli nawiązana Więź Nahel ale wygląda że błędnie uważałem że Więź nahela jest w pełni nawiązana po wypowiedzeniu pierwszego ideału.

            Po twojej odpowiedzi i myśląc o tym co wiemy z książek rzeczywiści wygląda że potrzebny jest przynajmniej Drugi Ideał po wypowiedzeniu którego dana osoba otrzymuje pełnie mocy konkretnego zakonu

            Wcześniejsza reakcja na martwy Odprysk wydaje się być też w części feedbackiem sprena który nawiązuje więź ze Świetlistym (wyjaśnienie poniżej).

            Spekulowałbym że siła reakcji na martwe Odpryski odpowiada temu jak silna jest więź ze sprenem.
            Kaladin mimo że nie dotyka martwych Odprysków to reaguje
            na nie bardzo negatywnie, i część tej reakcji jest na pewno wywołana
            przez Syl. Już w armii Amarama czuł się chory na samą myśl o przyjęciu
            Odprysków i wydaje mi się że było to coś więcej niż tylko jego niechęć
            do Jasnookich ale właśnie echo reakcji Syl.Syl wielokrotnie też komentowała martwe Odpryski i nie chciała aby Kaladin użwał któregoś.

            Trudno rozstrzygnąć to w tej chwili bo znamy tylko kilku Świetlistych, jednak to co wiemy sugeruje że masz racje i Drugi Ideał jest przełomem a nie tak jak myślałem wcześniej ja Pierwszy.

            Kaladin nie dotykał matwego Odprysku przed wypowiedzeniem Drugiego Ideału. Jednocześnie przed wypowiedzeniem Drugiego Ideału chyba podobnie jak Lift miał dostęp do tylko części mocy swojego zakonu. Po wypowiedzeniu Drugiego Ideału lepiej kontroluje moce, a po trzecim Syl stała się bronią i prawdopodobnie członkowie Mostu 4 stali się jego giermkami.

            Dalinar nawiązał Wieź Nahela dopiero w Urithiru i musiał wypowiedzieć Drugi Ideał zanim to się stało.

            Shallan nie dotykała martwych Odprysków. Jednocześnie jej rozwój przebiega inaczej bo ma tylko Pierwszy Ideał ale zanim zyskała świadomy dostęp do swoich mocy musiała zmierzyć się z Prawdą o sobie co by odpowiadało przynajmniej Drugiemu Ideałowi.

            O Renarinie nic nie wiemy jak przebiega jego rozwój i czy wypowiedział Ideały poza Pierwszym ale napewno komunikuje się ze swoim sprenem (co wydaje się kolejnym objawem nawiązania Więzi Nahela).

            Lift również musiała wypowiedzieć Drugi Ideał zanim mogła leczyć innych – nie dotykała martwych Odprysków wcześniej.

          • Odpryskowy

            akurat Mocowiązcy mają od razu dostęp do obu Mocy – Kaladin używał i Grawitacji i Przyczepności i to przed wypowiedzeniem choćby Pierwszego Ideału.

            W miarę postępu więź Nahel się umacnia – człowiek i spren zbliżają się do siebie: człowiek jest bardziej wciągany do Krainy Kognitywnej a spren do Cielesnej. Dlatego spreny mogą się manifestować jako Ostrza dopiero w miarę rozwoju więzi.

          • Kanrei

            Kaladin nieświadomie używał obu mocy, ale już w przypadku Lift ta musiała wypowiedzieć Drugi Ideał zanim mogła aktywnie leczyc innych.
            Kaladin nie mógł używać Syl jako broni do czasu wypowiedzenia Trzeciego Ideału, a Shallan najwyraźniej od początku mogła używać Wzoru jako Ostrza Odprysku bardzo szybko (od początku?) a mimo to Wzór był mentalnie ograniczony jeszcze przez jakiś czas po tym jak Shallan zaczeła Dusznikować i Tkać Światło (gdy u Syl było na odwrót – jej możliwości mentalne wzrastały/porwacały do niej proporcjonalnie do rozwoju Kaladina jako Windrunner’a) .
            Dalinar natomiast oprócz nieświadomego wdychania Burzowego Światła do leczenia siebie samego nie przejawiał żadnych mocy (ok można powiedzieć że Ojciec Burz nie nawiązał z nim więzi jeszcze wtedy).

            Problem dla mnie jest taki, że mam bardzo mało informacji na temat progresu
            Świetlistych a na dodatek u każdego potencjalnego Świetlistego którego
            poznaliśmy progres przebiega troche inaczej.
            I nie jestem pewny czy wynika to z
            – różnicy miedzy sprenami – np Syl i Wzór, o ile Wzór pozwala Shallan być kimkolwiek to Syl wymaga od Kaladina przestrzegania konkretnych zasad, podobnie spren Lift jest o wiele mniej rygorystyczny niż Syl,
            – różnicy między danymi osobami – Kaladin mimo że ma wykstałcenie wstępne jako chirurg poświęcił bardzo mało czasu na systematyczną nauke swoich mocy i ich zrozumienie i to głownie pod wpływem mostowych(co jest zreszta dziwne, bo jako żołnierz powinien zna wartość praktyki i treningu), Shallan natomiast ćwiczy i stara się odkrywać co może robić bardziej świadomie
            – a może od danej sytuacji i nie ma jednej ścieżki rozwoju lub są różne dla każdego Zakonu.

            Czy teoria o wciąganiu sprena do Krainy Cielesnej a człowieka do Kognitywnej w miarę umacniania więzi Nahel jest potwierdzona fragmetnami z książek lub WoB (Word of Brandon)?
            Pytam bo nie mogę sobie przypomnieć czegoś co sugerowałoby że np Kaladin bardziej jest częścia Krainy Kognitywnej a jestem ciekawy czy może Brandon dał jakieś wyjaśnienie czym jest/objawia się/jak wpływa na człowieka i sprena więz Nahel które przeoczyłem.

          • Odpryskowy

            Hm, z tym wciąganiem człowieka do Kognitywnej nie udało mi się znaleźć żadnego potwierdzenia, być może coś gdzieś źle przeczytałem. Ale spren jest wciągany bardziej do Fizycznej, to akurat wiadomo.

            Shallan na końcu Słów była o jedną przysięgę lub dwie wyżej od Kaladina. Są tutaj pewne niejasności.

            Lift używała obu Mocy zanim jeszcze wypowiedziała Drugi Ideał – manipulowała tarciem do ślizgania się i pierwszy raz użyła Wzrostu żeby nasionami rozsadzić okno. Wtedy też Wyndle stwierdził, że na Odrodzenie nie jest jeszcze gotowa (skoro dopiero pierwszy raz użyła Wzrostu, to leczenie innych mogło być jeszcze poza zasięgiem jej umiejętności). Ale faktem jest, że przed użyciem Odrodzenia wypowiedziała Drugi Ideał Tancerzy Krawędzi; nie wiemy tylko czy i jak duży ma to wpływ.

            Ze Wzorem i Shallan sytuacja była dość wyjątkowa, bo po tym jak w dzieciństwie użyła Ostrza, to odepchnęła od siebie Wzór i nieświadomie założyła sobie blokady mentalne na wspomnienia (albo po prostu zwykła trauma, kto wie? Wydaje mi się że coś o tym czytałem, poszukam) – stąd te zaniki świadomości jak sobie przypominała przeszłość. Potem jak zaczęła przywracać więź, to Wzór na początku był ograniczony.

            Co do nieświadomego używania Mocy, to tutaj znowu mamy mało informacji – Kaladin jeszcze przed wypowiedzeniem Pierwszego Ideału wdychał Burzowe Światło i używał Odwróconego Wiązania, a potem przypadkiem użył Pełnego (kiedy przylepił torbę do beczki). Z kolei Podstawowe Wiązanie jest wymieniane jako najtrudniejsze z Trzech Wiązań i tutaj już musiał trochę popróbować, żeby go w ogóle użyć.

            O Mocach Dalinara wiemy niewiele – jako Kowal Więzi ma dostęp do Napięcia i Przyczepności. O Napięciu nie wiemy praktycznie nic, Przyczepność podziwialiśmy w postaci Pełnego Wiązania.
            Do tego (przynajmniej ja tak zauważyłem) jedyne sytuacje, kiedy Dalinar był w pobliżu znaczących ilości Burzowego Światła i mógł je wciągnąć, to było kiedy miał na sobie Pancerz Odprysku (w końcu arcyksiążę raczej nie nosi ze sobą pieniędzy, bo i po co?). Z kolei Pancerz (a przynajmniej obcy Pancerz) przeszkadza w wykorzystywaniu Mocy – Odpryskowi byli niewrażliwi na Wiązania Szetha, do tego jest to jedna z ogólnych reguł cosmere, czyli interferencja Inwestytury – metalmyśli ciężej odpychać itp.

          • Masay

            A nie było to tak że, gdy Dalinar wypowiedział słowa przed Ojcem Burz i ten kazał mu wyrzucić „tą rzecz”, Kholin przyzwał ostrze i wtedy faktycznie usłyszał krzyki? Można było przeczytać ze poczuł ulgę po wyrzuceniu broni. Tylko problem w tej hipotezie jest taki, że był to drugi ideał, pierwszy Dalinar wykrzyczał jeszcze podczas starcia na Strzaskanych Równinach, a później walczył ostrzem z Szeth’em.

          • Masay

            A nie było to tak że, gdy Dalinar wypowiedział słowa przed Ojcem Burz i ten kazał mu wyrzucić „tą rzecz”, Kholin przyzwał ostrze i wtedy faktycznie usłyszał krzyki? Można było przeczytać ze poczuł ulgę po wyrzuceniu broni. Tylko problem w tej hipotezie jest taki, że był to drugi ideał, pierwszy Dalinar wykrzyczał jeszcze podczas starcia na Strzaskanych Równinach, a później walczył ostrzem z Szeth’em.

        • M.

          Tak nawiasem, „Kaladin chodzi i użala się nad sobą”? Naprawdę? ;p Coś takiego mógł napisać tylko ktoś, kto wychowywał się w europejskim społeczeństwie, z dachem nad głową, własnym łóżkiem, bliskimi i kulkami czekoladowymi na śniadanie.
          Kaladin przeżył piekło. Niektórzy się nie potrafią pozbierać po gwałcie, pożarze albo stracie jednej bliskiej osoby – Kaladin właściwie stracił rodzinę, dom, godność, momentami i człowieczeństwo, siłę, et cetera. A każda strata człowieka, za którego wziął odpowiedzialność, kumulowała się przez jego osobowość, czyt naturę obrońcy. Użala to się ktoś, kto ma tydzień na odrobienie 30 zadań z matematyki. Rozważania Kaladina były tylko obrazem tego, jak blisko krawędzi stoi.
          Nie chciałam zabrzmieć ofensywnie :pp Ale muszę bronić mojego ulubieńca!

          • Lady Dragon

            Kal jest też moim ulubieńcem, to nie tak, że go prześladuję 🙂 Naprawdę go uwielbiam. W pierwszej części nic do tego nie miałam, stwierdziłam, że owszem cierpi i ma wszelkie powody aby się tak zachowywać. Ale w drugiej części pomyślałam sobie, chłopie przesadzasz już. Uśmierciłeś Syl tym swoim jojceniem. Czujesz się tak pokrzywdzony i nieszczęśliwy, że nawet nie zauważysz jak dużo ludzi Cię kocha i chce za Tobą skakać w ogień. Mam po prostu nadzieję, że skończył już z tym i wreszcie będzie stanowił jakąś opokę dla świetlistych.
            (PS. zawsze nienawidziłam jeść kuleczki śniadaniowe haha, a druga sprawa to że za mojego dzieciństwa takich cudów to jeszcze nawet nie widzieli, a po kawałek kiełbaski na święta to babcia musiała przestać pół nocy w kolejce)

          • Kanrei

            Kaladin skrzywdził Syl nie jojceniem ale złamaniem przysięgi, jego związek z Syl opiera się na honorze, na czynieniu tego co właściwe. Przez brak działania, gdy wiedział że to co ma się zdażyć nie jest właściwe złamał swoją przysięgę że będzie chronił króla.

            Do tego Kaladin ma depresje, jednym z objawów jest zaburzona percepcja świata polegająca na tym że nie widzi się pozytywnych rzeczy, możemy się spodziewać że nadal będzie miał epizody depresyjne.

        • kanis

          W którym momencie Kaladin użala się nad sobą?

          Chyba mylisz użalanie się nad sobą z brakiem wiary w siebie.

          • Chainekken

            Dla mnie te pojęcia są równoznaczne. Jeżeli okazujesz brak wiary w siebie to znaczy że się nad sobą użalasz. Oczywiście to moje zdanie, ale z chęcią o tym podyskutuję jeśli nie czujesz się przekonany 🙂

          • kanis

            Nie zgadzam się. Użalanie się nad sobą przywodzi na myśl osoby, które nie mają nic lepszego do roboty tylko jęczą i stękają jak to im jest strasznie źle. Druga strona medalu, to załamanie nerwowe i depresja, brak wiary w siebie, skrajny chorobliwy pesymizm. Tu też występuję coś na wzór użalania się nad sobą ale nie jest ono podyktowane przelotnym kaprysem, tylko złym stanem psychicznym. Kaladin ma problemy, popada w depresję, podejmuje próbę samobójczą. To nie jest użalanie się nad sobą, tylko zwątpienie we własne siły, rezygnacja z życia. Jeszcze raz – użalanie się nad sobą jest wtedy, gdy ktoś non stop marudzi: „o ja biedny, o ja nieszczęśliwy, znowu mi się nie udało…”. To jest użalanie się nad sobą. Brak wiary we własne siły to po prostu… brak wiary we własne siły. Taki człowiek zazwyczaj jest zrezygnowany i nie oczekuje już nic od życia. Zamyka się w sobie i jedyne czego często chce to po prostu umrzeć. Tak to ja rozumiem. Podaj mi cytaty, w których Kaladin jawnie użala się nad sobą, to wtedy przyznam ci rację.

          • Lady Dragon

            Wiele razy w Słowach Światłości. Np. podczas obecności w lochach. Oczywiście on nie chodzi i nie mówi ‚o jezu, jaki ja jestem biedny i poszkodowany’ 🙂 ale cały czas jest mu coś nie tak i nie dostrzega co inni dla niego robią. To nie brak wiary w siebie, a raczej brak wiary w innych 🙂

          • kanis

            Po spodem udzieliłem odpowiedzi. I pozwoliłem się nie zgodzić. Typowe użalanie się to takie smęcenie, że znowu w życiu mi nie wyszło itp itd. Jeżeli ktoś nie wierzy w siebie, przechodzi depresję (Kaladin miał taki epizod) to zazwyczaj typowe użalanie się nad sobą nie występuje. Bo nawet na to nie ma siły.

      • kanis

        Ja sądzę, że Adolin stanie się jednym z antagonistów Dalinara – swojego ojca. Sadeasem gardził, ale to co zrobił sprawi, że zrodzi się olbrzymia przepaść pomiędzy nim a jego ojcem. Może zostanie wygnany i w rozgoryczeniu przejdzie bardzo negatywną przemianę, stając się kimś pokroju Sadeasa. Albo też oficjalnie zostanie uznany za zmarłego, by przybrać nową tożsamość i stać się jednym z antybohaterów całej sagi. Sądzę, że koniec końców dojdzie do pojedynku pomiędzy nim a ojcem, w którym jeden z nich aby przeżyć będzie musiał zabić drugiego. Oczywiście to tylko moje luźne rozważania. Chciałbym jednak zostać mile zaskoczony przez jakiś bardzo oryginalny wybieg ze strony autora.

        • Chainekken

          Ciekawa teoria, ale to co zrobił Sadeasowi było podyktowane miłością do ojca. Nie wyobrażam sobie jak ta miłość może przerodzić się w nienawiść. Adolin to po prostu nie ten typ człowieka. Jest postacią bardzo prostą, przewidywalną, naiwną wręcz. Gdyby Dalinar dowiedział się o czynie syna i wydałby na niego wyrok, myślę że Adolin poddałby mu się bez walki. Zauważ że w imię solidarności kazał się zamknąć w więzieniu razem z „małym mostowym”. Naprawdę uważasz że taki człowiek zwróciłby się przeciwko ukochanemu ojcu, którego wspierał absolutnie zawsze, a sczególnie wtedy, gdy wszyscy uważali go za szaleńca? 🙂

          • kanis

            W zasadzie to chyba masz rację. Chyba nigdy nie podniósłby ręki na ojca. Ale z kolei Dalinar nie ugiął by się przed postawieniem syna przed sąd. Miałby pewnie wahania i poważny kryzys emocjonalny ale przysięga do czegoś zobowiązuje. Przyszła mi do głowy inna myśl – albo gdzieś to tutaj już ktoś powiedział – gdyby jakimś cudem Adolin został skazany na śmierć, to dałbym sobie rękę uciąć, że ktoś pomógłby mu w uciecze z więzienia, byleby tylko ocalić mu życie. Moja teoria rzeczywiście trochę naciągana jest i kupy się nie trzyma. Może tułałby się przez jakiś czas, aż w końcu powróciłby jako zamaskowany Świetlisty. A swoją tożsamość ujawniłby dopiero w odpowiednim momencie. Mnie ciekawi jeszcze kwestia tego błazna, zapomniałem jak go nazywano w powieści. Kim on dokładnie jest i o co w zasadzie mu chodzi. Oj, musiałbym przeczytać te dwa tomy raz jeszcze ,bo wiele mi umknęło.

        • Lady Dragon

          Rzeczywiście ciekawa teoria. Ale też mi w nią ciężko uwierzyć. Adolin jest zbyt prostolinijny, a ród Kohlinów jest dla niego najważniejszy. Nie zrobi krzywdy ojcu. Co nie znaczy, że nie stanie się mroczniejszym bohaterem. Z drugiej strony zastanawiam się, czy Sanderson dla Renarina planuje podobną metamorfozę jaką przeszedł Elend. Ciekawe by to było, nie powiem. Przypuszczam, że to mogło by tylko dobić Adolina…

        • Natalia Kopik

          Dopiero co skończyłam czytać drugi tom i nie mogę się oprzeć, aby nie dorzucić trzech groszy do dyskusji o Adolinie. Na chwilę obecną to jedna z moich ulubionych postaci, wcześniej był nim Kaladin i wciąż bardzo go lubię, ale nie jest już tak tajemniczą postacią.
          Niestety raczej bliżej mi do teorii, że Adolin stanie się bardziej lub mniej, ale negatywną postacią. Już teraz czuje się zagubiony i ma wrażenie, że jego świat odwrócił się o 180 stopni. Co innego Kaladin jako Świetlisty – ta wiadomość była dla niego pozytywna, ponieważ była kolejnym dowodem, że jego ojciec miał rację, ponadto Adolin nie był z nim blisko. Ale co innego, kiedy Shallan okazuje się Świetlistą, to już bardziej nim… hm, może nie wstrząsa, ale go zaskakuje i zmusza do zastanowienie się kim jest on sam. Kiedy do tego dojdzie informacja o tym, że Świetlistymi są jego ojciec i brat – to może tylko pogłębić to wrażenie zagubienia. Pamiętajmy też, że dowie się o tym już po zabiciu Sadeasa, po jego myślach z tym związanych, z jego wyrzutami sumienia lub ich brakiem etc.
          Zgadzam się, że „stary” Adolin nie zostałby „tym złym”, nie działałby na szkodę swojej rodziny, klanu czy Kholinaru. Ale wydaje mi się, że podczas zabójstwa Adolin się zmienił, pada takie zdanie, że „coś w nim pękło”, a sam mówi „Mój ojciec uważa, że jestem od niego lepszy. Na twoje nieszczęście się myli.”
          Wydaje mi się, że wszystkie te rzeczy, działając osobno nie podkopałyby Adolina, ale obawiam się, że może zadziałać efekt przelanej czary, kiedy jeden drobiazg decyduje. Dołóżmy do tego konsekwencje śmierci Sadeasa, reakcję arcyksiążąt, Dalinara, możliwe, że Renaira (ktoś z Was rzucił pomysł, że może go to dręczyć jako Widzącego).
          Chciałabym się mylić i byłoby świetnie, gdyby złamanie Adolina zamiast popchnąć go na ciemną stronę, sprawi, że sam stanie się Świetlistym, ale ten cały ostatni POV Adolina jakoś mnie niepokoi. Nie uważam, że przejdzie jakąś skrajną przemianę, ale prawdopodobnie odsunie się i psychicznie i fizycznie (wygnanie/ucieczka?) od swoich bliskich i przez to będzie podejmował działania sprzeczne z nimi. Albo zostanie wykorzystany, jak Moash. Ale może nie będzie tak źle, bo Sanderson to nie Martin i jednak przeważają tutaj happyendy, jak np z Syl.
          No i na koniec, kim do jasnej ciasnej była matka Adolina?! 😀

          • Kanrei

            Co w książce wskazuje że Adolin może być niepewny siebie po tym jak osoby z jego otoczenia ujawniły się jako Świetliści? Pytam bo osobiście mam zupełnie przeciwne odczucia – że Adolin jest na tyle pewny swojej wartości że ujawnienie się Świetlistych nie wpłynie na niego.

            Dla mnie pierwsze pytania Adolina do Shallan po tym jak się dowiedział że jest Świetlistą : „Czy też umiesz latać?” jest wskazówką że Adolin raczej nie będzie miał problemu z tym.

            Tak samo jego reakcja odnośnie Kaladina > ha, wiedziałem że coś z tym mostowym było nie tak< nie zawierała w sobie nic z niepewności czy zazdrości.

            Te słowa : "Mój ojciec uważa, że jestem od niego lepszy. Na twoje nieszczęście się myli." oprócz tego co pisałem w innych postach mogą też sugerować że Adolin nie jest tak związany honorem jak jego ojciec (czasem należy wroga po prostu zlikwidować).

          • Natalia Kopik

            Tak jak pisałam, to wszystko jest w jego ostatnim POVie, w tym krótkim fragmencie, kiedy zabija Seadasa. On się zaczyna od słów „Kiedy Adolin szedł przez mroczne korytarze Urithiru, próbował nie pokazywać po sobie, jak przytłoczony się czuł. Świat się po prostu przekręcił, jak drzwi na zawiasach. Jeszcze przed kilkoma dniami jego kontrakt warunkowy był związkiem potężnego mężczyzny ze względnie mało ważną potomkinię odległego rodu. Teraz Shallan była prawdopodobnie najważniejszym człowiekiem na świecie, a on… Kim był? (…) Rzucił się w wir eksploracji, ponieważ wydawało się to czymś, co mógł zrobić. Niestety, dawało mu również czas na rozmyślania. Nie podobały mu się odpowiedzi, do jakich doszedł.” plus wzmianka, że coraz częściej podczas eksploracji oddalał się od reszty grupy – gdyby to go nie dręczyło, nie zachowywałby się w taki sposób. A potem przestaje nad sobą panować i zabija Sadeasa. Już wcześniej miał takie myśli, ale się za każdym razem hamował. Tym razem „coś w nim pękło”, jak pisze autor. Tak, jak pisałam, sama wiadomość, że Kal czy Shallan są Świetlistymi normalnie mogłaby spłynąć po Adolinie, ale razem z resztą rzeczy (ojciec, brat, morderstwo) już nie koniecznie. Jak widać w powyższym fragmencie, to już nie daje mu spokoju.
            Ach, zapomniałam jeszcze o jednym argumencie. Ktoś pisał, że Adolin ma doświadczenie w byciu rzucanym, ale akurat Shallan traktował inaczej i całkiem często było to podkreślane, niekoniecznie mam przez to na myśli, że się w niej zakochał (też zauważyłam rodzące się uczucie między nią a Kalem), ale uważam, że rozpad ich związku, jednak mocniej w Adolina uderzy niż rozpad jego poprzednich relacji. Aczkolwiek tutaj wchodzimy w czyste gdybanie, ponieważ on się może rozpaść na wiele sposobów, np. właśnie w wyniku potencjalnej ucieczki/wygnania Adolina albo, jeżeli Adolin długo będzie ukrywał prawdę o morderstwie, patrzenie jak Shallan i Kal się do siebie zbliżają, może też mieć na niego negatywny wpływ. Ale to już gdybanie całkowite, jak już wspominałam.

          • Kanrei

            Ha, to tylko pokazuje jak różnie można odczytywać fragmenty i że warto rozmawiać bo można porównać różne interpretacje często odmienne od własnej 🙂

            Ja zrozumiałem pierwszą cześć o zmianie świata bardziej że świat się zmienił w sensie społecznym i politycznym.

            Być może przez pierwsze pozytywne reakcje Adolina na wieści że Kaladin i Shallan oboje są Świetlistymi nie przyszło mi do głowy że kwestionował swoje poczucie wartości tylko to jak teraz wygląda jego i Shallan status społeczny i polityczny.

            Co do zabóstwa Sadeasa to ja osobiście rozumiem Adolina – Sadeas już raz zdradził Dalinara i Adolina i o mało nie skończyło się ich śmiercią. Wtedy tylko Dalinar, myśli o przyszłości rodu i fakt że byłaby to walka samobójcza powstrzymały Adolina.

            Później mamy cały tom kłamstw Sadeasa o jego ojcu i rodzie, podkopywania jego reputacji, łącznie z walką na arenie gdzie ponownie Sadeas wymknął się sprawiedliwości. Na końcu, gdy się wydaję że Dalinar ma ostateczny dowód że miał rację, Sadeasas rzuca Adolinowi w twarz że nie spocznie dopóki nie zniszczy Delinara, nie otwarcie w walce ale przy pomocy kłamstw przed którymi nie można się bronić.

            Tak jak pisałem wcześniej, czasem poprostu trzeba zniszczyć wroga zanim ten zniszczy ciebie, i myślę że Adolin doszedł do tego punktu, gdzie napięcie, desperacja, strach poprzednich miesięcy mogły znaleść ujście w furii i zemście na osobie odpowiedzialnej za to. Tym bardziej że Adolin nigdy nie krył tego że Sadeas powinien umrzeć za to co zrobił.

            Pytanie czy to było tylko to, czy też nastąpiła jakaś permamentna zmiana w Adolinie w tym momencie.

            Sanderson budował przez dwa tomy postać Adolina w określony sposób więc mam nadzieję że nie zmieni tego w następnym tomie o 180% stopni.

            „Ktoś pisał, że Adolin ma doświadczenie w byciu rzucanym, ale akurat
            Shallan traktował inaczej i całkiem często było to podkreślane”

            To mogłem być miedzy innymi ja 😀

            Zgadzam się że dla Adolina Shallan jest kimś wyjątkowym w porównaniu do kobiet które spotykał wcześniej, dlatego pamiętając ich relacje, podziw Adolina wobec Shallan, nie brałem pod uwagę że byłby o nią zazdrosny lub zawistny, jeśli już to użyłbym określenia onieśmielony bo jednak nagle okazała się być kims z legend 🙂 myśle że wiekszość ludzi w takiej sytuacji miałaby chwilę wątpliwości 🙂

            Zgadzam się że gdyby ich związek się rozpadł to Adolin przeżyłby to bardziej niż wcześniejsze niepowodzenia sercowe ale trzeba też pamiętać że nadal jest to aranżowane narzeczeństwo, nadal bardziej manewr polityczny niż związek oparty na miłości.

            Mam też nadzieję że Sanderson nie zdecyduje się połączyć w parę Shallan i Kaladina ale przekonamy się w trzecim tomie.

          • Natalia Kopik

            O widzisz, a ja nie pomyślałam, że tu może chodzić tylko o zmianę pozycji społecznej i politycznej. Hm, w sumie może faktycznie Adolin nie bierze tego do siebie i po prostu próbuje to rozgryźć tak ogólnie… Ale dla mnie powiało jakoś tak grozą 😀 Mam wrażenie, że zbyt mocno się tym przejął, jak na taki powód. No i jeszcze to pytanie, kim jest w takiej sytuacji on. Gdyby nie zaczął siebie kwestionować, nie zadawałby sobie takiego pytania. Stwierdziłby po prostu, że jego narzeczona przewyższa go teraz statusem. Jeżeli go to tak dręczy, to faktycznie jest rozpieszczony 😀
            Ale dojdą do tego nowe rzeczy. Jak według ciebie przyjmie wiadomość, że praktycznie wszyscy jego bliscy są Świetlistymi? Jeżeli nie ma pewności siebie ze stali, to może poczuć się chociaż trochę wyobcowany, bo jak powiedziałeś są trochę jak z legend. A krew Sadeasa na rękach może to pogłębić.
            Całkowicie się zgadzam, że Adolin miał powód zabić Sadeasa, ale problem leży w konsekwencjach, w reakcji Dalinara i innych arcyksiążąt i z całym bałaganem, który z tego wyniknie. W końcu syn tego, który mówi o zjednoczeniu i przestrzeganiu Kodeksu i prawa, zabija swojego wroga-arcyksięcia. To raczej nie zwiększy zaufania pozostałych i nie ułatwi zadania Dalinarowi. Myślę, że zarówno to, jak i możliwe zatajanie swojego udziału, odciśnie piętno na Adolinie i nie jestem pewna czy pozytywne.
            Tak jak pisałam wszystkie te rzeczy osobno nie zachwiałyby Adolinem, ale razem obawiam się, że mogą. Mam nadzieję, że się mylę albo że wyjdzie mu to na dobre.

      • Kanrei

        Tylko że w książce nic nie wskazuje żeby Adolin miał predyspozycje do takiego zachowania, wręcz przeciwnie.
        Jest pewny swoich umiejętności ale też i swoich ograniczeń. Adolin jest prawdopodobnie jednym z najlepszych szermierzy i wie o tym a mimo to nie jest negatywnie zarozumiały czy arogancki z tego powodu. Jednocześnie zdaje sobie sprawe że np intelektualnie Shallan go przewyższa i wcale nie czuł się z tym źle. Podobnie w jego reakcji na wieść o tym że Shallan jest Świetlistym nie było nic negatywnego.

        Na końcu Adolin kocha swojego brata, podczas finałowego pojedynku na arenie był gotów poświęcić życie dla niego, wierzył w niego zawsze. Imo na wieść o tym że Renarin jest Świetlistym raczej odetchnie z ulga bo to wyjaśnia dlaczego Renarin nie mógł użyć ostrza, dlaczego zamarł na arenie.

        Moja teoria jest podobna do Lady Dragon – Adolin aby stać się Świetlistym musi nawiązać więź ze sprenem a aby to nastąpiło musi zostać Złamany, czyli przeżyć jakąś poważna traumę psychiczną – najbardziej oczywiste wydaje się w tej chwili to że zabójstwo Sadeasa zostanie odkryte a Adolin zostanie albo wygnany, albo skazany na śmierć i będzie się ratował ucieczką.

  • Anna

    Mam nadzieję, że wątek Szeth’a będzie bardziej obszerny niż w poprzednich tomach. To smutne, że mojej ulubionej postaci autor poświęcił najmniej stron 🙁

    • Milena

      Biorąc pod uwagę bardzo mocne bujnięcie jego losów w finale drugiego tomu baaardzo bym się zdziwiła, gdyby autor dalej trzymał Szeth’a na marginesie ;d No i ciągle jeszcze mamy przed sobą całą księgę poświęconą właśnie jemu. Bite 600 stron dla Shina

      • Anna

        Cała księga o Skrytobójcy w bieli?! A to w ramach ABŚ, czy jako osobna książka?
        Normalnie podniosłaś mnie na duchu! 😀

        • Milena

          Cieszę się! ;D Ale to chyba mniej, niż się spodziewasz. Chodzi mi o to, że Szeth będzie miał „swój” tom tak jak Kaladin i Shallan – to znaczy, że mniej więcej połowa całego tomu to będą jego rozdziały, z przyszłości i teraźniejszości. Jak wyżej, tak miało być najpierw z drugim a potem z trzecim tomem, ale przesunął się BS koncept – więc w 2018 powinnaś dostać opasłe tomiszcze z jakimiś 500-600 stron wyłącznie Szteha 😉
          Co do osobnej książki – ma takowa powstać, ale o bohaterze drugoplanowym, BS jako przykłady podaje Zwinkę i Lopena.

          • Milena

            Tfu, *przeszłości.

          • Anna

            Szczerze, to to jest zdecydowanie więcej niż się spodziewam. Jestem raczej sceptycznie nastawiona, bo nie chcę się potem rozczarować 😀

            2018? Jeśli BS rzeczywiście wyrobi się w terminie, to te 3 lata nie wydają się aż tak długim czasem oczekiwania ( szczególnie, że już za rok ma się pojawić 3 tom). Mam tylko nadzieję, że tego dożyję. I że BS dożyje…
            Dzięki za wiadomość! 🙂

  • Pingback: [Tłumaczenie] Kolejny rozdział z 3. tomu – Droga Królów()

  • Pingback: Znów w polskich księgarniach - stare i nowe księgi Sandersona – Droga Królów()

  • Yevoni

    MOJA WYPOWIEDŹ TO POTENCJALNY SPOILER – „Stawiam prawo ponad wszystko” – Te słowa wypowiedział Dalinar, żeby stać się Świetlistym. No właśnie, ciekawi mnie jak one będą się przekładały na życie kiedy dowiedzą się kto zabił Sadeasa i trzeba będzie tą osobę osądzić. Ciekawe jaka kara jest przewidziana za zabójstwo Arcyksięcia.
    Naprawdę ciekawi mnie wątek Adolina. A co jeśli nie będzie mógł być świetlistym? Może jakiś pakt ze Strażniczką Nocy i użycie Starej Magii?
    Boję się, że Kaladin może zastać w Palenisku tylko zmarłych.
    Moje marzenie na następny tom to pokazanie kultury Shinów i dowiedzenie się jak Szeth rozliczy się z nimi za nazwanie go Kłamcą.
    Ach i oczekuje więcej Jasnah – uwielbiam tą postać!
    To moje wszystkie przemyślenia na temat 3 tomu… Dziękuję za uwagę 🙂

    • Yevoni

      No i pogmatwałam Świetlistych :(… NWM…

      • fafel

        No właśnie 😉 Więc wywód nie w tę stronę. Podobnie jak Wiatrowy, Kowal będzie bardziej skłonny do miłosierdzia niż Niebiański, bo ma łączyć/chronić ludzi, a nie wymierzać im kary.

        • Rocket

          Adolin stanie się złym badguyem, w miejsce Sadeasa. Coś na wzór Vadera. Motyw? Niemal wszyscy dookoła niego są Świetlistymi. On sam gdyby miałby być nim to słyszał by krzyki przy trzymaniu Ostrza Odprysku. Dodatkowo wątek Kaladin&Shallan pogłębił wewnętrzny gniew Adolina. Takie są moje przewidywania. 🙂

          • Kanrei

            Problem z tym motywem jest taki, że na razie Adolin nie ma wewnętrznego gniewu z powodu Świetlistych.

            Jego reakcja na wieść że Shallan (jeszcze wiekszy podziw) i Kaladin (zadowolenie że miał rację że Kaladin coś ukrywał) są Świetlistymi jest pozytywna.
            Wątpie żeby inaczej było w przypadku jego ojca i brata których kocha.

            Oczywiście wszystko jest możliwe, ale byłoby dziwne że Sanderson poprowadzi Adolina w zupełnej przeciwnym kierunku jeśli chodzi o charakter niż to co budował przez dwa tomy.

            Jeśli chodzi o możliwe uczucie Shallan do Kaladina, hmm pytanie jak bardzo związany jest Adolin – w koncu w byciu rzucanym przez kobiety ma olbrzymie doświadczenie 😀
            No i jeśli chodzi o związek Shallan z Kaladinem to problemem będzie też Syl która ma bardzo negatywne nastawienie do Zagadkowych.

          • Rocket

            UWAGA SPOILERY!

            No tak ale w sytuacji gdy nawet Herdaz został Świetlistym to już może się czuć co najmniej dziwnie. Taka przemiana byłaby bardzo stopniowa, nie byłoby chyba lepszego tomu niż ten poświęcony Dalinarowi, więc w sam raz się nadaje. Ale cóż, zobaczymy, osobiście czekam z niecierpliwością na nowy tom, bo Adolin i Dalinar to moi faworyci. ^^

          • Kanrei

            Cały post to spoilery 🙂

            To nie pierwszy lepszy Herdaz 🙂 jak przeczytałem ten fragment to było jedno wielkie TAK!!! jednak późniejsze przeglądanie internetu troche ostudziło mój zapał, wygląda że są teorie że to nie był początek przemiany w Świetlistego tylko bycie giermkiem.

            Wracając do samego Adolina.

            Adolin jest jedna z moich ulubionych postacii w ABŚ, głównie z tego powodu jak Sanderson go prowadził do tej pory czyli jako kogoś pozytywnego kto kieruje się honorem i robi to co właściwe.
            Lubię Adolina takiego jakiego poznaliśmy do tej pory, który wyjaśnia Shallan szczerze niedogodności związane ze zbroją, który mimo utarczek z Kaladinem spędza czas w wiezieniu gdy ten jest uwięziony, więc liczę, że Sanderson nie zmieni tych cech charakteru Adolina.

            Dlatego mam nadzieję że nie będzie zazdrości i zawiści o Świetlistych bo do tej pory Adolin poprostu nie był takim człowiekiem, inaczej byłby zazdrosny o Kaladina po walce na arenie a tymczasem zaczął go szanować.

            Osobiście powodów jakiejś przemiany upatrywałbym w przeszłości Adolina o której nie wiemy nic.
            Mam wrażenie że jego słowa gdy mówi Sadeasowi że Dalinar myli się uważając że jego syn jest lepszym człowiekiem niż Dalinar, wskazują że jest jakiś mrok w Adolinie którego nie poznaliśmy (być może związany z jego matka a żoną Delinara).
            Jednocześnie nie wiemy jakie będą skutki tego co przytrafiło się Sadeasowi ale raczej będą poważne, gdzie wygnanie wydaje się najłagodniejszą opcją (bo wątpię żeby był uniewinniony). Wiec wygnanie, plus coś co sprawia że nie uważa się za tak dobrego jak myśli o nim Dalinar mogłoby spowodować jego Złamanie i umożliwić stanie się Świetlistym, jednocześnie, nie chciałbym żeby Adolin skończył jako negatywny bohater.
            Tym bardziej że oprócz voidbringerów mamy troche negatywnych postaci – Eshonai która zaczeła jako pozytywna postać a wygląda że skończy jako Champion Odiuma, mamy Szetha który prawdopodobnie nadal będzie walczył ze Świetlistymi (mimo że herald przyjął go do swojego zakonu to na końcu spreny decydują kto będzie Świetlistym, a jak na razie żaden nie związał się z Szethem), Amaram nadal żyje, są Ghostbloods.

  • Horneater

    To skoro trzeci tom jest o Dalinarze to planowany tytuł piątego („Arcyksiąże wojny”) zdaje się trochę zdeaktualizował 😉

    • Bartek

      Nadal ma charakter tytułu roboczego. Podobnie jak Stones Unhallowed, dopóki autor nie zdecyduje się go oficjalnie zmienić. Nie musi na 100% to być tom Dalinara, może zostawi sobie jego rozdziały z przeszłości na inny tom kiedy rozmyśli się z powrotem do Szetha. Itd

  • Lady Dragon

    Wczoraj zadałam pytanie w Wydawnictwie Mag, jak wygląda procedura tłumaczenia i wydawania anglojęzycznych książek w ich wydawnictwie. Oczywiście chodziło mi o trzeci tom Archiwum. Ciekawa byłam jak długo polski tłumacz musi czekać na otrzymanie tekstu. Z Wydawnictwa otrzymałam taką odpowiedź: „Tekst do tłumaczenia będzie na pewno dostępny przed premierą książki, ale jak wcześnie, wyjdzie w praniu. Tutaj nie ma reguły.” Chyba pocieszające, co nie? Nie trzeba będzie czekać z tłumaczeniem (1000 stron na pewno zajmie dużo czasu) na premierę anglojęzyczną, więc czas naszego oczekiwania będzie trochę skrócony. Np. z takim Harrym Potterem nie byłoby szans. Wszystko owiane było taką tajemnicą, że tłumacz dostawał tekst dopiero po premierze.

  • Pingback: Część tajemnicy drugiej połowy Archiwum odkryta [spoilery SŚ] — Droga Królów - Brandon Sanderson()

  • Kanrei

    Mam nadzieje że nie będzie romansu między Shallan a Kaladinem a uczucie miedzy nimi będzie opierać się raczej na przyjaźni lub braterstwie broni.

    Mimo że związek Shallan i Adolina był aranżowany to liczę że przerodzi sie w coś więcej.

    • Ja

      źle myślisz

      • Kanrei

        Nah, myślenie nie jest złe, brak myślenia jest zły a w tym przypadku moge się za mylić, błędnie przewidywać albo mieć nadzieję na coś co się nie zdaży 😉

        Pozatym, związek Kaladina z Shallan byłby dość trudny biorąc pod uwage jak negatywnie honor spreny reagują na zagadtkowych.

  • Levy

    Może to przez to że naoglądałem się za dużo anime ale mam wrażenie że w okuł Kaladina rozwinie się mały harem najpierw Shallan potem Laral (wiadomo przyjaciółka z dzieciństwa ) i jeszcze jakaś trzecia się napatoczy ? ale co ja tam wiem.

    • xxy

      Laral to raczej zamknięty epizod.

  • Dżasta

    Nie! Shallan ma być z Adolinem! Trójkąciki to beznadziejny pomysł w tak wspaniałej książce!

    • Lady Dragon

      Nie chcę Cię martwić Dżasto, ale ten związek moim zdaniem szybko upadnie… Takie mam przeczucie 😛

      • Odpryskowy

        Ty też sądzisz, że Shallan otoczona przez Pustkowców Dusznikuje się w kilkadziesiąt kilo uranu i zabierze ich ze sobą w ślicznej eksplozji atomowej? 😀

      • Kanrei

        Jak często twoje przeczucia w takich sprawach się sprawdzają?

        Jak do tej pory aranżowane związki u Sandersona przetrwały 🙂

        • Lady Dragon

          Niech będzie, nie przeczucie ale pobożne życzenie 🙂 Moje sympatie w tym względzie są już znane 😛

    • Kanrei

      Team Shadolin 😀

      Ewentualnie Team Jashllan 😀

      Też mam nadzieje że nie będzie trójkątów rodem z tanich romansów 🙂

    • Ing

      Moim zdaniem Shallan będzie z Kaladinem – jakoś lepiej pasują do siebie – i nie chodzi o to że oboje są świetlistymi. Zresztą niedługo będzie wiadomo – w/g strony Sandersona właśnie skończył pisać 3 tom – teraz ewentualne poprawki i do druku 🙂

      • Kanrei

        Listopad 2017 jesli ktos zamawia angielska wersja, choc MAG chyba planuje w podobny czasie wydac 🙂

  • Kvothe

    Uwielbiam jak pisze Sanderson aczkolwiek jeżeli chodzi o relacje damosko-meskie brakuje troche pikantosci.
    (czytalem Tryolgie z mlgly zrodozny oraz DD I SS)

    Mysle, ze nie co wiecej pikaneterii by nie zaszkodzilo.
    Jak mysle o tym kto z kim czy Shallan z Adolinem czy Kaladinem co to za roznica jak autor zadnych detali z pozycia nie zdradzi 😉

    Nie to zebym chcial z tego zrobic harlequina( jakolwiek sie to pisze) aczkolwiek tak duzo stron i troche tego brakuje. Moze daltego tak uwazam bo czytam obcenice Petera V Bretta i jego ksiazki sa tym przesycone, a moze dlatego ze jestem rowniez fanem Piesni lodu i ognia

    Co myslicie? Na moje w fantasy dla doroslych seks powinien byc.

    • Lady Dragon

      Ty, Kvothe, wiesz że jestem w Tobie zakochana? 😛 Właśnie zaczytuję się w Imię Wiatru i tak mnie trachnęło niespodziewanie 😀
      Czy ja wiem z tym seksem? W takim Kole Czasu nigdy go nie było albo tyle co na lekarstwo i wcale mi to nie przeszkadzało. U Sandersona też mi nie przeszkadza. Nie żebym była jakąś dewotą czy co, bo np. taka Jean Auel pisze super sceny seksu i to całkiem ostre i też mi się podoba. Zależy od książki i klimatu jaki tam panuje. I prawda też jest taka, że trzeba takie sceny umieć napisać, a nie każdy to potrafi. Lepiej żeby nie było nic, niż jakby to miało być śmieszne albo nienaturalne.

      • Kvothe

        @disqus_l43mFwGUXy:disqus
        Tak myslalem, jezeli chodzi o ta szersza publicznoscia.
        Oczywiscie jestem wielkiem fanem jego pisania jak najbardziej mi brak takowych scen nie przeszkadza 🙂

        @disqus_q61zwkJ95F:disqus
        No wlasnie kolo czasu… czytajac ok. 55 ksiazek rocznie zdalem sobie sprawe, ze przez najblizsze 30 lat przeczytam „tylko” ok. 1650 ksiazek. Stad tez staram wybierac sie pozycje tylko te, ktore sa warte zeby nie marnowac czasu. I dlugo sie zastanawialem nad Kolem czasu opinie widzialem ze sa rozne. Domniemam ze polecasz?

        Fanatasy czytam od niedawna ale nie moge sie oderwac..
        Piesn lodu i ognia, Wiedzmin, Hobbit,DK, SS, Z mgly zrodozny (3tomy) i teraz w polowie cyklu demonicznego. Dlatego tez zastanawialem sie nad kolem czasu bo wiele osob polecalo aczkolwiek rencenzje nie sa tak przycholne jak w archiwum.

        Co tu duzo mowic, „so many books, so little time”

        Imie Wiatru super strach medrca trzyma poziom albo jest jeszcze lepszy 🙂
        Czekam na 3 (ostatni) tom aczkolwiek Patrickowi tez nie idzie najszybciej

        • Kanrei

          Jeśli spędzasz trochę czasu na dojazdach gdzie nie można czytać lub np biegając to audiobooki mogą być bardzo dobrym uzupełnieniem czytania.
          Jak się trafi na dobrego lektora to audiobook może być tak samo fajny jak książka, no i można dodatkowo wykorzystać czas 🙂

          • Kvothe

            Wiem 🙂 Pies lodu i ognia super audiobook gry o tron.
            Te 55 ksiazek to juz wliczam w to pare audiobookow 🙂

        • Lady Dragon

          A już tak mam, wchodzę na stronę Sandersona i lobbuje Jordana 😛
          Są różne opinię, bo nie wszyscy akceptują specyficzny styl Jordana. Wiesz, że Rothfuss był wielkim fanem Jordana? Teraz nawet czytając Imię Wiatru odnajduję bardzo delikatne odniesienia. Choć to oczywiście zupełnie inna książka.
          W każdym razie spróbować nie szkodzi, po dwóch, trzech tomach już będziesz wiedział czy to Twoja bajka 🙂

    • Kanrei

      Sanderson pisał że chce aby jego książki były odpowiednie dla jak najszerszej publiczności więc sceny seksu będą jeśli fabuła tego będzie wymagać. W innych wypadkach zostawia tą kwestię wyobraźni czytelników.

      W książkach Sandersona brak seksu, czy przesadnej brutalności mi nie przeskadza. Czasem fajnie byłoby fajnie mieć więcej choćby ogólnych informacji – np czy Adolin szedł do łóżka z którąś z kobiet z którymi był związany czy były to tylko bardzo formalne zaloty.

      Z drugiej strony Dalinar i Navani uprawiają seks. I jakoś nie brak mi tych opisów bo no właśnie, nic by nie wniosły do opowiadanej historii, przynajmniej dla mnie.

    • Nwm

      Ja osobiście czytam tę książkę, lat mam 13 i wolałbym by pozostała bez żadnej pikanterii 🙂

  • Gaja

    To jest straszne, że Adolin jest tak odrzucony… A na dodatek wszyscy (włącznie z jego narzeczoną) z jego najbliższej rodziny są świetlistymi a on nie i jeszcze teraz Shallan zakochująca się w Kaladinie…

    • szabla91

      Straszne? Koleś całe życie żył jak pączek w maśle, a jego jedyną niedogodnością było to, że nie mógł nosić ubrań takich jakich chciał i nie pić takiego wina jakie chciał(więc tak naprawdę jedynym poważnym potencjalnie traumatycznym przeżyciem była śmierć matki). To Renarin miał przewalone(i w sumie nadal ma skoro Widzi przyszłość w kijowych barwach), a nawet Dalinar swoje w życiu wycierpiał, więc jakieś poważniejsze niedogodności jeszcze przed Adolinem. Co do kobiet to karma wraca, skoro wyrywał panienki będąc już z jakąś to teraz chociaż raz ma sytuację odwrotną 😀

  • Jasnah

    Tylko nie „uczucie między Shallan i Kaladinem”. Zbyt przewidywalne, zbyt szablonowe, kliszowate… Nie już Shallan będzie z Adolinem, proszę.

    • Kanrei

      Dokładnie 🙂 Jak mamy kobietę jako jedną z głównych postaci to od razu oczekuje się że zakocha się ona w jakimś mężczyźnie – najlepiej też głównej postaci.
      Czytelnicy raczej nie powinni liczyć na uczucie między Shallan i Kaladinem.

      Gdzieś ostatnio czytałem że w Archiwum Sanderson chce pokazać związek uczuciowy raczej między starszymi osobami i Dalinar z Navani pełnią tą rolę a Kaladin na chwilę obecną (sądzę że chodziło o Słowa Światłości a nie dokładnie trzeci tom) nie ma żadnych wątków romantycznych.

      Osobiście podobałoby mi się gdyby Shallan zakochała się w innej kobiecie, i to ona wybrała, a nie została wybrana 🙂

  • Pingback: Prolog „Dawcy Przysięgi” – Droga Królów – Brandon Sanderson()

  • Pingback: Słowa Światłości – usunięte Interludium – Droga Królów – Brandon Sanderson()

  • kanis

    Tyle książek przeczytałem w swoim życiu, były lepsze i gorsze, takie, które nie chciałem, by się kiedykolwiek skończyły, takie, do których obiecałem sobie, że jeszcze kiedyś powrócę; jednak z nich wszystkich tylko Archiwum Burzowego Światła zrobiło ze mną coś, co w zasadzie trudno jest wyjaśnić. To takie dziwne uczucie jakby się wreszcie odnalazło dawno zapomnianą drogę i starych, wyrzuconych z pamięci przyjaciół. Nie wiem jak to opisać, to jest niczym powrót do źródła, do samego rdzenia duszy. Ten świat, bohaterowie, ta magia i ta dziwna tęsknota za rzeczywistością wykreowanyą przez Sandersona, to pragnienie, by w niej trwać, żyć, przeżywać ją w kółko co rusz to na nowo, byleby tylko się nigdy nie skończyła. Nie mogę się doczekać trzeciego tomu. Jeśli wyjdzie, kupuję oryginał po angielsku, mam czytnik z wbudowanym słownikiem, więc jakoś damy radę. Jeśli chodzi o polski przekład, to boję się, że w pośpiechu znowu tłumacz da czadu i pojawią się takie słowne perełki jakie mieliśmy w pierwszym tomie. Pożyjemy, zobaczymy.

  • Michał

    Na stronie Sandersona pojawiła się informacja, że data wydania Oathbringera to 14 listopada 2017 🙂

  • Marks Doros